Górnik – Piast. Utrzymać fotel lidera

Torcidos  -  1 października 2017 12:21
2947

Górnik od początku sezonu był bezsprzecznie najlepszą drużyną w lidze, lecz splot pechowych zdarzeń i nieprzychylność sędziów sprawiły, że nie odzwierciedlała tego tabela. Aż w końcu po zwycięstwie z Pogonią w 10. kolejce zasiadł na fotelu lidera i z tej pozycji przystąpi do arcyważnego meczu z Piastem Gliwice. Jak nieoswojona jeszcze rola wpłynie na młodzież Marcina Brosza?

Po meczu z Legią mało kto już patrzył na Górnika, jak na skromnego beniaminka. Wszyscy za to zaczęli dostrzegać w nim piekielnie mocny zespół z głodną sukcesów młodzieżą i zabójczym Igorem Angulo. Taki obraz utrwalał się przez kolejne spotkania i teraz nikt nawet nie pomyśli o tym, by podważyć klasę “Trójkolorowych”. Natomiast stadion przy Roosevelta stał się twierdzą, którą jeszcze nikt w tym sezonie nie był wstanie zdobyć. Dla przyjezdnych każda tutaj zdobycz punktowa musi być traktowana jako sukces. Niezależnie czy chodzi o Piasta, czy o Śląsk Wrocław lub Lech Poznań.

Piast jest na drugim biegunie. Zespół z Gliwic jak na razie prezentuje się bardzo źle i przy Okrzei doszło już do zmiany trenera, która jednak wcale nie pomogła. Waldemar Fornalik przegrał w debiucie z Arką Gdynia, a kilka dni później jego drużyna odpadła z Pucharu Polski, ulegając w 1/8 finału Chrobremu Głogów. Przez te kilka dni niewiele mogło się zmienić w Piaście, więc do w niedzielę jego jedyną nadzieją będzie ambicja, której na pewno nie zabraknie piłkarzom w tak ważnym meczu.

Z drużyny, która spadała z Ekstraklasy zostało już bardzo niewiele, ale nasi piłkarze powinni wrócić pamięcią do ostatniego spotkania pomiędzy Górnikiem a Piastem. Sytuacja przed tym meczem była analogiczna, z tą różnicą, że wtedy to Piast był rewelacją sezonu, a Górnik czerwoną latarnią ligi. Wszyscy jednak pamiętamy, jak determinacja i ambicja poniosły naszą drużynę. No i Gergel, którego Piast nie ma, ale czy na przykład Vassiljeva nie stać, by w najwyższej formie zrobić różnicę na boisku?

Niemniej jednak wszystko w rękach Górnika. Jeśli zabrzanie będą grać swoją piłkę i nie zlekceważą rywala, to jesteśmy spokojni o wynik. Mamy za mocny zespół, by w optymalnej formie obawiać się Piasta. Znając Marcina Brosza, jego warsztat pracy oraz samych zawodników jesteśmy spokojni o to, że ani ciężar lidera ani wątpliwa klasa Piasta, nikogo w Górniku nie rozluźnią. Taka to już drużyna. Nastawiona wyłącznie na sukces i wygrywanie.

Górnik Zabrze – Piast Gliwice, niedziela 1 października, godzina 15:30, sędzia Piotr Lasyk (Bytom)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl