Górnik – Piast 1:2. Historyczna porażka zabrzan

Luq  -  14 września 2014 17:24
570

druzyna_piast_1415

Górnik Zabrze przegrał z Piastem Gliwice 1:2. Bramkę dla zabrzan była autorstwa Dancha. Dla przyjezdnych trafili Badia i Szeliga.

Piast od początku mocno ruszył do ataku i już w 2′ Badia wykorzystał podanie z prawego skrzydła od Martineza. W tej akcji Sadzawicki nie zdążył zablokować zawodnika gości, który uderzył obok bezradnego Steinborsa. Po zdobytym golu gliwiczanie cofnęli się na swoją połowę czekając na kontry. Nasi zawodnicy od początku spotkania razili niedokładnością podań i zbyt często zdarzały im się proste straty. W 20′ na strzał z około 25 metrów zdecydował się Łuczak, jednak jego uderzenie było zbyt słabe i Cifuentes nie miał problemu z obroną. Chwilę później z jeszcze większej odległości swoich sił spróbował Gancarczyk lecz jego strzał był niedokładny. W międzyczasie zawodnicy Piasta przeprowadzili groźną kontrę, ale na szczęście Jurado nie opanował piłki.

Około 21′ z murawy zszedł na chwilę Danch by wymienić obuwie, gdy chciał wrócić na nie sędzia Musiał długo na to nie zezwalał co wzruszyło kibiców i Jeża, który długo dyskutował z arbitrem aż został ukarany żółta kartką. W 25′ zakotłowało się w naszym polu karnym, Trójkolorowi” nie potrafili wybić piłki, do której dopadł Jurado, ale na szczęście znów uderzył niecelnie. Jak to często w piłce bywa nie wykorzystane sytuacje się mszczą i w następnej akcji Górnicy wykonywali rzut rożny po którym zakotłowało się pod bramką Piasta. Najprzytomniej w tej sytuacji zachował się nasz kapitan i wpakował z kilku metrów futbolówkę do bramki, w tej sytuacji asystę zaliczył Rafał Kosznik.

Zabrzanie po zdobytym golu chcieli pójść za ciosem i dobrą okazję miał z 16 metrów Jeż, uderzył precyzyjnie, ale bramkarz gości zdołał sparować piłkę. W 37′ znów z dystansu próbował Łuczak i znów za słabo. W odpowiedzi z daleka huknął Jurado, ale piłka przeleciała około metr nad bramką. W 40′ mogliśmy oglądać “słowacką” akcję zabrzan, Gergel świetnie dograł ze skrzydła do Jeża, który z narożnika pola karnego idealnie przymierzył w okienko. Niestety radość trwała tylko chwilę bo sędzia odgwizdał spalonego dla Romana. Tuż przed przerwą znów na strzał zdecydował się Jurado, Steinbors pewnie obronił, ale Hiszpan kolejny raz zbyt łatwo doszedł do pozycji strzeleckiej.

Po fatalnym początku, w którym Piast zdominował Trójkolorowych i szybko zdobył bramkę, Górnicy przejęli inicjatywę i zaczęli grać “swoją piłkę”, stwarzali coraz więcej groźnych sytuacji a Piast ograniczał się jedynie do kontrataków i stałych fragmentów gry.

W 47′ Łuczak świetnie odegrał do Madeja, który zmylił obrońcę i próbował uderzyć po długim słupku jednak Cifuentes sparował piłkę w róg. Dopadł do niej jeszcze Zachara i próbował podawać na 5 metr, ale bramkarz złapał piłkę. W odpowiedzi swoich sił z narożnika pola karnego próbował Podgórski, ale jego strzał był bardzo niecelny. W 57′ sytuacyjnie piłkę zgrał Madejowi Zachara, ale strzał sparował na rzut rożny Cifuentes. Zabrzanie zaczęli grać kombinacyjnie i często efektownie co przysparzało przyjezdnym sporo problemów. Widać było, że to im bardziej zależy na zwycięstwie. Wrzutki w pole karne Piasta “Trójkolorowi” dogrywali z dużą częstotliwością, problemem jednak była precyzja strzałów naszych zawodników. Gdy w 66′ z boiska schodził Jurado publiczność zgotowała mu olbrzymią salwę gwizdów. Hiszpan mocno  podpadł kibicom w trakcie spotkania.

Goście znakomita okazję mięli w 68′ gdy po kontrze dośrodkowywał Podgórski a zza pleców naszych obrońców wyskoczył Badia, z piłką minął się Steinbors jednak skrzydłowy Piasta nie dogonił już piłki. W ostatnim kwadransie tempo gry nieco spadło, szczególnie ze strony Górnika choć kolejny raz z dystansu próbował Jeż. W odpowiedzi z ostrego konta próbował zaskoczyć Steiborsa, Szeliga. Bliski pokonania bramkarza piasta był też Zachara po dośrodkowaniu Gancarczyka. Piast okres swojej lepszej gry udokumentował bramką Szeligi po podaniu wprowadzonego chwilę wcześniej na boisko Izvolta. Słowak zakręcił na prawym skrzydle naszymi dwoma zawodnikami i dokładnie dośrodkował na głowę Szeligi. W 87′ mogło być już po meczu gdyż w sytuacji sam na sam ze Steinborsem znalazł się Szeliga, na szczęście Łotysz wyszedł obronną ręką z tej sytuacji. Znakomita paradą musiał też się popisać w następnej sytuacji gdy w okienko mierzył Wilczek. Zabrzanie zagrozili jeszcze gościom w końcówce, gdy piłkę posyłali na aferę a w jednym przypadku domagali się bezskutecznie rzutu karnego. Na domiar złego poważnego urazu prawdopodobnie nabawił się Gancarczyk.

Górnik Zabrze – Piast Gliwice 1:2 (1:1)
0:1 – Badia 2′
1:1 – Danch 27′
1:2 – Szeliga 84′

Górnik: Steinbors – Sadzawicki, Danch, Gancarczyk (Szeweluchin 90′) – Gergel, Sobolewski, Jeż, Kosznik – Madej (Oziębała 71′), Łuczak (Plizga 65 ‘)– Zachara.
Trener: Józef Dankowski.

Piast: Cifuentes – Klepczyński, Osyra, Horvath, Brożek – Podgórski, Matrinez (Hanzel 57′), Murawski, Badia (Izvolt 80′) – Wilczek – Jurado (Szeliga 66′).
Trener: Angel Perez Garcia

Kartki: Jeż, Gancarczyk, Sobolewski, Kosznik – Horvath, Murawski
Widzów: 3000
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Kamil Dołęga / Roosevelta81.pl