Każdy z nas wolałby zagrać na “trzy” z tyłu i “cztery” z przodu

Kaszpir  -  1 marca 2018 16:09
1327

Dla Pawła Bochniewicza mecz z Pogonią Szczecin było występem nr. 4 w barwach Górnika. W trzech ostatnich występach, defensywa Górnika prezentowała się co najmniej solidnie. Wydaje się, że z każdym spotkaniem, wypożyczony z Udinese obrońca, też wygląda coraz pewniej.

Umówmy się, pogoda nie sprzyjająca do gry w piłkę.

 – Ciężko się gra, ponieważ czucie w nogach jest słabe, a przez to kontrola piłki jest ograniczona. Pewnie, że lepiej było by grać w innych warunkach, jednak nie ma co narzekać na aurę, dla obu zespołów była jednakowa. Cieszymy się z tego punktu, szanujemy go i gramy dalej.

Porównując mecze we Wrocławiu i ten z Pogonią, to można powiedzieć były to zupełnie inne remisy. Szczecinianie postawili trudne warunki, więc ten punkt wywalczony w środę chyba daje większą satysfakcję?

 – Zgadza się, po Śląsku był duży niedosyt, natomiast z Pogonią mogliśmy nawet przegrać, dlatego należy szanować to, co wywalczyliśmy na boisku.

Można było zauważyć, że sporo komunikowałeś się podczas meczu z Tomkiem Loską, są jeszcze jakieś niedociągnięcia w zgraniu?

 – W każdym spotkaniu bywają różne sytuacje, my staramy się cały czas komunikować, aby jak najlepiej je rozwiązywać. To jest jak najbardziej naturalne podczas gry.

Defensywa Górnika kolejny raz zagrała na zero z tyłu, to jest na pewno pozytywem tego spotkania.

 – Z pewnością można to uznać za pewien pozytyw, jednak każdy z nas wolałby zagrać na “trzy” z tyłu i “cztery” z przodu.

W sobotę derby z Piastem, jak podchodzicie do tego spotkania?

 – Podchodzimy jak do każdego innego rywala. Chcemy zdominować przeciwnika i wywieźć z Gliwic komplet punktów. Takie mamy zadania i założenia na każdy mecz, podobnie jest w przypadku pojedynku z Piastem.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl