Kluczowa okazała się gra na zero z tyłu

W.  -  26 lipca 2019 22:37
2391

Gromki doping ponad siedemnastu tysięcy fanów poprowadził podopiecznych Marcina Brosza do zwycięstwa z Zagłębiem Lubin w drugiej kolejce PKO Ekstraklasy. Chociaż dobrze sprawujący się tego dnia lubinianie kilkukrotnie stanęli przed szansą na zmianę rezultatu, to jeszcze lepiej spisująca się defensywa gospodarzy uchroniła trójkolorowych przed stratą goli. Spory wpływ na utrzymanie korzystnego rezultatu miał będący w bardzo dobrej dyspozycji meczowej Przemysław Wiśniewski, z którym rozmawialiśmy tuż po zakończeniu spotkania.

W poniedziałek Górnik zdobył jeden punkt z Wisłą Płock, dzisiaj po dość wyrównanym spotkaniu wygrywacie z Zagłębiem Lubin. Jak myślisz, co było kluczem do dzisiejszego zwycięstwa?

– Myślę, że decydująca okazała się nasza gra na zero z tyłu. Jak już wielokrotnie powtarzałem bardzo ważne, aby nie stracić bramki, a wówczas z przodu na pewno coś wpadnie. Ta maksyma sprawdziła się także dzisiaj.

W dwóch meczach zdobyliście cztery punkty, start rozgrywek można więc uznać za udany?

– Za nami ciężki mecz w Płocku. Dobrze, że wywieźliśmy stamtąd choć jeden punkt, dzisiaj zagraliśmy zgodnie z planem i w sumie na naszym koncie są już cztery oczka, oby tak dalej!

W letniej przerwie w zespole doszło do wielu zmian. Drużynę opuściło kilku kluczowych zawodników, w ich miejsce pojawiło się aż dziewięciu nowych piłkarzy. Jak oceniasz  zmiany kadrowe?

– Nowi piłkarze dopiero wkomponowują się w zespół, ale jak widać, chociażby po Eriku czy Filipie, są to zawodnicy którzy grają na bardzo dobrym poziomie, a z czasem będą się jeszcze lepiej odnajdywali w nowych dla nich warunkach i rozwijali swoje umiejętności.

W kolejnym meczu Waszym przeciwnikiem będzie Wisła Kraków. Jedziecie do stolicy Małopolski po komplet punktów?

– Oczywiście, naszym celem będzie zwycięstwo.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl