Górnik Zabrze – Wisła Płock. Jakie wnioski zabrzanie wyciągnęli po meczu z Arką?

Torcidos  -  25 sierpnia 2017 13:44
0
2740

W ostatnich spotkaniach największym problemem Górnika było to, że dobrą grę nie potrafił przełożyć na zwycięstwa. Zabrzanie zremisowali trzy mecze z rzędu, a przecież ani przez moment nikt nie pomyślał o jakiejś zadyszce. Po prostu, wszystko się zgadzało, oprócz wyniku. Może za wyjątkiem meczu z Arką. Czas to zmienić w starciu z Wisłą Płock.

No właśnie, przed piątkowym meczem nie sposób nie wracać do spotkania z Arką. Drużyna Leszka Ojrzyńskiego pokazała Petrochemii Wiśle, jak grać przeciwko Górnikowi w Zabrzu. Zwłaszcza, że obie drużyny preferują podobny styl gry, który opiera się głównie na zminimalizowaniu wszelkich emocji w ich spotkaniach. Konsekwencje tego widać w statystykach. W meczach z udziałem Arki padło zaledwie dziewięć goli i gorsza od niej jest Wisła, w której spotkaniach kibice zobaczyli zaledwie osiem trafień. Górnik więc będzie musiał być przygotowany na to, że rywal nie zostawi mu wiele miejsca za linią obrony, będzie agresywny w środku pola i nastawi się na kontrataki.

W piątek dowiemy się także, ile Górnik wyciągnął wniosków z postawy Arki przy Roosevelta. Ten mecz był dla Górnika zupełną nowością, bo stawiał go w roli faworyta. Przez długi czas zabrzanie nie potrafili sobie poradzić z tym faktem, choć trzeba też oddać, że gdynianie jak nikt potrafią pozbawić rywala argumentów w ofensywie. W tym sezonie wiele będzie meczów, w których Górnik będzie postawiony właśnie w takiej roli i nasz zespół będzie musiał sobie radzić.

Górnikowi w końcu przydałby się mecz z czystym kontem. Jak na razie we wszystkich sześciu kolejkach Tomek Loska wyciągał piłkę z siatki przynajmniej jeden raz. Jest to duży problem, bo te bramki najczęściej kosztowały Górnika w stratę punktów. Nie mielibyśmy w końcu problemów z tą serią, gdyby każdy gol rywala znaczył tyle, ile honorowe trafienie Sadiku w inauguracyjnym meczu z Legią. Z drugiej strony stracone bramki są głównie konsekwencją bezkompromisowości Górnika, za którą jest tak ceniony przez wszystkich. Zabrzanie nawet gdy prowadzą i mają mecz pod kontrolą, dalej dążą do zdobywania kolejnych bramek, co też czasami odwraca się przeciwko niemu. Trudno więc przy tym wszystkim winić naszą linię obrony, która niemal na każdym kroku jest przecież przez nas chwalona. Ona płaci cenę za filozofię gry Marcina Brosza. Trzeba też pamiętać, że aż sześć bramek zabrzanie stracili po stałych fragmentach gry, w tym aż pięć po rzutach karnych. To też pokazuje, że czasami po prostu brakuje nam szczęścia, albo sam odbiera nam je sędzia.

W piątek Marcin Brosz po raz pierwszy będzie musiał dokonać dokonać zmiany w żelaznym składzie, którego kurczowo się trzymał przez sześć kolejek. Skoro nie chciał tego zrobić z własnej woli, to w końcu musiały mu w tym pomóc okoliczności. Adam Wolniewicz przed tygodniem zobaczył w Krakowie swoją trzecią i czwartą żółtą kartkę w sezonie, więc mecz z Wisłą, podobnie jak sam trener, obejrzy z wysokości trybun. Kto w jego miejsce? Wydaje się, że są dwie opcje. Jedną jest Szymon Matuszek, który w przeszłości grał już w barwach Górnika na prawej obronie. Druga opcja to Dariusz Pawłowski. 18-latek w tym sezonie został przekwalifikowany na bok obrony i tam go widzieliśmy w sparingach, jak i dwóch pucharowych spotkaniach z Sokołem i ROW-em. W tych spotkaniach Darek wypadł naprawdę obiecująco, ale można się zastanawiać czy jest już gotowy do gry na tej pozycji w Ekstraklasie. Dla niego byłby to z resztą debiut, bo w swoim dorobku ma jak na razie dwa występy w I lidze. Pewnie byłoby ich więcej, gdyby nie kontuzja, która wyłączyła go z większej części sezonu. Szymon natomiast gwarantuje doświadczenie i pewny poziom, poniżej którego nie zejdzie. Nasz kapitan lepiej się czuje na środku pomocy, ale tam obecnie nie ma sensu niczego zmieniać, skoro tak dobrze współpracują ze sobą Szymon Żurkowski i Maciej Ambrosiewicz. Sami nie wiemy, kto byłby lepszym wyborem na piątkowe spotkanie. Doświadczenie czy kolejna świeża krew w składzie, za którą cała piłkarska Polska chwali Marcina Brosza.

Górnik Zabrze – Wisła Płock, 25 sierpnia, godzina 18:00, sędzia Tomasz Musiał (Kraków)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

 

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments