Górnik Zabrze – Wisła Kraków 1:2. Przerwana seria. Wyjątkowo kąśliwy Kom(l)ar

Kaszpir  -  3 maja 2019 22:33
2378

Zabrzanie przegrali przed własną publicznością z Wisłą Kraków 1:2. Honorową bramkę dla “Trójkolorowych” zdobył Jesus Jimenez. Ze strony gości dwukrotnie ukąsił nas Marko Kolar.

Marcin Brosz do gry przeciwko Wiśle desygnował identyczna jedenastkę jak przeciwko Zagłębiu Sosnowiec. Parę stoperów tworzyli zatem Paweł Bochniewicz z Danim Suarezem. Igora Angulo w grze ofensywnej wspierać miał m. in. Kamil Zapolnik. Do kadry meczowej powrócił Maciej Ambrosiewicz.

Pierwszy kwadrans pojedynku zdecydowanie dla Górnika, choć może bez jakiś huraganowych ataków. Zabrzanie w tym okresie próbowali zaskoczyć Lisa strzałami z dystansu: Angulo, Jimenez czy Gvilia. Najgroźniejsze było uderzenie tego ostatniego po którym bramkarz Wisły musiał się sporo natrudzić, by sparować piłkę. Goście odpowiedzieli bardzo groźną akcją i tylko znakomita interwencja Martina Chudego, po strzale Peszki ustrzegła gospodarzy od straty gola. Słowacki bramkarz jeszcze raz był w opałach, kiedy na jedenastym metrze dopadł do piłki Drzazga i huknął, na szczęście wprost Chudego. Górnik, bliski zdobycia gola był po rzutach rożnych, Sekulić oraz Suarez próbowali pokonać Lisa. Później nastąpiło 60 sekund, które wstrząsnęło stadionem. Najpierw zabrzanie pędzili w trójkę na krakowską bramkę, ale Gvilia złym podaniem zepsuł świetnie zapowiadającą się akcję. Po chwili Kolar zdobył gola dla gości po rzucie karnym. Jak doszło do karnego? Arbiter odgwizdał faul Chudego, który wybijając piłkę, zbyt krótko zagraną przez Zapolnika, ściął jednego z piłkarzy Wisły. Górników taki obrót spraw nie załamał, wręcz przeciwnie, zdołali bardzo szybko odpowiedzieć. Żurkowski znakomicie zagrał do Angulo, ten uderzył obok Lisa, piłka zmierzała nie tylko obok golkipera, ale i bramki. Na miejscu był nie kto inny jak Jimenez, skutecznie zamykając całą sytuację. W końcówce dwukrotnie zakotłowało się w szesnastce Wisły, bramki już jednak nie padły i do szatni mieliśmy rezultat remisowy.

Druga część rozpoczęła się bardzo źle dla gospodarzy, inicjatywę narzuciła Wisła i szybko zdobyła gola dającego prowadzenie. Kolar wpadł w polu karnym, łatwo zwiódł defensorów Górnika i nie dał szans Chudemu z 7 metrów. Ten sam zawodnik mógł za moment podwyższyć rezultat, lecz tym razem uderzył z dobrej pozycji niecelnie. Zabrzanie najwyraźniej nie mogli się otrząsnąć, a goście z tego korzystali, raz po raz groźnie atakując. Marcin Brosz szybko zareagował, mniej produktywnego niż w poprzednich meczach Zapolnika, zastąpił Łukaszem Wolsztyńskim. Górnik wciąż miał wielkie problemy, by rozmontować defensywę rywali. Na 20 min przed końcem stadion wreszcie eksplodował w szale radości, kiedy Igor Angulo piętką umieścił piłkę w siatce. Niestety była to radość przedwczesna, arbiter zasygnalizował spalonego. Ofsajd potwierdziła analiza VAR. Obraz gry nie zmieniał się, zabrzanie mieli problemy z dochodzeniem do czystych pozycji. Trzykrotnie Angulo próbował zaskoczyć bramkarza rywali. Strzelał z 17 m – zablokowany, uderzał z wolnego – Lis obronił, a główka z bliskiej odległości przeszła nad bramką wiślaków. Niestety gola dającego chociażby remis nie udało się zdobyć, tym samym seria czterech kolejnych zwycięstw została przerwana.

Górnik Zabrze – Wisła Kraków 1:2 (1:1)
0:1 –
Kolar, 34′ (k)
1:1 –
Jimenez, 37′
1:2 – Kolar, 52′

Górnik Zabrze: Chudy – Gryszkiewicz (86′ Wiśniewski), Bochniewicz, Suarez, Sekulić, Matras (82′ Arnarson), Gvilia, Żurkowski, Jimenez, Zapolnik (58′ Wolsztyński), Angulo
Rezerwowi: 
Loska – Arnarson, Mystakidis, Wolsztyński, Ambrosiewicz, Matuszek, Wiśniewski
Trener: Marcin Brosz

Wisła Kraków: Lis – Burliga (78′ Grabowski), Pietrzak, Klemenz, Hoyo – Kowalski, Boguski, Peszko, Drzazga, Kolar (85′ Wojtkowski), Savićević, Plewka (80′ Kumah) 
Rezerwowi: Weinzettel – Grabowski, Balicki, Wojtkowski, Szot, Buksa, Kumah
Trener: 
Maciej Stolarczyk

Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Żółte kartki: SekulićBoguski, Kolar, Grabowski
Widzów: 17210

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl