Górnik – Zawisza 3:2. Wygrana w samej końcówce po emocjonującym spotkaniu

kamres  -  30 września 2013 20:03
501

gornik_zawisza
Gol Radosława Sobolewskiego w ostatniej akcji meczu dał Górnikowi wygraną z Zawiszą Bydgoszcz. Kibice na Roosevelta oglądali niezwykle emocjonujący mecz. Była ogromna walka, piękne akcje, świetny gol i aż trzy rzuty karne!

Spotkanie zaczęło się od mocnego uderzenia gości. Paweł Olkowski zablokował piłkę ręką po strzale głową jednego z rywali. Sędzia wskazał na “wapno”, a Vasconcelos pewnie pokonał Steinborsa. Dla napastnika Zawiszy to była ostatnia dobra wiadomość, gdyż kilka minut później nabawił się kontuzji i choć próbował kontynuować gry to po kwadransie musiał opuścić murawę. Zanim został zmieniony przez Gevorgyana, mieliśmy już remis. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, piłkę zgrał Nakoulma, a Kosznik z najbliższej odległości umieścił ją w pustej bramce.

Mecz był ciekawy, prowadzony w szybkim tempie, a w grze obu zespołów było dużo jakości. Optyczną przewagę mieli zabrzanie, ale Zawisza też groźnie atakował. Goście najbliżej gola byli po zagraniu z rzutu wolnego Masłowskiego, ale skuteczna interwencja Sobolewskiego nie pozwoliła oddać jednemu z rywali celnego strzału. “Trójkolorowi”, jak zwykle, bardzo aktywni byli na skrzydłach, o kapitalnych podaniach bez przyjęcia. Najpierw po takiej akcji w piłkę z kilku metrów nie trafił Zachara, a następnie dobrej sytuacji znalazł się Kosznik, który zdecydował się na strzał z ostrego kąta, a lepszym rozwiązaniem byłoby chyba podanie. W konsekwencji Kaczmarek końcami palców odbił futbolówkę na rzut rożny.

Najlepszą okazję na drugiego gola miał jednak tuż przed przerwą Nakoulma. Po prostopadle podanej piłce Burkińczyk znalazł się sam przed golkiperem Zawiszy, ale ten zdołał z problemami skutecznie interweniować. W przerwie został zmieniony Augustyn, a za niego na drugą połowę wyszedł Łukasiewicz. Ta doskonale zaczęła się dla Górników. Nakoulma podał do Zachary, który uniknął pozycji spalonej i pięknym, mocnym, strzałem przelobował wysuniętego przed linię bramkową Kaczmarka.

Od tego momentu przycisnął Zawisza, a zabrzanie przez niemal 10 minut nie byli w stanie dłużej utrzymać się przy piłce. Po fatalnym podaniu przy własnym polu karnym Olkowskiego, groźnie, ale niecelnie, strzelił Luis Carlos. Później gra Górnika wyglądała trochę lepiej, choć nadal optyczną przewagę miał Zawisza i zdobył swojego drugiego gola z rzutu karnego. Geweorgyan został sfaulowany przez Steinborsa i Dudek mógł doprowadzić do remisu. “Jedenastkę” miał też Górnik. Strąk sfaulował w polu karnym Mączyńskiego, ale Przybylski uderzył fatalnie i piłka przeleciała nad poprzeczką. Później ekipa Nawałki przycisnęła. Kapitalne zachowanie w polu karnym Sobolewskiego, wycofanie piłki przez Zacharę i strzał Nakoulmy w ostatniej chwili zablokował Micael.

Kiedy zanosiło się, że mecz zakończy się remisem, a kibice już gwizdali, że Górnik od obrony rozgrywa piłkę w ostatniej z doliczonych przez arbitra minut, zobaczyliśmy jeszcze jedną świetną akcję. Olkowski zagrał do Iwana, ten do Przyblskiego, który kapitalnie “wypuścił” Olkowskiego. Prawy obrońca dograł przed bramkę, gdzie “Sobol” wpakował piłkę do siatki. Po tej wygranej Górnik wrócił na pozycję wicelidera.

Górnik Zabrze – Zawisza Bydgoszcz 3:2 (1:1)
0:1 – Vasconeselos, 5′ (karny)
1:1 – Kosznik, 8′
2:1 – Zachara. 48′
2:2 – Dudek, 69′ (karny)
3:2 – Sobolewski, 90′

Górnik: Steinbors – Olkowski, Gancarczyk, Augustyn (46′ Łukasiewicz), Kosznik – Madej (74′ Małkowski), Mączyński, Sobolewski, Nakoulma – Przybylski – Zachara (89′ Iwan).
Trener: Adam Nawałka.

Zawisza: Kaczmarek – Ciechanowski (90′ Hermes), Micael, Strąk, Ziajka – Wójcicki, Drygas, Masłowski, Dudek, Luis Carlos (80′ Goulon),– Vasconcelos (16′ Gevorgyan).
Trener: Ryszard Tarasiewicz.

Żółte kartke: Micael, Nakoulma.
Sędzia: Szymon Marciniak.
Widzów: 3000.

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl