Konferencja trenerów: “Zabrakło skuteczności”, “To nie prima aprilisowy żart”

kamres  -  1 kwietnia 2017 22:04
5190

Choć 1. kwietnia ludzie robią sobie nawzajem żarty, w Zabrzu nie jest do śmiechu. Górnik przegrał pierwszy raz w historii z Kluczborkiem: – Wynik meczu nie jest prima aprilisowym żartem – mówił na konferencji pomeczowej trener MKS-u Tomasz Asensky.

Marcin Brosz (trener Górnika): – Akcje bramkowe, które stworzyliśmy należało wykorzystać, zabrakło skuteczności. W naszej sytuacji, to nas nie tłumaczy. Musimy poprawić naszą grę.

Tomasz Asensky (trener MKS-u Kluczbork): – Wynik meczu nie jest prima aprilisowym żartem, faktycznie zwyciężyliśmy. Gratuluję moim piłkarzom, którzy włożyli w ten mecz wiele zaangażowania i serca, szczęście było po naszej stronie. Mecz mógł mieć różne oblicza, na szczęście po straconej bramce nie zwiesiliśmy głów, co w poprzednich spotkaniach było dla nas problemem. Dużo pracujemy nad mentalnością piłkarzy. Tradycyjnie przytrafił nam się rzut karny po ręce w polu karnym, ale przed meczem miałem przeczucie i przekazałem bramkarzowi na rozgrzewce jak Dawid Plizga wykonuje rzuty karne. Na 99% miał strzelać w prawy górny róg bramkarza. Kaczmarek wykorzystał moją podpowiedz i szczęśliwie nie straciliśmy szybko bramki.

W Kluczborku wielkie piłkarskie święto, działacze włożyli w to sporo pracy. Wiedzieliśmy z kim gramy i o jakie cele, respirator jeszcze nie jest wyłączony na tyle, żeby stwierdzić zgon pacjenta. Szalenie ciężko będzie przychodziło nam wygrywanie, bo nie jesteśmy piłkarskim tuzem, nie mamy tak znakomitych piłkarzy. Zwycięstwo musimy wybiegać, sugerowałem piłkarzom, żeby przebiegli o kilometr więcej  od swojego przeciwnika na tej samej pozycji i wygraliśmy mecz. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl