Ireneusz Jeleń: Pierwsze koty za płoty

Luq  -  11 marca 2013 10:29
558

Jelen
Ireneusz Jeleń nie mógł być zadowolony ze swojego debiutu w Górniku Zabrze. – Pierwsze koty za płoty – powiedział po przegranym starciu z Lechem Poznań.

Choć sztab szkoleniowy “Trójkolorowych” zapowiadał, że Jeleń będzie brany pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej dopiero na spotkanie przeciwko Legii, to były napastnik AJ Auxerre i OSC Lille już w niedzielę miał okazję po raz pierwszy wystąpić w barwach klubu z Roosevelta. – Trener chciał zrobić Lechowi niespodziankę z tym, że Prejuce Nakoulma i ja jesteśmy w “18” meczowej – powiedział Jeleń, który nie mógł być zadowolony z premierowego występu. – Jak to się mówi, pierwsze koty za płoty. Szkoda, że debiut i mecz przegrany, ale mam nadzieję że w następnym spotkaniu będziemy grali już lepiej – dodał.

Jeleń pojawił się na murawie w 72. minucie. Czy jest już gotowy do gry od początku? – W sumie trenuję od dwóch tygodni na pełnych obrotach. Mój trening jest monitorowany. Trenerzy od przygotowania fizycznego pilnują, żeby mnie nie “zajechać” i dobierają mi odpowiednie zajęcia. Miałem być gotowy dopiero na Legię, ale badania w środę lub w czwartek pokazały, że idziemy w dobrym kierunku. Sam po sobie czuje, że jest coraz lepiej. Jeszcze parę treningów i na pewno będę w optymalnej formie – podkreśliłKibice w Zabrzu liczą, że Jeleń swoją dobrą dyspozycję zaprezentuje już w piątek w stolicy przeciwko Legii.

To właśnie na te spotkanie miał on być przygotowywany wraz z “Prezesem”, a zaskoczyć rywali z Poznania się nie udało. – Graliśmy z bardzo dobra drużyną, walczącą również o mistrzostwo. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i takie było. Wielka szkoda, że przegraliśmy – żałował Jeleń, który również odniósł się do decyzji podjętych przez sędziego głównego. – Z tego, co widziałem, to nie było karnego ani dla Lecha ani dla nas. Szkoda, bo gdyby nie ta decyzja, to wynik wtedy byłby inny. Lech musiałby grać inaczej. Można żałować również zmarnowanego przez nas karnego, bo wtedy nie zanotowalibyśmy porażki. Nic się nie stało i walczymy dalej. Mam nadzieję, że w Warszawie sięgniemy po trzy punkty.

Zawodnik, który ostatnio występował w Podbeskidziu Bielsko-Biała wierzy, że pomoże Górnikowi powrócić do Europy. – Chcemy uzyskać jak najwyższą lokatę i mam nadzieję, że będzie to miejsce premiowane pucharami, ale o tym przekonamy się dopiero na koniec sezonu.

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl