Krajobraz po derbach. Czy znów będziemy unikać Europy jak ognia?

Spark  -  9 maja 2014 17:13
0
718

Stadion_maj_1314

Wygrana w 101. Wielkich Derbach Śląska sprawiła, że do miejsca gwarantującego udział w europejskich pucharach tracimy zaledwie punkt. Czy gra w Europie jest nam jednak potrzebna?

Temat jest bardzo trudny do jednoznacznej oceny, choć kluczem w naszym wypadku jest stadion, a dokładniej jego brak. Trzeba jednak zacząć od tego, że po jednej wygranej nie możemy liczyć na skończenie ligi na podium lub tuż za nim, za Zawiszą Bydgoszcz, bo tylko w taki sposób załapiemy się do kwalifikacji do Ligi Europejskiej. Trzeba obiektywnie ocenić, że drużyna prowadzona przez Roberta Warzychę ostatnio prezentuje się coraz lepiej. Tak naprawdę każdy układ w tabeli za plecami Legii i Lecha jest możliwy, bowiem stawka jest wyrównana i wydarzyć może się wszystko.

Komu zależy najbardziej?
U nas w najbliższym czasie nikt już żadnych deklaracji nie złoży. Cele na Łazienkowskiej i Bułgarskiej są dobrze znane, a jak wygląda to w innych klubach? Chyba jedynie w Szczecinie jest ciśnienie na występy na arenie europejskiej, tylko, że Pogoń ostatnio zaczęła rozczarowywać. Należy podkreślić, że obecnie pozycję nr 3 okupuje drużyna zza miedzy, jednak trudno przypuszczać, aby bez „sianka” dla piłkarzy, Ruch mógł utrzymać aktualną lokatę. Wisła pewnie bardzo by chciała, a raczej jej właściciel, jednak trudno przypuszczać, aby jej się to udało, choć kto wie? Zawisza swoje już ugrał w Pucharze Polski. Pozostaje więc jeszcze Lechia Gdańsk, z którą zmierzymy się w ostatniej kolejce przed własną publicznością, ale klub z Trójmiasta raczej też nie włączy się do rywalizacji o medal.

Co z nami? Wygląda na to, że mentalność i podejście do pracy trenera oraz prezesa nie pozwoli nikomu na minimalizm. Zespół po wygranym pojedynku derbowym z pewnością będzie chciał pójść za ciosem, ponieważ „posucha” była w tym roku ogromna. Wielu piłkarzom kończą się kontrakty i każdy będzie chciał się pokazać. Jeśli ktoś wątpi, że Pawłowi Olkowskiemu, który grę w Bundeslidze ma już „zaklepaną”, nie będzie się chciało walczyć, to odpowiedź otrzymał w ostatnim meczu z Ruchem. Pytanie, czy wystarczy nam umiejętności, aby załapać się na podium? Wydarzyć może się wszystko.

Stadion, a raczej jego brak
Jak wiadomo u nas ogromnym problem będzie stadion, którego w tym roku… nie będzie, bo chyba nikt już nie wierzy, że wydarzy się cud. Wtedy trzeba byłoby dojeżdżać pewnie na mecze do Krakowa, co nie byłoby idealnym rozwiązaniem, bo w Gliwicach na grę Górnika na stadionie Piasta raczej się nikt nie zgodzi. Chyba, że Piast spadnie z ligi. Być może wtedy nadal będzie Ekstraklasa w Gliwicach, ponieważ może tam występować w kolejnych rozgrywkach Ruch. Chcąc występować na arenie europejskiej, fajnie byłoby, aby mecze były rozgrywane dla kibiców, a nie dla zapaleńców, którzy udadzą się do Krakowa na mecz „u siebie” z FC Astana.

Poziom sportowy
Doszliśmy w ten sposób do Kazachstanu. Nie ma się co czarować, ale na starcie czekać będą na polskie drużyny egzotyczne pojedynki, które mogą przysporzyć tylko więcej problemów niż pożytku. Jak Górnik będzie wyglądał pod względem jakości sportowej w następnym sezonie? Tego nie wiedzą chyba nawet ani sam prezes i trener, choć wizję i pomysły muszą już być przygotowane. Trudno jednak będzie połączyć oszczędność z wysokim poziomem, ale trzeba wierzyć, że uda się to zrobić. Najważniejsze, aby nie przepłacać. Mimo wszystko szans na zarobienie w Europie pieniędzy nie może liczyć chyba nikt z naszych zespołów z ekstraklasy za wyjątkiem Legii i Lecha. Czy jest zatem sens się tam w ogóle pchać? Z punktu widzenia sportowca, trzeba dawać z siebie wszystko za każdym razem, a doświadczenie w europejskich pucharach może się okazać bezcenne nie tylko dla piłkarzy, ale również dla działaczy i sztabu szkoleniowego. Należy jednak uważać, aby nie skończyć jak Ruch, który de facto spadł z ligi, a także Piast Gliwice, który również może znaleźć się pod kresą w tym sezonie. Chciałbym jednak, aby Górnicy w tym sezonie wyciągnęli „maxa”, co się da, a co z tego wyjdzie, to się zobaczy. Dlatego niech w każdym meczu grają o zwycięstwo, bez jakichkolwiek kalkulacji. Bo wiosną minionego roku byłem zniesmaczony drużyną jak nigdy wcześniej. Dlatego nie bójmy się Europy i walczmy na całego!

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM ŻABOLA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments