Górnik Zabrze – Cracovia 0:2. Smutne pożegnanie jesieni

Kris  -  12 grudnia 2020 19:31
2724

Górnik przegrał w Zabrzu z Cracovią 0:2. Chudy nie dał rady zatrzymać strzału z jedenastki van Amersfoorta oraz uderzenia Siplaka.

Marcin Brosz dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce. Alexa Sobczyka zastąpił strzelec zwycięskiej bramki z Wisłą Płock, Piotr Krawczyk. Ponadto, w środku pola pojawił się Roman Prochazka. Odbyło się to kosztem Norberta Wojtuszka.

Pierwszy kwadrans nie rozpieszczał nikogo pod względem emocji. Na boisku panował lekki chaos. Oglądaliśmy sporo niedokładnych podań i głównie walkę w środku pola. Jedną z ciekawszych akcji wyprowadził Jimenez z Nowakiem na lewej stronie, lecz temu ostatniemu nie udało się oddać strzału. W 22. minucie dopisało nam sporo szczęścia. Dośrodkowanie Pasów minęło całą defensywę i dotarło tuż za plecy Masourasa do niekrytego Siplaka. Futbolówka przeleciała tuż obok bramki Chudego, było niebezpiecznie. Grek mógł odetchnąć z ulgą po swoim błędzie. W 32. minucie zabrzanie stanęli przed doskonałą szansą, aby otworzyć wynik. Najpierw próbował Jimenez, a chwilę później Krawczyk wykorzystał błąd obrońców, przejął piłkę w polu karnym i zagrał do Nowaka. Niestety, Bartosz skiksował i nawet nie oddaliśmy uderzenia na bramkę. W 42. minucie po konsultacji VAR został podyktowany rzut karny dla gości. Gardawski chcąc dośrodkować, z dwóch metrów ustrzelił rękę Masourasa. Grek był tak blisko, że nie mógł nic zrobić. Van Amersfoort pewnie wykorzystał jedenastkę i mieliśmy 0:1. Jednakże, pierwsza połowa pozostawiła wiele do życzenia i brakowało sytuacji bramkowych.

Druga część meczu rozpoczęła się od zmiany w Górniku. Masouras opuścił boisko, a pojawił się Ryczkowski. Gospodarze początkowo rzucili się do ataku. Około 50. minuty wydawało się, że piłka uderza w rękę obrońcy Cracovii i powinien być rzut karny. Jednakże, według sędziów sobotniej potyczki wszystko było zgodnie z przepisami. Goście po początkowym zaskoczeniu, sami zaczęli atakować. Ich akcje były niebezpieczne. W końcu, jedna z nich przyniosła efekty. Van Amersfoort dograł futbolówkę do Siplaka, a Słowak huknął z całej siły i nie dał szans Chudemu. Górnik próbował nadrabiać straty, lecz dzisiaj ewidentnie ostatni dotyk nie należał do naszej mocnej strony. Dobrą okazję miał Sobczyk, ale przegrał pojedynek z Niemczyckim. Następnie, z głowy strzelał Wiśnia, ale piłka uderzyła tylko w poprzeczkę. Rewelacyjnie z futbolówką zachował się Ściślak wypracowując perfekcyjną pozycję strzelecką dla Jimeneza. Niestety, Hiszpan także skiksował. Spotkanie kończy się rezultatem 0:2. Górnik przegrywa na własnym stadionie i w smutnych nastrojach żegnamy piłkarską jesień przy Roosevelta.

Po tym spotkaniu “Trójkolorowi” mają na koncie 23 punkty i nie zmieniają swojej pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Już za tydzień w niedzielę zabrzanie udadzą się do Białegostoku na ostatni mecz w tym roku. Ich przeciwnikiem będzie Jagiellonia.

Górnik Zabrze – Cracovia Kraków 0:2 (0:1)

0:1 – van Amersfoort, 43′
0:2 – Siplak, 63′

Górnik Zabrze: Chudy – Gryszkiewicz, Wiśniewski, Evangelou, Janża, Manneh (67′ Ściślak), Prochazka (87′ Wolsztyński), Masouras (46′ Ryczkowski), Nowak, Krawczyk (67′ Sobczyk), Jimenez (c)
Rezerwowi: Kudła – Paluszek, Wojtuszek, Wolsztyński, Ryczkowski, Koj, Ściślak, Sobczyk, Bainović
Trener: Marcin Brosz

Cracovia: Niemczycki – Rapa, Szymonowicz, Rodin, Gardawski (73′ Vestenicky), Sadiković, De Sauza, Dimun, Van Amersfoort, Siplak, Junior (59′ Piszczek)
Rezerwowi: 
Wilk – Marquez, Lusiusz, Fiolić, Loshaj, Piszczek, Ferraresso, Pik, Vestenicky
Trener: 
Michał Probierz

Sędzia: Tomasz Frankowski
Żółte kartki: Evangelou, Ryczkowski, SobczykGardawski, Sadiković, Piszczek, Siplak

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl