Górnik Zabrze – Wisła Płock 2:2. Remis to za mało!

Kris  -  22 listopada 2019 20:13
3282

Górnik Zabrze zremisował z Wisłą Płock 2:2. Bramki dla Trójkolorowych zdobył baskijski snajper, Igor Angulo. Jednakże, oczekiwania były większe.

W porównaniu do poprzedniego spotkania Marcin Brosz dokonał trzech zmian w wyjściowej jedenastce. W miejsce pauzującego za kartki Przemysława Wiśniewskiego pojawił się nietypowo Mateusz Matras. Ponadto, na murawę od pierwszych minut wybiegli: Ishmael Baidoo oraz David Kopacz. Spowodowało to tym samym, że Jimenez nie zajął pozycji na skrzydle, a tuż za plecami Igora Angulo. Warto dodać, że również na ławce rezerwowych pojawiły się nazwiska, których dawno nie widzieliśmy. Mowa tutaj o: Mannehu, Pawłowskim, Eizenchartcie, Gryszkiewiczu oraz Rostkowskim.

Pierwsza część spotkania rozpoczęła się wyśmienicie dla zabrzan. Już w 11. minucie wynik otworzył Igor Angulo. Bask przejął futbolówkę na 25 metrze i huknął na bramkę. Strzał był na tyle precyzyjny, że nie dał szans bramkarzowi gości i to Górnicy rozpoczęli strzelanie w rundzie rewanżowej Ekstraklasy. Niestety, radość trwała zaledwie pięć minut. W krótkim odstępie czasu dwa razy zakotłowało się w polu karnym Chudego. Za pierwszym razem Trójkolorowi wyszli z tego obronną ręką, lecz chwilę później ta sztuka się nie udała. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a następnie dość przypadkowym zagraniu Marcjanika futbolówka znalazła Ricardinho. Brazylijczyk nie zmarnował takiej okazji i zdobył wyrównującego gola. Mimo dobrego wejścia w mecz z naszej strony, dalsza część pierwszej polowy pokazała, że trzeba być konsekwentnym do ostatniego gwizdka. W 43. minucie na prowadzenie wychodzą płocczanie. Merebashvili stanął oko w oko z zabrzańskim goalkeeperem. Pierwsze uderzenie Martinowi udało się zablokować, lecz przy drugim nie miał szans. Początkowo, arbiter pokazał, że Gruzin był na pozycji spalonej, lecz po konsultacji VAR bramka została uznana i Górnik po pierwszych czterdziestu pięciu minutach przegrywał 1:2.

Drugą połowę mógł w piękny sposób otworzyć David Kopacz, który dostał piłkę po akcji Angulo – Janża. Niestety, z tego starcia zwycięsko wychodzi bramkarz Wisły, Dahne. Trener, Marcin Brosz próbując ratować wynik, pół godziny przed końcem spotkania dokonał dwóch zmian. Na boisku pojawili się: Alasana Manneh i Łukasz Wolsztyński, którzy zmienili Filipa Bainovića i Ishmaela Baidoo. Efekt był dobry, ponieważ już w 71. minucie Górnik wyrównał rezultat. Wolsztyn zagrał z pierwszej piłki do Angulo mijając tym samym obronę, a Igor po raz drugim w tym spotkaniu precyzyjnie pokonuje goalkeepera z Płocka. Trójkolorowi próbowali pójść za ciosem i nie pozwolić, aby płocczanie wracali do domu z jakimkolwiek punktem. Bliski osiągnięcia tego celu był Mateusz Matras, lecz jego strzał z główki wylądował na słupku. Niestety, więcej trafień w Zabrzu już nie oglądaliśmy i musimy pogodzić się z remisem. Wprawdzie dopisujemy do swojego dorobku jedno “oczko”, ale ostatnie zwycięstwo Górnika w Ekstraklasie miało miejsce w sierpniu i były nadzieje, że po blamażu w Warszawie zła passa zostanie przerwana. Jednak nie tym razem.

Po tym spotkaniu Górnik ma na swoim koncie 17 punktów. W następnej kolejce zabrzanie zagrają w Lubinie przeciwko miejscowemu Zagłębiu.

Górnik Zabrze – Wisła Płock 2:2 (1:2)
1:0
– Angulo, 11′
1:1 – Ricardinho, 16′
1:2 – Merebashvili, 40′
2:2 – Angulo, 71′

Górnik Zabrze: Chudy – Janża, Bochniewicz, Matras, Sekulić, Bainović (59′ Manneh), Matuszek, Baidoo (59′ Wolsztyński), Kopacz, Jimenez, Angulo
Rezerwowi: Loska – Arnarson, Manneh, Wolsztyński, Pawłowski, Bauza, Eizenchart, Gryszkiewicz, Rostkowski
Trener: Marcin Brosz

Wisła Płock: Dahne – Stefańczyk, Marcjanik, Uryga, Michalski, Rasak, Furman, Merebashvili (90+2′ Nowak), Szwoch, Tomasik (55′ Sahiti), Ricardinho (67′ Kuświk)
Rezerwowi:
Żynel – Kuświk, Milasius, Fojut, Ambrosiewicz, Sahiti, Nowak, Stępiński, Pawlak
Trener: 
Radosław Sobolewski

Sędzia: Paweł Gil
Żółte kartki:
Baidoo, Kopacz, Sekulić – Uryga, Rasak 
Widzów:
8 201

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl