Górnik – Zagłębie 2:1. Zasłużone zwycięstwo. Gra lepsza niż wynik

Luq  -  16 września 2013 19:53
623

druzyna_gornik_1314
Górnik Zabrze pokonał Zagłębie Lubin 2:1 będąc od rywali zespołem znacznie lepszym, choć do samego końca kibice “Trójkolrowych” drżeli o końcowy wynik. Na gole Rafała Kosznika i Prejuce’a Nakoulmy odpowiedział Arkadiusz Piech.

Trener Adam Nawałka zaskoczył trochę decyzją wystawienia od początku Błażej Augustyna, który pierwsze zagrania miał bardzo nerwowe. To jednak zabrzanie byli stroną dominującą i w pierwszej odsłonie strzelili dwa gola, a mogli kilka więcej. Grali atrakcyjny i urozmaicony futbol, a rywale momentami wyglądali jak “zamurowani”. “Trójkolorowi” niemal nie schodzili z połowy gości, a każda akcja “pachniała” golem. Już po podaniu Olkowskiego do Nakoulmy, strzał tego drugiego z dużymi problemami obronił Gliwa. Zagłębie mogło nieco ostudzić zapał naszej drużyny, kiedy z 16-metrów tuż przy słupku uderzył Woźniak.

Poza tym, Steinbors był niemal bezrobotny, w przeciwieństwie do Gliwy. Tego drugiego uratował słupek, kiedy Zachara nie potrafił trafić w doskonałej okazji, ale kilkadziesiąt sekund później golkiper nie mógł już liczyć na tyle szczęścia. Te uśmiechnęło się do gospodarzy. Kosznik dopadł do piłki wybitej z pola karnego i oddał mocny strzał lewą nogą. Tor lotu futbolówki zmienił jeszcze Banaś i ta wpadła niemal w “okienko”.

Po pół godzinie gry było już 2:0. Olkowski zszedł do środka pola i oddał strzał. Kto wie, czy prawy defensor nie zdobyłby gola, ale pomógł mu jeszcze Nakoulma, dostawiając nogę i Gliwa poraz drugi był bez szans. “Prezes” miał jeszcze jedną okazję, kiedy popisał się kapitalnym przyjęciem po dograniu Kosznika. Zdołał uprzedzić wychodzącego z bramki Gliwę i przerzucić nad nim piłkę, ale minimalnie minęła słupek.

Tuż po przerwie trochę agresywniej ruszyło Zagłębie i Steinbors popisał się kapitalną interwencją po “centrostrzale” z ostrego kąta Czotry. Później znów była zupełna dominacja zabrzan i wydawało się, ze za chwilę padnie trzecia bramka.Tymczasem w 60. minucie Piech zdecydował się na strzał z dystansu i uderzał kapitalnie, że Steinbors był bez szans. To sprawiło, że mecz zrobił się bardziej nerwowy, choć cały czas przewaga była po naszej stronie, ale lubinianie groźnie kontrowali. Im bliżej końca, tym znów nasza przewaga byłą większa. Nakoulma był w sytuacji “oko w oko”z golkiperem rywali, ale kąt był niezwykle ostry i trafił wprost w niego, a mógł dograć do będącego w polu karnym Przybylskiego.

Przyjezdni nie potrafili podejść pod bramkę Steinborsa aż do doliczonego czasu gry, kiedy do siatki trafił głową Piech, ale był na pozycji spalonej i wszyscy na trybunach mogli odetchnąć. Po tym zwycięstwie Górnik zrównał się punktami z Legią Warszawa, z którą zagra w stolicy już w najbliższą niedzielę.

Górnik Zabrze – Zagłębie Lubin 2:1 (2:0)
1:0 – Kosznik, 22′
2:0 – Nakoulma, 30′
2:1 – Piech, 59′

Górnik: Steinbors – Olkowski, Augustyn (64′ Gancarczyk), Szeweluchin, Kosznik – Nakoulma, Mączyński, Sobolewski, Madej (74′ Iwan) – Przybylski – Zachara (90′ Skrzypczak).
Trener: Adam Nawałka.

Zagłębie: Gliwa – Widanow, Banaś, Rymaniak, Oleksy – Błąd (58′ Abwo), Guldan, Piątek, Čotra (86′ Azikiewicz) – Woźniak (46′ Papadopulos) – Piech.
Trener: Adam Buczek.

Żółte kartki: Przybylski – Gouldan, Banaś, Piątek.
Sędzia: Paweł Pskit (Zgierz).
Widzów: 3000.

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl