Józef Dankowski: Najgorzej to grzebać przy czymś, co dobrze funkcjonuje

Milo  -  26 września 2014 15:29
676

Dankowski_1314

Przestrzegałbym wszystkich przed używaniem pojęcia “łatwy mecz”, bo czeka nas – wręcz przeciwnie – twardy bój o ligowe punkty. Ale po tym co widzę na treningach, mam prawo myśleć, że właśnie tak podejdziemy do tego spotkania – powiedział na konferencji przed spotkaniem z Lechią  Gdańsk Józef Dankowski, trener Górnika Zabrze.

Choć do meczu z Lechią pozostały niecałe dwa dni, w dalszym ciągu nie wiadomo kto poprowadzi gdański zespół z ławki rezerwowych. – Wiemy o problemach Lechii, ale to zespół ekstraklasowy, co znaczy, że nie wolno go lekceważyć. Gra tam wielu bardzo dobrych, klasowych zawodników, więc wspomniane zawirowania nie powinny zmniejszyć naszej czujności. Osiem z dwunastu punktów Lechia zdobyła w meczach wyjazdowych, strzelając w nich dziewięć goli, więc na pewno potrafią grać w piłkę. Przestrzegałbym wszystkich przed używaniem pojęcia “łatwy mecz”, bo czeka nas – wręcz przeciwnie – twardy bój o ligowe punkty. Ale po tym co widzę na treningach, mam prawo myśleć, że właśnie tak podejdziemy do tego spotkania – zapowiada trener Józef Dankowski.

Czy po udanym meczu pucharowym z Koroną sztab szkoleniowy Górnika zdecyduje się na zmiany w wyjściowym składzie, który pokonał przed tygodniem 3:0 Podbeskidzie Bielsko-Biała? – Stoimy na stanowisku, że szeroka kadra naszego zespołu spełnia pokładane w niej nadzieje. Piłkarze grający czy to przeciwko Podbeskidziu, czy z Koroną potwierdzili swoją przydatność do pierwszego zespołu. Niespodzianki? Najgorzej to grzebać przy czymś, co dobrze funkcjonuje. Jest dobrze, więc nie ma co kombinować. Jeśli zajdzie taka potrzeba, np. w trakcie jutrzejszego dnia, to raczej nie będziemy mieli problemów z obsadą którejś z pozycji. Ale jeśli będą jakieś retusze w składzie, to raczej drobne – zdradza szkoleniowiec Górnika.

Sztab szkoleniowy Górnika nie spodziewa się także rewolucji w składzie rywali. – Ostatnie mecze pokazały, że skład Lechii jest ustabilizowany i nie można się spodziewać jakichś wielkich niespodzianek. Myślę, że jeśli będą zmiany, to góra jedna czy dwie – zakończył trener biało-niebiesko-czerwonych.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl