Górnik – Wisła Płock 4:0. Zabrzański potwór demoluje „Nafciarzy”!

Torcidos  -  25 sierpnia 2017 19:50
0
14774

Twierdza Zabrze dalej niezdobyta! W piątkowy wieczór Górnik rozbił na własnym stadionie Wisłę Płock 4:0. Drugiego hat-tricka w tym sezonie zdobył Igor Angulo, a premierową bramką dla naszego zespołu strzelił Mateusz Wieteska.

Tak jak przewidywaliśmy w naszej zapowiedzi, miejsce Adama Wolniewicza, który w piątkowym meczu pauzował za kartki, zobaczyliśmy Szymona Matuszka. Jednak to nie on grał na prawej stronie obrony, tylko Maciej Ambrosiewicz. Nasz kapitan wystąpił w środku pola obok Szymona Żurkowskiego. Reszta składu się nie zmieniła w porównaniu z poprzednimi spotkaniami.

Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy groźnie atakowali prawą stroną. Tam Stefańczyk i Michalak stwarzali dużo niebezpieczeństwa kolejnymi dośrodkowaniami. Szybko to jednak Górnik przejął inicjatywę. Dobrze dysponowany na prawej obronie był Maciek Ambrosiewicz, a Damian Kądzior chętnie brał na siebie ciężar gry. To właśnie on oddał pierwszy celny strzał w tym spotkaniu, z którym pewnie poradził sobie Kiełpin. W kolejnych minutach gra się bardzo wyrównała, a na brak emocji postanowił zaradzić Szymon Żurkowski, który dwukrotnie soczyście uderzał z dystansu, ale za każdym razem na posterunku był bramkarz Wisły. W kolejnej próbie nasz młody pomocnik minimalnie za mocno zagrywał prostopadłą piłkę do Angulo. Kolejne szanse pobudziły Górnika, który ponownie zyskiwał coraz większą przewagę. Dały o sobie znać stałe fragmenty gry, bite przez Rafała Kurzawę. Za pierwszym razem piłka przeleciała obok bramki, ale po drugim świetnym dograniu Rafała bramkę głową zdobył Igor Angulo. Po kilku minutach ta dwójka ponownie zrobiła różnicę. Zabrzanie przejęli piłkę na połowie Wisły, ta trafiła do Kurzawy posłał w kierunku Igora wyborne podanie, a Hiszpan efektownym wolejem zdobył gola na 2:0. Była to bramka do szatni, bo chwilę później sędzia Musiał zakończył pierwszą połowę.

Druga połowa mogła, a w zasadzie powinna rozpocząć się od bramki dla Górnika. Maciek Ambrosiewicz zagrał kapitalną piłkę do Łukasza Wolsztyńskiego, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzelił minimalnie obok słupka. Kilka minut później zabrzanie byli już bezlitośni. Kurzawa krótko rozegrał rzut rożny z Kądziorem i kolejny raz fantastycznie dośrodkował w pole karne, a tam gola głową zdobył na 3:0 Mateusz Wieteska. Górnikowi wciąż było mało. Głodny kolejnych bramek był szczególnie Igor Angulo. Nie minęła jeszcze godzina gry, a nasz hiszpański goleador otrzymał podanie od Wolsztyńskiego i wyszedł na czystą pozycję. Kiełpin źle przeczytał sytuacje i wybiegł za swoje pole karne, a Igor spokojnie posłał piłkę obok niego wprost do siatki. Drugi hat-trick naszego napastnika w tym sezonie stał się faktem. Po czwartej straconej bramce Wisła starała się zdobyć honorowego gola, ale Tomasz Loska był tego wieczora nie do pokonania. Na domiar złego dla gości w w 69′ drugą żółtą kartkę obejrzał Jose Kante i resztę spotkania „Nafciarze” grali w osłabieniu. Zabrzanie do końca kontrolowali spotkanie i dalej byli pazerni na gole. Oprócz trzech asyst w tym meczu Rafał Kurzawa mógł mieć na swoim koncie także gola, ale jego strzał z wolnego zatrzymał się na poprzeczce. Kilka minut później techniczny strzał z dystansu Rafała minął nieznacznie słupek bramki. Górnikowi nie udało już się zdobyć gola i ostateczny wynik to 4:0. Co za pokaz drużyny Marcina Brosza!

W tym meczu Górnik nie miał słabych punktów, ale różnicę zrobili Igor Angulo i Rafał Kurzawa. Pierwszy zdobył swojego drugiego hat-tricka w tym sezonie. Drugi zaliczył także hat-tricka, ale w asystach. Mieć takich piłkarzy to naprawdę skarb. Wygrywając z Wisłą Górnik natomiast potwierdził, że przy Roosevelta wraz ze swoimi fantastycznymi kibicami jest piekielnie mocny. Stan na dzień dzisiejszy to trzy zwycięstwa i jeden remis. Twierdza Zabrze jest nie do zdobycia!

Górnik – Wisła 4:0 (2:0)
1:0 – Igor Angulo, 38′
2:0 – Igor Angulo, 44′
3:0 – Mateusz Wieteska, 54′ 
4:0 – Igor Angulo, 58′

Zapisz naszej relacji minuta po minucie: TUTAJ

Górnik: Loska – Koj, Suárez, Wieteska, Ambrosiewicz – Żurkowski, Matuszek, Kurzawa, Kądzior (68′ R.Wolsztyński) – Ł.Wolsztyński (78′ Urynowicz), Angulo (85′ D.Pawłowski)

Wisła Płock: Kiełpin – Byrtek, Łasicki, Stępiński, Stefańczyk – Rasak (45′ Szymański), Furman (75′ Dźwigała), Merebaszwili (60′ Varela), Michalak – Piątkowski, Kanté

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)
Żółte kartki: Kante, Varela, Łasicki
Czerwona karta: Kante (druga żółta)
Widzów: 20054

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments