Górnik – Wisła: Gonić czołówkę!

Torcidos  -  13 listopada 2016 10:58
0
996

Angulo_Ledecky_Bytovia_1617

Ekstraklasa ucieka zabrzanom, a w pogoni za czołówką ligi nie pomaga fakt, że na zwycięstwo czekamy już prawie miesiąc. Idealnym scenariuszem byłaby seria naszych zwycięstw, ale czy w niedzielne popołudnie uda się w końcu sprostać roli faworyta? Na półmetku sezonu „Trójkolorowi” są bardzo daleko od zamierzonego celu.

Gdy Górnik sukcesywnie kontynuował swoją serie bez porażki w lidze, wydawało się, że prędzej czy później doskoczy do czołówki tabeli. Potem przyszła jednak bolesna porażka ze Zniczem i remis w Bielsku, które mocno oddaliły Zabrze od Ekstraklasy. Na półmetku sezonu „Trójkolorowi” tracą 11 punktów do drugiej „GieKSy”, co może nie jest różnicą nie do odrobienia, ale wymagającą regularnego zwyciężania. Zwłaszcza, że w I lidze wszyscy gubią punkty, w tym podopieczni Jerzego Brzęczka, którzy w sobotę przegrali z Bytovią. Górnik w niedzielę ma więc szansę, aby podgonić czołówkę, ale sam musi wygrać z beniaminkiem z Puław, co wcale takie oczywiste nie jest.

Przy Roosevelta Górnik gra dobrze, ale i tu zdarzają mu się potknięcia i to w najmniej oczekiwanych spotkaniach. Bo nie ma co ukrywać, gdy do Zabrza przejeżdżały takie potęgi jak Stal Mielec czy Znicz Pruszków, to bardziej spodziewaliśmy się festiwalu bramek, niż straty punktów. Było to jak najbardziej zrozumiałe, bo przecież nie bez powodu te zespoły walczą o utrzymanie. Wisła Puławy niewiele rożni się pod tym względem od Znicza i Stali, więc ten mecz trzeba traktować więcej, niż poważnie. Jeśli i teraz Górnik straci punkty, naprawdę nie ma już co myśleć o Ekstraklasie.

W Górniku można się spodziewać kilku zmian w wyjściowym składzie. Najbardziej ciekawi nas, kto zagra na środku obrony obok Adama Dancha. Bartosz Kopacz ma jeszcze jeden mecz zawieszenia za czerwoną kartkę, a Oleksandr Szeweluchin swoim występem w Bielsku nie dał trenerowi żadnych argumentów, żeby ponownie na niego postawić. Występ Ukraińca ma jeszcze ten minus, że na ławce musi usiąść Armin Cerimagić. Oprócz tego po absencji za żółte kartki powraca Mariusz Przybylski.

Według zakładów bukmacherskich STS zdecydowanym faworytem są zabrzanie. Analitycy uważają, że pierwszy gol w meczu będzie autorstwa piłkarzy Górnika.

Wszystkich kibiców, którzy nie będą mogli oglądać tego spotkania zapraszamy do czytania naszej relacji tekstowej minuta po minucie TUTAJ.

Górnik Zabrze – Wisła Puławy, niedziela, 13 listopada 2016, godz. 15:00, sędzia:Artur Aluszyk (Szczecin).

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments