Górnik Zabrze – Stal Mielec 1:1. Stracone zwycięstwo. Wolsztyński zabiera marzenia?

Kaszpir  -  11 maja 2024 17:03
34
1621

W meczu 32. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze zremisował ze Stalą Mielec 1:1. Prowadzenie „Trójkolorowym” dał strzałem z rzutu wolnego Dani Pacheco. Niestety w doliczonym czasie gry wyrównał były piłkarz Górnika, Łukasz Wolsztyński. Czy to trafienie zabiera marzenia o miejscu na podium? Jeszcze nie, ale droga do medalu komplikuje się bardzo.

Wiadomym było, że przeciwko Stali Jan Urban nie będzie mógł skorzystać z usług Szymona Czyża (wyeliminowała go kontuzja) oraz pauzującego za kartki Lawrenca Ennalego. W ich miejsce opiekun „Trójkolorowych” posłał do boju Lukasa Podolskiego i Sebastiana Musiolika. W kadrze meczowej znalazł się m.in, zgłoszony kilkadziesiąt godzin temu do rozgrywek PKO Ekstraklasy, 18-letni Aleksander Tobolik.

Wszyscy kibice Górnika zadawali sobie pytanie, jak zespół zareaguje na wysoką porażkę sprzed tygodnia. Potrafiąca sprawiać niespodzianki Stal rozpoczęła mecz bez żadnego respektu. Mielczanom kilka razy udało się przedostać na przedpole gospodarzy, a raz zrobiło się groźnie po główce Gersentsteina. Zabrzanie potrzebowali trochę czasu, by ułożyć sobie grę i z każdą minutą uzyskiwali coraz większą kontrolę nad piłką. „Trójkolorowi” stworzyli sobie dobre okazje po stałych fragmentach gry, które precyzyjnie wykonywał Dani Pacheco. W 13 min. po dośrodkowaniu Hiszpana do główki doszedł Rafał Janicki zmuszając do wysiłku Kochalskiego. 120 sekund później znów dorzucał Pacheco, a tym razem Rasak zgrywał jeszcze do będącego tuz przed bramką Musiolika. Napastnika zabrzan zdołał jednak uprzedzić defensor. Po rzucie rożnym Krsypin Szcześniak z czterech metrów główkował obok tzw. dłuższego słupka. Szkoda było tych sytuacji w kontekście tego, że przyjezdni skoncentrowali się głównie na szczelnej defensywie. W 33 min z kolei Erik Janża posłał ostre dośrodkowanie na przedpole mieleckiej bramki i znów zabrakło domknięcia. Za moment Lukas Podolski znakomicie wypuścił w bój Erika. Kapitan Górnika wycofał jeszcze do nadbiegającego Lukoszka, niestety Kamil uderzył w środek bramki, czym ułatwił interwencję Kochalskiemu. Z pewnością z gry zdecydowanie więcej miał Górnik, jednak do przerwy goli nie oglądaliśmy. 

Druga odsłona rozpoczęła się od gola dla Górnika! Z lewej strony akcję podciągnął dobrze dysponowany w sobotę Lukoszek. Jego dośrodkowanie ręką zatrzymał Gersentstein. Zabrzanie mieli rzut wolny, a do piłki podszedł Pacheco. Hiszpanowi dzisiaj futbolówka „siedziała na nodze”, co potwierdził w tej sytuacji. Dani uderzył bezpośrednio na bramkę Kochalskiego i za chwilę piłka zatrzepotała w siatce. To było bardzo ważne trafienie, ponieważ gol determinował dalszą strategię na mecz. Stal musiała się teraz chociaż nieco odkryć, a to mogło był „wodą na młyn” dla gospodarzy. I już kilkadziesiąt sekund później okazję do szybkiego miał Górnik, ale strzał Kapralika obronił golkiper gości. Górnicy próbowali dalej iść za ciosem. Znów po wrzutce Janży zrobił się gorąco w polu karnym mielczan, jednak ani Musiolik, ani Szcześniak nie zamknęli akcji. Szczęścia z dystansu próbował Pacheco, ale piłka przeszła w dość bezpiecznej odległości nad poprzeczką. Goście szukali szczęścia po strzałach z dystansu, ale albo czynili to niecelnie, albo na posterunku był Daniel Bielica. W 83 min. po jednej z nielicznych kontr zabrzanie faulowany był Musiolik. Uderzenie z rzutu wolnego Podolskiego po rykoszecie przeszło tuż nad poprzeczką, Kilka chwil później najpierw Piotr Krawczyk i Musiolik mogli zamknąć mecz, ale Kochalski znakomicie wybronił ich strzały z bliskiej odległości. Bramkarz Stali jeszcze raz uprzedził Krawczyka, a następnie szarżującego Musiolika. Gospodarze wyniku nie domknęli i to się okrutnie zemściło. W 2. min doliczonego czasu gry, były zawodnik Górnika Łukasz Wolsztyński doprowadził do wyrównania i tym samym konsternacji na trybunach.

