Gruby na bramkę? W Zabrzu rządzi Chudy

Kibic  -  21 września 2019 13:51
3590

W 9. kolejce PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze zmierzy się w Szczecinie z Pogonią. Po raz kolejny “Trójkolorowym” przyjdzie mierzyć się z liderem ligowej stawki. Przed tygodniem udało się zatrzymać Śląsk Wrocław, choć gra zabrzan na kolana nie powalała. Mamy tu na myśli głównie ofensywę, ponieważ linia obrony kierowana przez Martina Chudego spisała się bardzo poprawnie. 

Myśląc o dobrym wyniku w Szczecinie, należy grać uważnie w defensywie i mieć pewny punkt w postaci bramkarza, jak dotąd nie zawodzi na tej pozycji Martin Chudy. Słowacki golkiper od początku sezonu spisuje się bardzo dobrze między słupkami. Zdecydowany w grze powietrznej, wychodząc do górnych piłek najczęściej pewnie je łapie, co daje duży spokój obrońcom. Nie gorzej jest z uderzeniami z dystansu. Trudno przypomnieć sobie jakieś spektakularne “wyplucia” piłki, wręcz przeciwnie, futbolówka przeważnie książkowo chowa się w “koszyczku”. Chudy niemal w każdym meczu notuje też interwencje z tych tzw. ratujących zespół. Nie inaczej było zresztą podczas ostatniego meczu ze Śląskiem, kiedy kapitalnie wybronił zmierzające pod poprzeczkę uderzenie Płachety. Martin zresztą po tamtym meczu trafił do jedenastki kolejki PKO Ekstraklasy. Słowacki bramkarz przyznaje, że skuteczna gra wynika z dobrej współpracy z obrońcami. – Fajnie, że nie straciliśmy w czterech meczach bramki. Pracuje na to cały zespół. Walczymy, mamy jakieś swoje ustawienia oraz nawyki, możemy być z tego tylko zadowoleni.

Marcin Brosz na pozycji bramkarza ma małe kłopoty bogactwa. Ze Słowakiem rywalizują przecież dwaj doświadczeni ligowcy. Zarówno Tomasz Loska, jak i Dawid Kudła mają za sobą wiele występów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Wydawało się, że Loska może jeszcze jesienią zmienić otoczenie. “Gienek” w Zabrzu pozostał i zapowiada walkę o powrót na pozycję numer jeden. O tym samym myśli także Kudła, który w pierwszej fazie sezonu regularnie znajdował miejsce w kadrze meczowej. Ostatnio role jakby się odwróciły i Dawid rozegrał dwa spotkania w III-ligowych rezerwach. Przeciwko Ruchowi doznał urazu głowy, ale na szczęście nie było to nic groźnego. W poprzedniej kolejce bardzo dobrze spisywał się podczas meczu “dwójki” w Starowicach Dolnych. Szansą na zaprezentowanie się w pierwszym zespole dla obu rezerwowych, będzie spotkanie w ramach Pucharu Polski. Pytanie tylko na którego bramkarza w meczu przeciwko Polonii Środa Wlkp, zdecyduje się trener Marcin Brosz. 

Wróćmy jeszcze do ligi, gdzie przed piłkarzami Górnika duże wyzwania. Zespoły Pogoni, Lecha, czy Cracovii mają ambicje odgrywać w tym sezonie wiodące role w ekstraklasie. – Trudni rywale, ale chcąc grać w pierwszej ósemce, a nawet o coś więcej musimy też wygrywać z takimi zespołami. Są to wymagający przeciwnicy, ale my chcemy przede wszystkim pokazywać naszą jakość na boisku. Wierzymy, że w kolejnych meczach pokażemy naszą siłę i w końcu ruszymy w górę tabeli, ku wyższym lokatom. – dodaje z dużą pewnością golkiper 14-krotnych Mistrzów Polski.

A my dodamy jeszcze od siebie z przymrużeniem oka, że w Zabrzu powiedzenie “gruby na bramkę” nie obowiązuje”, na razie rządzi Chudy.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl