Konferencja trenerów: “Cracovia sprowadziła nas na ziemię”

Milo  -  28 października 2013 20:53
651

konferencja_cracovia_1314
– Jeśli nie potrafisz meczu wygrać, to trzeba go zremisować, ale aby tak się stało, nie można popełniać ewidentnych błędów –
powiedział Adam Nawałka, trener Górnika, po porażce z Cracovią.

Wojciech Stawowy (trener Cracovii): – Mieliśmy świadomość, gdzie przyjeżdżamy. Górnik to klasowy zespół i wiedzieliśmy, że czeka nas trudne zadanie. My z każdym meczem gramy lepiej. Chodzimy twardo po ziemi, bo jesteśmy zespołem, który się uczy. Do bramki na 1:0 dobrze graliśmy atak pozycyjny, potrafiliśmy wyjść z piłką przy pressingu rywali. Po bramce na 1:0 potrafiliśmy świetnie grać w defensywie i kontrować. Jeśli na tak trudnym terenie stwarzamy kilka sytuacji, to trzeba się z tego cieszyć. Spotkanie stało na dobrym poziomie. Zespoły potwierdziły, że potrafią grać w piłkę, choć padła tylko jedna bramka.

Adam Nawałka (trener Górnika): – Cracovia grała bardzo solidny futbol. Jest bardzo dobrze zorganizowana w ofensywie oraz ma stabilną defensywę. Była drużyną lepszą. Widać, że jest tam koncepcja i jakość gry idzie do góry. Potwierdziło się to, co wcześniej starałem się przekazać, jeśli idzie o spokój i gorące głowy co do wyników w naszym wykonaniu. Nasza jakość przy absencji dwóch zawodników jest diametralnie różna. Przy tak klasowej drużynie, jak na polskie realia, to nie wystarcza. Dlatego w Zabrzu trzeba twardo stąpać po ziemi. Trzeba cały czas pracować nad jakością kadry. Chcę pochwalić zawodników za determinację i pracę na treningach, wykonywaną w sposób wzorcowy. Jeśli czas na to pozwoli, to piłkarze będą robić postępy. Czas jest jednak nieubłagany w walce o najwyższe lokaty. Cracovia sprowadziła nas na ziemię. Nikt jednak nie opuszcza głowy. Wiemy, jakie mamy bramki zarówno w ataku jak i w grze obronnej. Był dzisiaj przykład, że jeśli nie potrafisz meczu wygrać, to trzeba go zremisować, ale aby tak się stało, nie można popełniać ewidentnych błędów. Nie mam absolutnie pretensji, że jeden, czy drugi zawodnik popełnił błąd, bo każdy ma do niego prawo, ale chodzi tutaj o nauczkę na przyszłość. Jest jeszcze kilka meczów i sztab szkoleniowy oraz zawodnicy musimy wyciągnąć wnioski. Mecz prowadziła Cracovia. Moi zawodnicy starali się odebrać piłkę, bo jakość w utrzymaniu się przy niej nie była dobra. Po odbiorze staraliśmy się stworzyć szybko sytuację. Nie było ich za wiele, bo Cracovia była czujna. Po przerwie przejmowaliśmy kontrolę w środku pola, ale wtedy straciliśmy bramkę. Nie mam pretensji do Seweryna Gancarczyka. Dla mnie najważniejsze jest to, aby każdy mógł się w następnym spotkaniu zrehabilitować.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl