Górnika mam w sercu

Kibic  -  23 czerwca 2019 13:41
7703

Dawid Kudła w sobotnim sparingu przeciwko katowickiemu GKS-owi rozegrał ponad siedemdziesiąt minut. Przez ten czas nie dał się pokonać rywalom, a szczególnie w pierwszej części spotkania miał trochę pracy. Po meczu udało na się chwilę porozmawiać z wychowankiem Górnika Zabrze.

– Tydzień czasu trenowałeś w Wodzisławiu, czujesz że jesteś bliżej Górnika?

– Myślę, że decyzje zapadną w ciągu kilku dni, a może i godzin. Ja ze swojej strony pracowałem ciężko. Jest zdrowa rywalizacja z pozostałymi bramkarzami, mieliśmy bardzo dobre warunki do treningów, świetnie przygotowane murawy.

Jak to się stało, że trafiłeś do Górnika?

– Dostałem sygnał z Zabrza, że jest zainteresowanie moją osobą. Nie zastanawiałem się długo, Górnika mam w sercu, nie miałem żadnego dylematu. Trener bramkarzy Mateusz Sławik to świetny fachowiec, a kiedyś golkiper Górnika. Pamiętam go jeszcze jak jeździłem jako kibic na mecze na Roosevelta.

Nad czym pracowali bramkarze na obozie?

– Przede wszystkim przygotowanie siłowe, motoryczne. Oczywiście cały czas szlifowaliśmy elementy typowo bramkarskie, takie jak chwyty piłki, odpowiednie reakcje. Udało się zrealizować nasze zadania, ważne, że nie ma też żadnych urazów.

Mocna rywalizacja

– Tak, w Górniku są dobrzy zawodnicy na tej pozycji, ale ja również jestem już doświadczonym zawodnikiem. Znam swoje walory i chcę je sprzedać jak najlepiej.

Wygrana w sparingu, trochę pracy miałeś, ale “zero z tyłu”, czyli na plus?

– Możemy się tylko cieszyć, fajne podsumowanie naszej tygodniowej pacy. Chłopaki dali z siebie wszystko, niezłą postawę udokumentowaliśmy dwoma golami. Z mojej strony wyglądało to rzeczywiście nieźle, ale kilka drobnych błędów się przytrafiło. Na treningach dalej będziemy pracowali, by było ich jak najmniej. Od poniedziałku wracamy do zajęć na własnych obiektach, następnie wyjeżdżamy na kolejny obóz, tym razem do Poznania. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl