Górnik szykuje się na Miedź. „Liga zweryfikowała pewne rzeczy”

Milo  -  17 listopada 2016 20:16
0
739

Brosz_Gornik_Pogon_1617

Górnik Zabrze meczem z Miedzią Legnica rozpocznie spotkania rewanżowe. Pierwszy mecz pomiędzy tymi zespołami miał udowodnić, że zabrzanie szybko ruszą w kierunku ekstraklasy. Tak się jednak nie stało, a Miedź po bramce zdobytej w drugiej połowie sięgnęła po komplet punktów.

Teraz Górnik to inna drużyna. Świadczy o tym fakt, że gdyby porównać wspominany mecz z Miedzią, a ostatnie spotkanie Górnika w lidze. W składzie zostali tylko Danch, Matuszek, Kurzawa i Szeweluchin, który w niedzielę prawdopodobnie znów usiądzie na ławce rezerwowych. Trener nie eksperymentuje już z pozycjami dla Dancha (środkowy pomocnik), a także Matuszka (prawy obrońca) i od dłuższego czasu stawia ich na nominalnych pozycjach. W ostatnim meczu do pomocy powrócił także Kurzawa, który praktycznie przez całą rundę grał na lewej obronie. – Skład w porównaniu z pierwszym meczem zmienił się diametralnie. Tak jak cały klub się zmienia. Przykładem jest nasz wyjściowy skład. To nie tylko zmiany na pozycjach zawodników, którzy byli w składzie, ale także dojście Igora Angulo i Davida Ledecky’ego. Szukamy optymalnych rozwiązań, a tamten mecz pokazał nam, że jest to konieczne. Pewien etap się skończył, żeby punktować i osiągnąć inną jakość zespołu są to rzeczy nieodzowne. Niedzielny mecz da nam odpowiedź na pytanie, jak zmieniliśmy się od tamtego czasu. Możemy tworzyć różne teorie, ale boisko wszystko zweryfikuje – kwituje szkoleniowiec Górnika.

Marcin Brosz jest jednak pewny swego, bo wierzy w możliwości swojego zespołu. – Jestem przekonany, że poszliśmy zdecydowanie do przodu. To nie tylko słowo, ale i wyniki meczów pokazują ten trend, który tutaj jest. Zmianą jest też wejście do pierwszej jedenastki sporo nowych zawodników. Łukasz Wolsztyński jest przykładem zawodnika, który zawsze tutaj chciał grać, a po tym, co się wydarzyło dostaje swoją szansę. Robią wszystko, aby zostać w klubie jak najdłużej i właśnie na tych zawodnikach ten klub chcemy budować. Nie chcemy wracać do tego pierwszego meczu oraz początku sezonu, bo to nie było to, co chcielibyśmy przypominać. Wyciągnęliśmy z tego wnioski i myślę, że bez takich meczów nie ma rozwoju zespołu. To wszystko pokazało, w którym miejscu jesteśmy, bo po meczach kontrolnych mieliśmy trochę inny odbiór naszej gry. Liga zweryfikowała pewne rzeczy i pokazała, że musimy szukać innych rozwiązań.

W stabilizacji zespołu nie pomagają liczne kontuzje. Do zabiegu przygotowywani są Plizga oraz Grendel. – Kontuzja Erika na początku wydawała się mniej poważna, ale po rezonansie okazało się, że operacja jest nieodzowna. Erik miał być operowany we wtorek, ale zabieg został przesunięty o tydzień. Z przyczyn niezależnych od nas. Wiadomo, że będzie to dłuższa absencja. To pokazuje jak moi zawodnicy angażują się w mecz. Na boisku zostawiają sporo zdrowia i to pokazuje ile zdrowia kosztuje zdobywanie punktów. Jest to jedyna droga, aby osiągnąć sukces. Innej drogi nie ma – mówi na zakończenie trener Górnika.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments