Lech – Górnik 3:1. Nie zatrzymali “Lokomotywy”

Kaszpir  -  7 kwietnia 2018 20:30
0
1144

Górnik Zabrze przegrał z Lechem Poznań 1:3. Honorowego gola dla „Trójkolorowych” zdobył z rzutu karnego Damian Kądzior, dla gospodarzy trafiali Jóźwiak, Trałka oraz Majewski.

Marcin Brosz na mecz w Poznaniu miał, z różnych powodów, mocno ograniczone pole manewru. Jedynym nominalnym napastnikiem był w sobotę Marcin Urynowicz. Do bramki powrócił Tomasz Loska, a od pierwszych minut na boisku oglądaliśmy Wojciecha Hajdę.

Spotkanie rozpoczęło się z kilkunastu minutowym opóźnieniem, spowodowanym rzucanymi na murawę przez kibiców Lecha serpentynami. Kiedy gra już się rozpoczęła, od razu uwidoczniła się przewaga gospodarzy. Górnik ograniczał się do przerywania akcji rywala i nielicznych wypadów. Podopieczni Nenada Bjelicy szybko operowali piłką, rozrzucali ją dobrze do boków, a stamtąd groziły nam błyskawiczne wejścia skrzydłowych. Po jednej z takich akcji, Górnika od utraty gola uratował słupek, a zmierzającą wzdłuż bramki piłkę wyekspediował Suarez.  Pod koniec tej części gry, doszło do groźnego zderzenia głowami Majewskiego z Suarezem, obaj zawodnicy potrzebowali pomocy medycznej co więcej, Hiszpan krwawiąc powrócił na boisko z zabandażowaną głową .Arbiter do na skutek przerw spowodowanych usuwaniem serpentyn na początku spotkania, doliczył aż 16 minut. Już w pierwszej z nich „Kolejorz” objął prowadzenie. Ponownie Lechici rozegrali piłkę do skrzydła, tam w pole karne wpadł Kamil Jóźwiak i uderzeniem po długim rogu pokonał Loskę. W końcówce dodatkowego czasu gry zabrzanie byli bliscy wyrównania. Damian Kądzior będąc w szesnastce, mocnym strzałem próbował zaskoczyć Putnockyego, ten jednak popisał się znakomitą interwencją. Po chwili sędzia zaprosił piłkarzy do szatni.

Po zmianie stron obraz gry nie zmieniał się nadal to gospodarze prowadzili grę, aczkolwiek ponownie to Kądzior stanął przed szansą na zdobycie wyrównującego gola dla Górnika. Niemal identyczna sytuacja jak w końcówce pierwszej połowy, ale tym razem po uderzeniu z kilku metrów Damiana, na drodze piłce stanął jeden z zawodników Lecha. Poznaniacy nadal przeważali i wydawało się, że to raczej oni są bliżej zdobycia kolejnego gola, niż nasz zespół. Na kwadrans przed końcem jeden z miejscowych piłkarzy zagrał piłkę ręka w polu karnym i arbiter zdecydowanym gestem wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem okazał się, najlepszy tego dnia w naszych szeregach, Kądzior. W tym momencie można było mieć nadzieję na wywiezienie korzystnego rezultatu z Poznania. Tego dnie nie było nam jednak dane dopisać nawet jednego punktu do dorobku. Jeszcze w 79 min. Loska niezłą paradą ratuje zabrzan przed utratą gola, kilka chwil później jego interwencja najlepsza już nie była. Uderzenie Trałki co prawda skozłowało przed naszym bramkarzem, wydaje się jednak, że Tomek mógł się lepiej zachować interweniując w tej sytuacji. W doliczonym czasie gry wynik ustalił,  płaskim strzałem zza pola karnego, Radosław Majewski. Nic więcej już nie wydarzyło się przy Bułgarskiej do końcowego gwizdka arbitra, w ten oto sposób przegrana stała się faktem.

Górnik po tej porażce spadł na piątą lokatę w tabeli, co oznacza, że w rundzie finałowej rozegra 4 spotkania na wyjeździe. Pierwsze z nich już za tydzień w Białymstoku z Jagiellonią.

Lech Poznań – Górnik Zabrze 3:1 (1:0)

1:0 – Jóźwiak, 45+1’
1:1 – Kądzior, 76’ (k)
2:1 – Trałka, 80’
3:1 – Majewski, 90+3

Lech: Putnocky – Gumny, Vujadinović, Dilaver, Kostevych, Trałka, Gajos, Majewski, Klupś (73’ Berkroth), Gytkjaer (87’ Tomasik), Jóźwiak (78’ Khoblenko)
Rezerwowi: Burić – Khoblenko, Moder, Serafin, Barkroth, Janicki, Tomasik
Trener: Nenad Bjelica

Górnik: Loska – Wieteska, Suarez, Bochniewicz, Gryszkiewicz, Kądzior, Żurkowski, Matuszek (88’ Olszewski), Hajda (67’ Ambrosiewicz), Kurzawa, Urynowicz (88’ D. Pawłowski)
Rezerwowi: W. Pawłowski – Wiśniewski, Olszewski, Grendel, Liszka, D. Pawłowski, Ambrosiewicz
Trener: Marcin Brosz

Żółte kartki: Gajos – Urynowicz
Sędzia: Tomasz Frankowski (Toruń)
widzów: 37000

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments