
Już tylko pozytywne wyniki testów medycznych dzielą Ireneusza Jelenia od związania się z Górnikiem Zabrze. Spokojnie do ewentualnego zakontraktowania piłkarza podchodzi Jan Banaś. - Możliwe, że będzie w stanie pomóc drużynie w kilku meczach - powiedział w rozmowie z Roosevelta81.pl świetny przed laty snajper "Trójkolorowych".
W piątek niespodziewanie na treningu Górnika pojawił się Ireneusz Jeleń, który porozumiał się już z klubem w sprawie półrocznego indywidualnego kontraktu. - Piłkarz nie ma wyboru. Górnik również ze względu na brak prawdziwego napastnika. Ewentualne zatrudnienie Jelenia jest więc logiczne - ocenił w rozmowie z Roosevelta81.pl Jan Banaś, były napastnik zabrzan. Przypomnijmy, że z klubem rozstał się Arkadiusz Milik (transfer do Bayeru Leverkusen), a kontuzjowani są Mateusz Zachara i Prejuce Nakoulma.
Kibice mogą jedynie żałować, że w ostatnim czasie napastnik występujący przez lata we Francji formą nie imponował. - Najlepszy okres ma już za sobą. To zawodnik, który już się wypalił. Trudno było mu się przebić do składu we Francji, a w Podbeskidziu również nie imponował . To już nie ta siła i nie ta szybkość, co pięć lat temu. Kariera piłkarza nie trwa wiecznie, a on już zbliża się do jej końca - powiedział były piłkarz, który z Górnikiem zagrał w finale Pucharu Zdobywców Pucharów w 1970 roku.
Szansą dla Jelenia może okazać się trener Adam Nawałka, pod którego wodzą "skreśleni" gracze odzyskiwali wysoką formę. - Będzie musiał na treningach udowodnić swoją przydatność do drużyny jak każdy inny zawodnik. Napastnik musi umieć sobie sam wypracować sytuację strzelecką. Możliwe, że Jeleń będzie w stanie pomóc drużynie choćby w kilku meczach i wywalczyć z nią awans do europejskich pucharów - zakończył.
źródło: Roosevelta81.pl
foto: infos-foot.net






