Józef Dankowski: Nie powiem, że będziemy słabsi

Milo  -  21 lipca 2014 11:29
456

Józef_Dankowski

Mówiąc o wiośnie musimy przypomnieć, że były takie mecze, kiedy kontuzjowanych było 5-6 obrońców, w tym… Olkowski. Dziś tej dwójki nie ma, ale są zdrowi Augustyn, Gancarczyk, Danch, Szewelichin, Steinbors… – mówi dla “Sportu” Józef Dankowski, trener Górnika Zabrze.

Górnik stracił dwa ważne ogniwa. Wygląda na to, że jesteście słabsi niż wiosną, a przyzna pan, że wtedy szału nie było.

– Odeszło dwóch bardzo ważnych piłkarzy. Prawdopodobnie najlepszy prawy obrońca w lidze, czyli Paweł Olkowski i jeszcze Prezes Nakoulma. Grał ostatnio różnie, ale na pewno był graczem ponad ligową średnią i potrafił zrobić na boisku różnicę. Ale mówiąc o wiośnie musimy przypomnieć, że były takie mecze, kiedy kontuzjowanych było 5-6 obrońców, w tym… Olkowski. Dziś tej dwójki nie ma, ale są zdrowi Augustyn, Gancarczyk, Danch, Szewelichin, Steinbors… Jeszcze mógłbym wymienić kilka nazwisk. Dlatego nie powiem, że będziemy słabsi. To nieco inny Górnik oparty jednak na graczach, którzy byli w naszej kadrze.

 Nie zanosi się, by nowi szturmem zdobyli miejsce w wyjściowej jedenastce. Raczej uzupełniliście skład, a nie wzmocnili.

Proszę pamiętać o naszej sytuacji finansowej. Żadnych płatnych transferów, żadnych wysokich kontraktów… Cudów nie mogło być. Myślę jednak, że jak na możliwości Górnika nie było źle. Każdy z nowych ludzi ma potencjał. Jak nie na już, to na pewno na jutro. Choćby Cerimagić.

Ktoś z nich zagra z Cracovią?

Jeszcze się zastanawiamy, ale najbliżej jest Roman Gergel. W tym wypadku mówimy o gotowym piłkarzu, który gra wiele lat na wysokim poziomie i ma za sobą mecze w Lidze Mistrzów.

Źródło: Sport
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl