Górnik Zabrze – Korona Kielce 3:0. Twierdza na Roosevelta

Kris  -  25 sierpnia 2019 17:02
2901

Górnik Zabrze pokonał Koronę Kielce w 6. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Bramki dla Trójkolorowych zdobyli: Zapolnik i Jimenez, a także Angulo.

Trener Marcin Brosz dokonał tylko jednej roszady w porównaniu do jedenastki, która wybiegła w Białymstoku. Davida Kopacza zmienił Kamil Zapolnik. Ponadto, na ławce usiadł nieobecny ostatnio Ishmael Baidoo.

Górnik mógł rewelacyjnie rozpocząć spotkanie. Już w 3. minucie Wolsztyński posłał piłkę wzdłuż pola karnego, a akcję strzałem zakończył Kamil Zapolnik, lecz Sokół zdołał nogą zatrzymać futbolówkę. Jak mówi polskie przysłowie, co się odwlecze, to nie uciecze i tym razem również się sprawdziło. Łukasz Wolsztyński świetnie dograł do Sekulića, a ten znalazł wbiegającego w pole karne Zapolnika. Kamil z około pięciu metrów zapakował futbolówkę do siatki i mogliśmy świętować. Niedługo później bliski zaskoczenia bramkarza Korony był Matras, lecz piłka po jego główce przeleciała tuż nad poprzeczką. Górnicy znakomitym akcentem zakończyli pierwszą część spotkania. Igor Angulo w środku boiska odwrócił się z piłką i prostopadłym podaniem uruchomił swojego rodaka, Jimeneza. Jesus znalazł się w sytuacji sam na sam z Sokołem, ograł bramkarza gości i skierował futbolówkę do siatki. Górnik schodził na przerwę z wynikiem 2:0 przy ogólnym zadowoleniu piłkarzy, jak i zabrzańskiej publiczności.

Goście próbowali od gwizdka rozpoczynającego drugą część meczu przejąć inicjatywę i szybko zdobyć kontaktowego gola. Jednakże, zabrzanie walecznie się bronili i próbowali podwyższyć prowadzenie. W 52. minucie mocnym strzałem w długi słupek popisał się Sekulić, lecz Sokół czuwał na posterunku. Korona nie pozostawała dłużna. Bliski pokonania Chudego był Żyro , ale jego uderzenie niewiele minęło słupek. Mimo, że Górnik wygrywał 2:0, to nie bronił wyniku, tylko stwarzał realne sytuacje zagrażające bramce gości. Swoje okazje miał Wolsztyński czy Jimenez. W drugiej połowie na boisku pojawił się Matuszek, Kopacz oraz Manneh, którzy zastąpili Matrasa, Zapolnika, a także Ściślaka. Niestety, dwóch pierwszych zeszło z grymasem na twarzy i mamy nadzieję, że nie nabawili się żadnego urazu. Tymczasem w samej końcówce sędzia Myć po długiej konsultacji VAR stwierdził, że Igor Angulo był trzymany za koszulkę w polu karnym. Sam poszkodowany podszedł do jedenastki i pewnie zamienił ją na bramkę. Górnik pokonał Koronę Kielce 3:0. Jest to trzecie, domowe zwycięstwo z rzędu, ponadto w Zabrzu trójkolorowi jeszcze nie stracili bramki. Możemy śmiało powiedzieć, że Czternastokrotni Mistrzowie Polski stworzyli na Roosevelta prawdziwą twierdzę.

Górnik w sześciu kolejkach nazbierał 10 punktów, z czego aż 9 przed własną publicznością w Zabrzu. Już za tydzień Trójkolorowi udadzą się do Gdyni, gdzie zmierzą się z lokalną Arką. Miejmy nadzieję, że również tam komplet “oczek” będzie należał do nas.

Górnik Zabrze – Korona Kielce 3:0 (2:0)

1:0 – Zapolnik, 24′
2:0 – Jimenez 45+2′
3:0 – Angulo 90+2′ (k)

Górnik Zabrze: Chudy – Sekulić, Wiśniewski, Bochniewicz, Janża, Matras (78′ Matuszek), Ściślak (86′ Kopacz), Zapolnik (60′ Manneh), Wolsztyński, Jimenez, Angulo
Rezerwowi: Kudła, Kopacz, Manneh, Baidoo, Koj, Krawczyk, Matuszek, Gryszkiewicz, Bainović
Trener: Marcin Brosz

Korona Kielce: Sokół – Dziwniel, Kovacević, Gnjatić, Cebula, Gardawski, Żubrowski, Arveladze (55′ Żyro), Pućko (46′ Tzimopoulos), Marquez (45′ Radin), Papadopulos
Rezerwowi:
Kukić, Tzimopoulos, Radin, Żyro, Zalazar, Lioi, Spychała, Duranović, Pacinda
Trener:
Gino Lettieri

Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)
Żółte kartki: Żubrowski, Dziwniel, Gnjatić
Widzów: 18 573

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl