Górnik – Wisła 0:5. Trójkolorowi rozgromieni w Zabrzu

kamres  -  19 października 2014 20:17
572

Gergel_Górnik_Wisła1415
Tego nie spodziewał się chyba nikt. Górnik przegrał z Wisłą aż 0:5 po trzech golach Pawła Brożka i dublecie Semira Stilića. Przed przerwą nic nie zapowiadało katastrofy, bo mecz był wyrównany, a to nawet zabrzanie byli odrobinę lepsi. To jednak Wisła schodziła do szatni z przewagą jednego gola.

Zabrzanie rozpoczęli mecz żelaznym składem, czyli z Łuczakiem zamiast Jeża w ofensywnym trójkącie. Od pierwszych minut starali się kontrolować grę i szanowali piłkę, ale brakowało ostatniego podania lub strzału. Z upływem czasu gra się wyrównała i toczyła się głównie w środku pola. Dobrą okazję dla Wisły miał Stilić, kiedy otrzymał piłkę na szesnastym metrze, na szczęście uderzył obok słupka. W odpowiedzi idealną okazję zmarnował Szeweluchin po podaniu Kosznika gdy otrzymał piłkę dwa metry przed bramką. Wszyscy widzieli już futbolówkę w siatce, lecz jakimś cudem Głowacki zablokował ten strzał. W 38′ krakowianie wyszli na prowadzenie. Akcja prawą stroną, kilka “klepek” i ostatecznie piłkę zgrywa Burliga do niepilnowanego Stilicia. Strzał lewą nogą  i Steinbors bez szans.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia gości. Wprowadzony po przerwie Paweł Brożek wpakował z ośmiu metrów piłkę do bramki po błędzie Steinborsa. Nasz bramkarz chciał przeciąć dośrodkowywaną piłkę z prawej strony, lecz strącił ją wprost pod nogi snajpera Wisły. Krakowianie osiągnęli optyczną przewagę i nie pozwalali “Trójkolorowym” na zbyt wiele. W 56′ mogło być już 0:3 gdy Stilić bardzo dobrze dośrodkowywał z lewej strony, piłka minęła naszych obrońców a akcję zamykał Stępiński, lecz uderzył obok słupka. W 61′ Paweł Brożek znów znalazł się tam gdzie być powinien, a raczej to piłka znalazła go w polu karnym. Boguski strzelił z dwudziestu metrów, lecz trafił w Burligę, futbolówka odbiła się tak, że spadła na ósmy metr pod nogi osamotnionego Brożka, który bez problemów skierował ją do pustej bramki. Po tym golu sztab szkoleniowy Górnika zdecydował się na podwójną zmianę i tak za Zacharę wszedł Plizga a za Łuczaka, Jeż. Zmiany jednak nie odmieniły obrazu gry a nasi zawodnicy wyglądali jakby chcieli już skończyć to spotkanie. Górnicy wprawdzie mogli pokusić się o gola, gdy na bramkę Buchalika uderzali kolejno Gergel i Jeż. Zemściło się to w 78′ gdy “wiślacką” kontrę i prostopadłe podanie Sadloka wykorzystał najlepszy na boisku Stilić. Krakowianie zdobyli jeszcze jedną bramkę w 81′ gdy ładną kontrę Brożka i Stilicia wykończył ten drugi, ale przy okazji faulował. Co się odwlecze to nie uciecze. W 83′ czterech zawodników w czerwonych strojach znalazło się przed Steinborsem. Stilić wyczekał bramkarza i podał do Brożka, który tylko dołożył nogę i skompletował klasyczny hattrik. W tym momencie część kibiców zaczęła opuszczać już stadion. Najwierniejsi podziękowali drużynie za walkę. To był nie tylko nieudany występ, ale również bardzo niefortunny, o którym trzeba szybko zapomnieć.

Górnik Zabrze – Wisła Kraków 0:5 (0:1)
0:1 Stilić 38′
0:2 Brożek 48′
0:3 Brożek 61′
0:4 Stilić 78′
0:5 Brożek 83′

Górnik: Steinbors, Sadzawicki, Szeweluchin, Gancarczyk (87′ Magiera), Gergel, Sobolewski, Danch, Kosznik, Łuczak (64′ Jeż), Madej, Zachara (64′ Plizga).
Trener: Józef Dankowski.

Wisła: Buchalik, Burliga, Głowacki, Guzmics, Sadlok, Boguski, Dudka, Uryga (84′ Sarki), Guerrier (46′ Brożek), Stilić, Stępiński (79′ Garguła).
Trener: Franciszek Smuda.

Żółte kartki: – Guerrier.
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów: 3000.

Źródło: Roosevelta81.pl
Fot.: Roosevelta81.pl