Zabrzanie dopisują sobie zatem zaledwie punkt i łącznie mają ich 51. W najbliższy piątek na Roosevelta zawita zespół Puszczy Niepołomice.

Górnik Zabrze – Stal Mielec 1:1 (0:0)

1:0 – Pacheco, 47′
1:1 – Wolsztyński, 90+2′

Górnik Zabrze: Bielica – Sekulić, Szcześniak, Janicki, Janża [c], Rasak (83′ Nascimento), Pacheco, Lukoszek (66′ Olkowski), Podolski (83′ Krawczyk), Kapralik (66′ Kozuki), Musiolik
Rezerwowi: Szromnik – Trantafyllopoulos, Olkowski, Nascimento, Kozuki, Krawczyk, Barczak, Tobolik
Trener: Jan Urban

Stal Mielec: Kochalski – Pingot, Matras, Ehmann (85′ Wolsztyński), Wołkowicz (55′ Getinger), Guillaumier (69′ Santos), Wlazło, Gerstenstein (55′ Juanzems), Hinokio (55′ Strzałek), Domański [c], Shkurin
Rezerwowi: Jałocha – Esselink, Santos, Jaunzems, Wolsztyński, Strzałek, Meriluoto, Getinger, Stępień
Trener: Kamil Kiereś – Pingot

Sędzia: Marcin Szczerbowicz (Olsztyn)
Żółte kartki: Rasak, Janża,Szcześniak – Pingot
Widzów: 21648

Graj i wygrywaj z nami na betcris.pl

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Subscribe
Powiadom o
34 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Dlaczego? Miał być tak pięknie, a wyszło jak zawsze, szkoda….

Szkoda. Po pucharach…

Jeden tydzień, dwie kompromitacje. Dobrze że nie przedłużono im kontraktów.

Dramat!!!! i wstyd. Brak ambicji!

Czyli po sezonie, byliśmy rewelacją wiosny a zostaliśmy frajerami, za tydzień dojdzie porażka z Puszczą żeby dobić ruch

Po sezonie.Taki sport.Bestoń płaczeć.

Koniec szans na pudło, niestety. Widać, co oznacza brak w składzie Ennaliego.
Ponadto Panie trenerze, jak się prowadzi 1-0, to nie broni się wyniku, tylko szuka się 2 bramki lub gra się wysokim pressingiem , jak najdalej od własnego pola karnego i połowy boiska…… Przypominam obronę 1-0 w meczu z Widzewem……
Krawczyk? – i co wszedł- miał 100 i spudłował !- szkoda k…a słów….. Upór , tylko po co ?

Koniec.Nie szkamrej.

Szkoda że drogę do pucharów zamkną nam były zawodnik Górnika.

Gornika nie stać zeby grac w pucharach!! Odejdzie 7-8 zawodnikow praktycznie z druzyny meczowej wiec kim bedą grac?

Słaby mecz z Cracovią, to nie był przypadek. Dzisiaj słaba forma wystarczyła na remis ze słabą Stalą.. Szkoda – była szansa na medal, teraz to już po zwycięstwie Wisły nas Pogonią w PP- już i 4 miejsce nic nikomu nie da……

Nie to nie był słaby mecz z Cracovią tylko mecz opier…….y. Gdyby była taka gra jak dzisiaj i taki wynik ton ok. ale to była KOMPROMITACJA Górnika i przyjmijcie to do WIADOMOŚCI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Mosz dowody.Zgłoś to płaczku do płokuratury.

Nie ma potrzeby robić tego dla takich naiwniaków jak ty i tobie podobnych.

czyli 2 ostanie mecze ………… gramy już o nic ………., to może choć remis z Puszczą ?- chyba, że odpuścicie , by ratować kolegów z zaprzyjaźnionego klubu ?

tylko GÓRNIK potrafi tak punkty tracić frajersko

Dupcysz.Legia,Śląsk,Jaga i inni to lepsi.Nie po prostu równiej grali cały sezon, nie mówiąc o zarządzaniu.

No i pomajstrowane. Ciekawe czego braknie Cracovii czy tor Wolsztynskiego. Oby nie Łukasza bo będzie mioł przejebane. Nie wiem czymu go wyzywali. Przy tak słabej lidze bydzie nom tyn sezon wyłajzic bokiem kupa lot. Nie wiem czymu Poldi zloz no ale trudno.

Tak spuścił ostatnio Górnika do I ligi w meczu z Termalicą koleś z Zabrza !!!!!!!

Chca Ci przypomnieć że w galerii sław jest gościu co mo dwa spadki.

Nie pij już.

Jak na razie ty się aktywujesz w godzinach kere świadczą żeś nadupiony. Pierdolisz jak poczaskany.

No to sie zrehabilitowali.

po strzeleniu bramki na 1-0 zla taktyka wybrana przez trenera nikt w tych czasach nie broni przez cala polowe wyniku 1-0 brak wysokiego presingu cofniecie sie efekt widoczny strata punktow

Ty za Urbana.

Od 75 min Górnik przestał grać. Kozuki to w każdym meczu jest 12 zawodnik drużyny przyjezdnej. Panie Janie zdjęcie Rasaka do końca rozmontowalo dzisiejszy mecz. Zmiennicy totalna porażka

100% racji

W jednym z wywiadów Janża upominał się o należny mu szacunek ze strony klubu. No to po blamażu w Krakowie Janża i spółka pokazali szacunek kibicom. Zamiast pokazać ogień i strzelić kolejne gole bronili wyniku 1:0. Trener też zmianami nie pomógł, ale to już tradycja. Tak czy inaczej jak dla zespołu bez napastnika sezon na duży plus. Oby jak najszybciej wyjaśniły się sprawy właścicielskie.

Dwa ostatnie mecze możecie oddać walkowerem. Wywiesiliście białą szmatę.

Czas skupić na przygotowaniach drużyny do nowego sezonu, mam nadzieję że plotki się potwierdzą i Górnik Zabrze przejmie najbogatszy człowiek na Śląsku. Liczę również na to że znajdzie się ktoś kto w obronie zastąpi gracza z nr 26, ten gość wie dobrze o tym że na tą chwilę nie ma konkurencji więc jego kardynalne błędy uchodzą mu na sucho. Szkoda też że Kozuki nie podtrzymał dobrej passy graczy z kraju kwitnącej wiśni, którzy ciężko pracowali na swoją dobrą opinię i mają swój wkład w to gdzie dziś jest nasz klub.

Tak. Bez napastnika, bardzo dobry wynik jaki by nie był na koniec sezonu.A mecz w wykonaniu Górnika dobry,chociaż za bardzo się cofnęliśmy po bramce. Pozbyć się napastników, nie marnować forsy na fizycznego Kapralika.

Sezon na plus bardzo dobry i to trzeba docenić bez względu na to co się stało dziś! Można było strzelić jedna bramkę więcej bo były ku temu okazję ale na niestety gra się do końca jak w Kielcach czy Częstochowie dopisało na koniec nam szczęście,dziś niestety w drugą stronę, ale nie ma co rozpaczać jeżeli który kolwiek się tu wypowiadający pedziol by przed sezonem że mamy pierwsza 6-ke to 5 % by się pod tym podpisało , Górnik ze swoimi problemami, z sztukowaniem kadry na koniec okresu przygotowawczego i zdobył mistrzostwo…dolech dziś na remis ale bólem serca na koniec tyn wynik

Pełno racja ,ale oprócz meczu na Cracovii i czamu ten remis?

Zapamiętajcie jedno ! nigdy nie pisze się o swoich byłych piłkarzach, że to drewno itp. dzisiaj dostaliście za to w łeb !!!!!!!!!