Konferencja trenerów: „Rezultat nie satysfakcjonuje gospodarzy”, „Mecz nie zachwycił”

kamres  -  12 grudnia 2015 20:28
0
1282

Ojrzynski1_Gornik_Podbeskidzie_1516

Szkoda, że nie udało zdobyć się trzeciego zwycięstwa z rzędu. Górnik miał parę świetnych okazji, jednak to nie wystarczyło do zwycięstwa: – Spotkanie skończyło się zasłużonym remisem, wiem że ten rezultat nie satysfakcjonuje gospodarzy – mówił po meczowej konferencji trener „Słoni” Piotr Mandrysz.

Piotr Mandrysz (trener Termaliki): Przyjechaliśmy z nastawieniem, żeby zachować dystans pomiędzy Górnikiem, zabrzanie w ostatnich dwóch spotkaniach strzelili osiem goli i zdobyli 6 punktów. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że jednym z kluczowych piłkarzy jest Gergel, który ostatnio jest w dobrej dyspozycji, chcieliśmy go zneutralizować i myślę, że to nam się w pełni udało. Spotkanie było trudne, rozgrywane na grząskim boisku. Nie obfitowało w zbyt wiele sytuacji bramkowych. Największym zagrożeniem dla nas były wyrzuty z autu w wykonaniu Słodowego. Na szczęście chłopcy spisali się świetnie, a jeśli Górnik raz doszedł do główki, to interwencją meczu popisał się Andrzej Witan. Spotkanie skończyło się zasłużonym remisem, wiem że ten rezultat nie satysfakcjonuje gospodarzy.

Chciałem pogratulować piłkarzom, że zagraliśmy konsekwentnie i na zero z tyłu. Ostatnio nie często się to udawało. Granie w grudniu jest czymś nowym dla nas, gdyż graliśmy w I Lidze, gdzie rozgrywki kończą się w listopadzie. Ciesze się, że chłopcy skończyli mecz w dobrym zdrowiu i kondycji fizycznej. Przed meczem mieliśmy problemy kadrowe, wypadło ze składu paru istotnych dla mnie piłkarzy: Stano, Nowak, Biskup, Jarecki. To duże osłabienia, tym bardziej gratuluję zawodnikom rezultatu.

Leszek Ojrzyński (trener Górnika): Mecz nie zachwycił, nie było to porywające widowisko. Spotkanie przypominało mi mecz z Łęczną, wynik podobny bo remisowy. Dziś ani nie straciliśmy, ani nie zdobyliśmy bramki, choć stworzyliśmy sobie trzy klarowne sytuacje i jedną z nich powinniśmy zamienić na bramkę. Niestety mamy tylko jeden punkt. Poruszaliśmy się słabiej od rywali, może było to spowodowane, że zagraliśmy dwa mecze w sześć dni. Różnica była widoczna, a jeśli nie ma siły i świeżości, to głowa inaczej pracuje, a nogi nie niosą. Pewne założenia mieliśmy przed meczem, które niestety nie wychodziły. Szkoda, takie są mecze, szykujemy się do kolejnego spotkania.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa/Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments