Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok 2:1. Twierdza Zabrze!

Kaszpir  -  2 marca 2024 17:12
12
3552

W meczu 23. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze pokonał Jagiellonię Białystok 2:1. Gole dla „Trójkolorowych” zdobywali Damian Rasak oraz Lawrence Ennali. Honorowe trafienie dla gości uzyskał Caliskaner. Wygrana z Jagą, była już szóstą kolejną z rzędu przy Roosevelta. Ogłaszamy zatem Twierdzę Zabrze!

W przeciwieństwie do poprzednich spotkań tym razem Jan Urban dokonał trzech zmian w wyjściowej jedenastce. Mianowicie, za wykartkowanego Rafała Janickiego pojawił się Kryspin Szcześniak. Od pierwszych minut zagrali również Erik Janża i Soichiro Kozuki. Na ławce natomiast usiedli m.in. Michal Soplak oraz Sebastian Musiolik.

Znakomitym widowiskiem uraczyli nas piłkarze obu drużyn w pierwszej połowie. Mogliśmy się spodziewać, że po Jagiellonii będzie widać przebiegnięte 120 minut meczu pucharowym, ale nic z tych rzeczy. Przeciwnie, to goście lepiej weszli w mecz, znów pokazując ładną dla oka grę złożoną z wielu podań. Górnicy natomiast starali się wykorzystywać swoją broń, czyli szybkie skrzydła. Już w 3 min Diegeuz sprawdził czujność Daniela Bielicy strzałem z dystansu. Kilka chwil później świetna interwencja Szcześniaka, który wślizgiem zablokował Imaza. Gospodarze dopiero w 10 min po raz pierwszy spróbowali zagrozić bramce Alomerovića, ale strzał Lukasa Podolskiego trafił w obrońcę. Po upływie kwadransa Adrian Kapralik podciągnął z prawej strony i dośrodkował w pole karne. Akcję zamykał Janża, ale uderzył nieczysto. Obrońca Górnika protestował, że był w tej sytuacji faulowany, ale arbitrzy uznali, że nic takiego nie miało miejsca. Po drugiej stronie kolejną, składną akcję przeprowadziła Jagiellonia. Imaz dostał znakomitą piłkę na głowę, na szczęście dla Górnika Hiszpan w dogodnej okazji spudłował. I wreszcie przyszła 24 min, która okazał się kluczowa w tej części gry. Gospodarze wykonywali rzut wolny i po wrzutce Janży oraz wybiciu obrońcy do piłki dopadał Damian Rasak. Pomocnik zabrzan uderzył z pierwszej piłki, a interwencja Alomerovića okazała się nieskuteczna. 15-tysięczna publiczność wpadła w euforię, ale goście mogli szybko wyrównać, jednak Jagiellonia znów, za sprawą Nene,  nie potrafiła wykorzystać dogodnej szansy. W 28 min. przypomniał o sobie dobrze dysponowany Kapralik. Słowak uruchomił prostopadłym podaniem Podolskiego. Lukas szukał szansy po długim rogu, ale tym razem golkiper przyjezdnych zdołał powstrzymać strzał Poldiego. Białostocczanie szukali szans na wyrównanie i w jednej z  sytuacji Bielica został trafiony w głowę z ostrego kąta. W doliczonym czasie gry Nene uderzył tuż obok słupka. 

W przerwie meczu trenerzy nie zdecydowali się na żadne zmiany. Od początku drugiej połowy kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami przejęła Jagiellonia. Zabrzanie ograniczali się do uważnej obrony i oczywiście prób szybkich wypadów. Takowy nadarzył się w 66 min, kiedy wprowadzony wcześniej Sebastian Musiolik wypuścił w bój Ennaliego. „Lolo” pokazał plecy ścigającym się z nim defensorom, jednak Alomerović zatrzymał nogą to uderzenie. W następnej sytuacji górą był już niemiecki zawodnik. Całą akcję rozpoczął Rasak, który odnalazł długim podaniem Podolskiego, a ten wystawił piłkę wychodzącemu na czysta pozycję Ennaliemu. Skrzydłowy Górnika posłał z wielkim spokojem futbolówkę nad golkiperem Jagiellonii. Niestety gospodarze nie cieszyli się długo z dwubramkowego prowadzenia. Kilkadziesiąt sekund później goście wykorzystali nieuwagę zabrzańskich defensorów i zdobyli kontaktowego gola po strzale Caliskanera. Przyjezdni dostali wiatr w żagle, aczkolwiek defensywa Górnika nie pękała. Co więcej, zabrzanie bardzo groźnie kontratakowali za sprawą niesamowitego Ennaliego. Po jednym z takich wypadów „Lolo” upadł w polu karnym po starciu z rywalem. Arbiter pierwotnie wskazał na wapno, po analizie VAR decyzja została zmieniona, ponieważ faul nastąpił jeszcze przed szesnastką. W 98 min. Ennali próbował wykorzystać moment, gdy w bramce nie było zaangażowanego w atak Alomerovića. Piłkę zdążył zatrzymać jeden z białostockich piłkarzy. Za moment Tomasz Kwiatkowski odgwizdał po raz ostatni.

Po tym zwycięstwie „Trójkolorowi” mają już w dorobku 35. punków. W następnej kolejce Górnik również zagra w roli gospodarza, tym razem przy Roosevelta zobaczymy drużynę Lecha Poznań. Szykują się mega emocje i znakomita frekwencja.

Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok 2:1 (1:0)

1:0 – Rasak, 24′
2:0 – Ennali, 68′
2:1 – Caliskaner, 70′

Górnik Zabrze: Bielica – Szala, Szcześniak, Janża, Sekulić, Rasak, Pacheco (60′ Czyż), Kapralik (71′ Olkowski), Ennali, Podolski [c] (90+2′ Krawczyk), Kozuki (60′ Musiolik)
Rezerwowi: 
Szromnik – Musiolik, Triantafyllopoulos, Olkowski, Lukoszek, Krawczyk, Nascimento, Siplak, Czyż
Trener: Jan Urban

Jagiellonia Białystok: Alomerović – Stojinović (89′ Haliti), Skrzypczak, Dieguez, Lewicki (70′ Wdowik), Naranjo, Romanczuk [c], Nene (70′ Nguiamba), Hansen (60′ Marczuk), Imaz, Pululu (60′ Caliskaner)
Rezerwowi: Abramowicz – Haliti, Marczuk, Caliskaner, Kubicki, Kupisz, Wdowik, Nguiamba, Łaski
Trener: Adrian Siemieniec

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Żółte kartki: Pacheco – Diegeuz, Stojinović, Nene, Skrzypczak, Romanczuk
Widzów: 14921

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Subscribe
Powiadom o
12 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Jest trener, jest drużyna, są kibice, będzie stadion. Czy w tym klubie nie mogło by być normalnie? Panie Podolski weź kolegę Hanzla, dogadajcie sie z Zarysem i razem wyciągnijcie ten Klub z tego bajzlu. Zasługuje On na to. Mogło by być tylko lepiej.

Fajny pomysł kolego. Ale jest problem Hogata prezydentowa i tu jest pole dla nas do popisu.

Wkrótce pierwsza możliwość – wybory samorządowe. Trzeba „tylko” odpowiednio zagłosować.

Nic..? Brak komentarzy ? 🤭

Brawo Panowie! Grunt to grać i się nikogo w tej kiepskiej lidze nie bać i nie lekceważyć!! A skład mamy na podium.

Brawo trener i cały zespół. Profesor Poldi, szybkie skrzydła tylko kogoś pokroju Angulo brak. Szcześniak dobre zawody, Pacheco słabo.

Szcześniaka dal rade Gratulacje

Dla mnie najlepszy gracz zwłaszcza że bez Janickiego i pierwszy raz w roku

Wielkie brawa dla wszystkich piłkarzy Górnika oraz dla trenera Urbana i jego sztabu! Takiego Górnika chciałoby się zawsze oglądać. Mimo problemów z wypłatami Trójkolorowi udowodnili znów dzisiaj, że potrafią się od tego odciąć i zagrać mądrze taktycznie i na maksymalnej ambicji. Man of the match oczywiście Enalli, ale bardzo podobała mi się też dzisiejsza gra Podolskiego, Kapralika i Szcześniaka. Reszta też bardzo solidnie. I nawet brak w obronie Rafała Janickiego nie okazał się przeszkodą do pokonania trudnego rywala.

A co do nadal nie wypłaconych zaległych wynagrodzeń naszych piłkarzy – mam nadzieję, że po dzisiejszym meczu spasionemu Lewandowskiemu i pozostałej dwójce tych nieudaczników od Szulikowej przynajmniej zrobiło się głupio, że nawet z publicznie dawanych obietnic nie potrafią się wywiązać i po raz kolejny zrobili z siebie głupków. Ale z drugiej strony – gdyby ci ludzie mieli jakieś poczucie przyzwoitości, to sami by zrezygnowali z funkcji, do których kompletnie się nie nadają, co widzą chyba wszyscy dookoła poza nimi samymi…

Bałem się takiej obrony Szala młodziutki i Szczesniak,a tu PAN PIŁKARZ KRISPIN SZCZEŚNIAK brawo i to co dziś robił Poldi i Enali miód malina!!

Zgadzam się z tobą że drużyna zagrała bardzo dobre zawody w ofensywie Ennali super ale najbardziej na plus to Szcześniak bardzo pewny w swojej grze na obronie no i brawo trener J.Urban

Piłkarsko to Jaga lepszo ale w końcu wygrało to co jest nojlepsze CHARAKTER. Brawo chopy kożdy kery lotoł czy człapoł po prostokącie. Mit kery tukej nikierzy lansują że nie momy piłkarzy chyba w końcu upod. Zdrówka życza 🍻