Górnik Zabrze pod wodzą Michala Gasparika pisze nową historię! Powtórzył wyczyn sprzed 15 lat!

eMZet  -  27 sierpnia 2025 18:30
17
6618

Górnik Zabrze po sześciu kolejkach PKO BP Ekstraklasy ma na koncie dwanaście punktów. To wynik bez precedensu w ostatnich latach. Trener Michal Gasparik w swoim debiutanckim sezonie przy Roosevelta zrównał się z legendarnym szkoleniowcem Trójkolorowych.

W ostatnich sezonach Górnik mógł pomarzyć o tak udanych startach jak w bieżących rozgrywkach. Czy trenerem był Jan Urban, czy Bartosh Gaul, zawsze zabrzańska drużyna na starcie sezonu zniżkowała z formą.

Tym bardziej należy docenić wynik, jaki w pierwszych tygodniach swojej pracy w śląskim klubie osiągnął Michal Gasparik. Słowacki szkoleniowiec, dla którego to debiutancka praca poza rodzimą ligą, szybko znalazł klucz do dobrej gry i zwycięstw na boiskach PKO BP Ekstraklasy.

Dwanaście punktów po sześciu meczach i średnia punktów 2,0 na mecz to wynik, jakiego 43-latkowi pozazdrościć może plejada byłych trenerów Górnika, z obecnym selekcjonerem reprezentacji Polski Janem Urbanem na czele. Za doświadczonego szkoleniowca Trójkolorowi z natury łapali zwycięskie serie w końcówkach rundy, a na ich początku potrzebowali kilku meczów w kratkę, by złapać odpowiedni rytm.

Żeby pokazać, jakiego wyczynu dokonał w tym sezonie Gasparik należy podkreślić fakt, że po raz ostatni po 6. kolejce Górnik mógł pochwalić się taką samą zdobyczą punktową w sezonie 2010/11, zatem piętnaście lat temu!

Drużyna z Roosevelta – prowadzona wówczas przez Adama Nawałkę – była beniaminkiem Ekstraklasy. Latem doszło w klubie do rewolucji kadrowej porównywalnej do tej, ja miała miejsce w Zabrzu tego lata. Górnika zasiliło wówczas trzynastu zawodników z zewnątrz i dwóch piłkarzy z drużyny Młodej Ekstraklasy. Jedenastu zawodników z klubu odeszło, a czterech zostało zesłanych do drużyny rezerw.

Solidnie przebudowana górnicza ekipa sezon rozpoczęła od porażki z Polonią Warszawa (0:2). Potem przyszło wyjazdowe zwycięstwo z Zagłębiem Lubin (2:1), porażka w Gdyni (0:2), zwycięstwo nad Ruchem Chorzów (1:0), Cracovią (3:2) i GKS Bełchatów (1:0). Wywindowało to zabrzan na fotel wicelidera tabeli, z którego spadli z hukiem po sromotnej klęsce z Lechią w Gdańsku (1:5).

Lepszy pod tym względem był jedynie Marcin Brosz, który w sezonie 2020/21 w sześciu pierwszych meczach sezonu zdobył trzynaście punktów, za sprawą czterech zwycięstw, remisu i porażki. Kolejnej porażki ówczesna drużyna Trójkolorowych doznała w siódmej serii gier, więc drużyna trenera Gasparika może jej wynik punktowy pobić, o ile w sobotę wygra z Motorem Lublin.

Nie będzie dużym nadużyciem stwierdzenie, że Górnik trenera Gasparika pisze obecnie nową historię naszego klubu. Jesteśmy obecnie dalecy od ligowych laurów, niemniej każdy przykład progresu drużyny powinien wlewać w nasze serca nutkę optymizmu.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

betclick
Subskrybuj
Powiadom o
17 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

A nie było przypadkiem kiedyś takiej serii za Brosza?

Nie, nawet w sezonie 2017/18 zakończonym awansem do pucharów, po sześciu meczach było 9 pkt

W 20/21 było 13 punktów po 6 meczach. Ktoś popełnił błąd z tym artykułem.

Brawo Salvio.

No tak mi się właśnie wydawało. To był taki super początek, bo potem było już tylko gorzej.

Ja byłem wielkim krytykiem gry GÓRNIKA W pierwszych 4 kolejkach , gdzie napastnicy nic nie strzelali ale to się gwałtownie zmieniło. Zobaczymy czy to chwilowy wyskok te ostatnie dwa mecze czy to bedzie dluzszy progres. Oby było to drugie. Na ten moment odszczekuję publicznie moją krytykę bo Gornik zaczął grać i ładnie i skutecznie, Oby tak dalej!!! ZYCZĘ Z CAŁEGO SERCA.!!!

Spokojnie

A powiedzmy sobie szczerze, że tych punktów powinno być 15. Bo po meczu z Termalicą to nawet jej piłkarze nie wiedzieli jakim cudem tego meczu nie przegrali.

RAV, chciałbym aby KSG wygrywał każdy mecz, szczerze powiem przykro, że nie strzelili bramki, jednak czasami pomimo wszystkiego, przewagi, obitych słupków czy poprzeczek oraz wielkiego wysiłku, niestety jest przegrana. To się nie często wydarzy, bo grają dobrze. Dlatego jestem OPTYMISTĄ, z tygodnia na tydzień się zgrywają i jest lepiej, a będzie jeszcze lepiej.

Ale ja właśnie to napisałem, że w tym meczu nawet piłkarze Termalica nie wiedzieli jakim cudem to wygrali, czyli że Górnik miał przygniatającą przewagę i gigantycznego pecha. Nie wiem jak mogłeś to inaczej zinterpretować. Jestem takiego samego zdania co Ty🙂

Sezon 20/21 był lepszy. Ktoś się zagalopował.

Co by nie powiedzieć bardzo cieszy obecne miejsce jak i przekonujące zwycięstwa, pamiętajmy że na razie graliśmy z drużynami z miejsc 18, 17, 16, 11, wtopa z Termalicą i porażka z Lechem teraz gramy z miejscem 14 , mecze z miejsca 1-8 dopiero przed nami , dla mnie to będzie weryfikacja naszych umiejętności , ale co by nie powiedzieć Jadymy Durś !!!!!

Poczekajmy na mecze z silniejszymi drużynami, na razie punkty głównie z ogonem tabeli.

Zawsze mówie jak chcesz być wysoko w tabeli musisz wygrywać z tzw ogonem bo to są punkty które trzeba zdobyć wiadomo mecz z Lechem legią itp to inny kaliber najlepiej jak wygrasz z nimi ale porażkę trzeba wliczyć ,różnica jest przegrać mecz po słabej grze gdzie nic się nie klei a przegrać po dobrej grze..

Za Marcina Brosza po 6 szpilach było 13 pkt, czyli o 1 punkcik więcej. Prawie, ale robi różnicę……
No, ale obaczymy, co będzie dalej z tym biciem rekordu 😉👍⚽

Do puki będzie miasto płacić zawodnikom będą chłopaki grali bo oni umieją grać i wygrywać nawet x silniejszymi od siebie.

Nie dość że wpis durny o tym że niby miasto płaci piłkarzom, to jeszcze z takim bykiem ortograficznym na początku, że aż oczy bolą. No ale i takie wpisy są niekiedy potrzebne na rozluźnienie 😂😂😂