Górnik Zabrze – Raków Częstochowa 1:0. Mają na nich patent

Kaszpir  -  7 sierpnia 2022 22:02
13
2428

W meczu 4. kolejki PKO Ekstraklasy, Górnik Zabrze zwyciężył po ciężkim boju Raków Częstochowa. „Trójkolorowi” potwierdzili tym samym, że w ostatnim czasie mają patent na drużyną spod Jasnej Góry. W poprzednich rozgrywkach Górnicy ugrali na wicemistrzach Polski cztery punkty, teraz jako pierwsi pokonali piłkarzy Marka Papszuna. Autorem „złotej bramki” okazał się Aleksander Paluszek.

Bartosch Gaul na kilka dni przed meczem z Rakowem stracił jednego z kluczowych zawodników. Bartosz Nowak odszedł właśnie do zespołu z Częstochowy, ale by zagrał przeciwko Górnikowi nie było opcji. W jego miejsce w podstawowej jedenastce zobaczyliśmy Mateusza Cholewiaka. Reszta składu bez zmian. Na ławce pojawił się po raz pierwszy w sezonie Krzysztof Kubica.

Początkowe fragmenty spotkania obfitowały w sporo przebitek, brakowało dokładności i spokoju w rozegraniu. Szarpać próbował Cholewiak, a najczęściej próbował go uruchamiać Lukas Podolski. Z czasem Górnik starał się dłużej utrzymywać przy piłce, gospodarzom trudno było jednak sforsować uważną defensywę Rakowa. Goście nie ograniczali się tylko do obrony, aczkolwiek w działaniach ofensywnych brakowało im determinacji. W 33 min. gospodarze przeprowadzili jedną z ciekawszych akcji. Na lewej stronie piłkę przejął pozostawiony bez opieki Podolski, pograł jeszcze z Erikiem Janżą, który z kolei przerzucił ją na prawo do Pawła Olkowskiego. Wahadłowy Górnika dośrodkował w pole karne, a tam do przewrotki złożył się Szymon Włodarczyk. Napastnik zabrzan nie trafił jednak czysto w piłkę i ta przeszła obok bramki. Kilka minut później Włodarczyk miał znakomitą okazję na otwarcie wyniku. Błąd popełnił Racovitan, który stracił kontrolę nad futbolówką, skorzystał z tego Włodarczyk i pognał kierunku bramki Trelowskiego. Zostawił za plecami defensorów, ale niestety Szymon przegrał pojedynek z golkiperem Rakowa i tylko jęk zawodu poniósł się po trybunach. Górnicy nie zrażali się tym i dalej konsekwentnie, choć przychodziło im to z trudem, budowali swoje akcje. Po jednej z nich miejscowi wywalczyli rzut rożny. Futbolówkę dorzucił Janża, a najwyżej wyskoczył do niej Aleksander Paluszek. Piłka zatrzepotała w siatce i stoper zabrzan za chwilę cieszył się wraz kilkunastotysięczną widownią ze zdobytego gola.

Druga część rozpoczęła się zgoła odmiennie, aniżeli początek meczu. w ciągu kilku minut zakotłowało się pod obiema bramkami. Najpierw szybki wypad trójki zabrzan, ale niestety Podolski zbyt mocno dorzucał do Cholewiaka. Za moment, po stracie Kotzkego, przed szansą stanął wprowadzony po przerwie Gutkovskis. Na szczęście Broll zdołał sięgnąć ręką futbolówkę przy próbie lobowania. Ponownie golkiper Górnika został zmuszony do interwencji po próbie z dystansu Ivi Lopeza. W tych fragmentach przyjezdni przejęli inicjatywę, szukając wyrównującego trafienia. Z upływem czasu częstochowianom coraz trudniej było znaleźć sposób na szczelną defensywę zabrzan. Gospodarze szukali swoich okazji najczęściej poprzez akcje duetu Podolski-Cholewiak. Lukas szukał podaniami Mateusza, który jednak sam odbierał sobie szanse, źle zabierając się z piłką. W 87. Jean Mvondo zagrał wprost pod nogi rywala, czego konsekwencją była kontra Rakowa. Znakomitą interwencją w tej sytuacji popisał się Rafał Janicki, który wślizgiem przeciął próbę prostopadłego zagrania. Górnicy zerwali się jeszcze do ataku za sprawą Daniego Pacheco. Hiszpan będąc z lewej strony wycofał piłkę na 16 metr do nadbiegającego Krzysztofa Kubicy. Grający po raz pierwszy w tym sezonie pomocnik zbyt lekko uderzał, by zaskoczyć Trelowskiego. Arbiter doliczył, aż 7 minut do regulaminowego czasu gry i w ostatniej z nich Olkowski był bliski zamknięcia meczu. Jego strzał po długim rogu przeszedł tuż obok słupka. Chwilę później Szymon Marciniak zakończył spotkanie.

Po tym spotkaniu podopieczni Bartoscha Gaula dopisują sobie ponownie trzy punkty i mają ich łącznie sześć. W następnej kolejce ponownie widzimy się przy Roosevelta, ponieważ Górnik w Zabrzu podejmuje mielecką Stal.

Górnik Zabrze – Raków Częstochowa 1:0 (1:0)

1:0 – Paluszek, 45′

Górnik Zabrze: Broll – Paluszek (85′ Kubica), Janicki, Jensen, Olkowski, Manneh (73′ Mvondo), Kotzke, Janża [c], Cholewiak (73′ Pacheco), Podolski (85′ Krawczyk), Włodarczyk (63′ Dadok)
Rezerwowi: Bielica – Pacheco, Kubica, Krawczyk, Stalmach, Mvondo, Kolanko, Szymański, Dadok
Trener: Bartosch Gaul

Raków Częstochowa: Trelowski – Racovitan, Arsenić [c], Svarnas, Długosz (63′ Tudor), Berggen (46′ Lopez), Lederman (70′ Papanikolaou), Sorescu, Kochergin, Piasecki (46′ Gutkovskis), Musiolik (58′ Wdowiak)
Rezerwowi: Dziekoński – Rundić, Papanikolaou, Gwilia, Tudor, Kun, Lopez, Wdowiak, Gutkovskis
Trener: Marek Papszun

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Żółte kartki: Kotzke, Manneh, Mvondo, Włodarczyk – Sorescu, Tudor, Wdowiak
Widzów: 16905

Obserwuj nas w społeczności SuperSocial w aplikacji Superbet

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl
Wideo: ekstraklasa.org

13 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Richard Jensen szacunek trzeba zrobić wszystko absolutnie wszystko żeby przedłużył u nas kontrakt WSZYSTKO pani maniu

Drugi wygrany mecz i drugi na zero z tyłu !!!!! Tylko się cieszyć i spokojnie można usnąć.Rano czeka praca, ale po wygranej Ģórnika, nawet poniedziałek nie jest straszny.Pozdro dla wszystkich naszych fanów.

Jensen chop za kerym cza już płakać. Broll w końcu torman co gro szlapami choby chop z pola. Płatka i Czernika nie ma i okazuje się że można transfery piłkarzy na już a nie jakieś aklimatyzacje .przede wszystkim widać spokój w grze żadnyj paniki. Chopcy zagrali pora sparingów i 3 kolejki a grają jak Raków prowadzony od lat. Brawo prezesie za zmiany. Brawo że Piotrek Gierczak jest w sztabie. Oczywiście wszędzie bydą pieprzyc że nie było rogu……. Pyrsk

Jak przegrają 2 mecze to będziesz pisał, że Płatek wróć i Czernik? Plus Prezes won?
To tylko kilka meczów.

Gdybyś wiedziol co zech pisoł wcześnij tu to raczej byś takij odpowiedzi nie napisol.
Owszem to pora meczy ale widać że tam nie ma paniki w zagraniach.

Widać że gościu ma pojęcie o piłce i przede wszystkim buduje atmosferę podchodzi przybija piątki kieruje Paluszkiem super gościu natomiast potrzeba wstrząsnąć Mvondo Manehem i potrzeba chłopa do przodka napadziora

Janku czekamy na twoje przemówienie

No i kaj są tera Ci wszyscy znawcy, miłośnicy”talentu” Urbana? Kaj są piewcy spadku Górnika? No kaj?

Też się cieszę z wygranej, ale z Jankiem chodzi o coś więcej niż wyniki, to jest legenda klubu, którą należy szanować, a nie postępować tak jak to zrobiła caryca i spółka. A przypomnę, że w tamtym sezonie też zdobyliśmy 4 pkt na Rakowie (powinno być 6 pkt bo każdy pamięta co zrobił ten łysy z Płocka)

Spokojnie jeszcze spomnisz moje slowa

Brawo zespół. Trzeba brać okazję i to się stało. Raków myślał, że objedzie minimalnie.
Został za to ukarany. Bardzo ważne punkty! Jedziemy dalej!!

Jensen i Kotzke mega robota nie panikują czyszczą dobrze . Kotzke na defensywnym daję radę . Ogólnie cała drużyna walcząca . Jak powiedział trener szukamy kogoś na Nowaka bo troszkę dziura i kogoś z taka specyfika brakuje. Manneh i Mvondo troszkę słabiej ale szarpali i jak trzeba przerywali akcję .Włodarczyk szkoda zepsutej 100% sytuacji. Serducho jednak wszyscy zostawili na murawie . Brawa jak się ogląda drożynę gdzie jeden za drugiego walczy to ręce same składają się do oklasków i nawet jak przyjdą porażki chłopakom nie będzie nic można zarzucić .

Halo Panie Gałązka jesteś tu pań?