Górnik – Legia 2:3. Porażka po kapitalnym widowisku

Luq  -  18 maja 2014 20:00
0
728

IMG_7584
To było doskonałe spotkanie w Zabrzu! Świetne tempo, cudowne gole, kapitalne parady bramkarzy, poprzeczki, kontrowersje i wielka dramaturgia do ostatnich sekund. Ostatecznie Legia rozpaczliwie w samej końcówce zdołał się obronić i zwyciężyła 3:2.

Kibice w Zabrzu oglądali bardzo ciekawe spotkanie. Pierwszy okres meczu należał do zabrzan. Jako pierwszy Kuciaka próbował zaskoczyć ładnym strzałem z dystansu Madej, jednak piłka przeleciała centymetry ponad bramką. Kolejna udana akcja zabrzan dała prowadzenie. Olkowski oddał płaski strzał tuż przy słupku i w ten sposób golkiper ze stolicy nie miał szans na interwencję.

Mecz był toczony cały czas w szybkim tempie. Ostatni kwadrans przed przerwą należał zdecydowanie dla Legii, a wszystko zaczęło się od błędu Dancha. Nasz kapitan chciał zgrać piłkę do Steinborsa klatką piersiową, co niemal wykorzystał Kucharczyk. Na nasze szczęście trafił w poprzeczkę. Później Kucharczyk miał jeszcze lepszą okazję po zagraniu Radovića. Wydawało się, że musi paść gol, bo bramka byłą niemal pusta. Futbolówka znów trafiła w obramowanie bramki. W międzyczasie w ogromnym zamieszaniu pod naszą bramką cudem piłka nie wpadła do bramki, a wybił ją sprzed linii Szeweluchin.

Goście dopięli swego po rzucie rożnym. Niepilnowany Jodłowiec z kilku metrów głową doprowadził do remisu. Tuż przed zejściem do szatni na strzał z dystansu zdecydował się Brzyski. Steinbors końcami palców sięgnął futbolówkę i ta odbiła się od poprzeczki. „Trójkolorowi” grali dobrze, ale na zbyt wiele pozwalali rywalom w ofensywie.

Druga połowa rozpoczęła się od strzału Byrzskiego z rzutu wolnego, po którym Steinbors przeniósł piłkę ponad bramką. Później doskonałą szansę do wyrównania mieli zabrzanie. Zachara znakomicie zachował się w polu karnym, ale przegrał pojedynek z Kuciakiem, a później dobitkę Dancha znów golkiper Legii obronił. To się bardzo szybko zemściło. Kontra Legii, która wydawała się, że już jest niegroźna, jednak Żyro oddał kapitalny strzał tuż przy słupku i Steinbors odprowadził tylko piłkę wzrokiem. Następna kontra Legii była znów zabójcza. Dośrodkowanie Żyry do Kucharczyka, który głową tym razem trafił do pustej bramki. Później jeszcze w słupek trafił Duda.

Kiedy wydawało się, że Górnik już się nie podniesie, to za sprawą Olkowskiego wrócił do gry. Niemal kopia strzału z pierwszej połowy i znów Kuciak nie dał rady. Później głową mógł strzelić jeszcze Małkowski, ale Kuciak uratował przyjezdnych. Zachara głową i znów Kuciak na róg. Choć w końcówce bramka wyrównująca wisiała w powietrzu, a sędzia nie podyktował ewidentnego karnego dla Górnika, to Legia rozpaczliwie się obroniła i wraca do stolicy z kompletem punktów.

Górnik Zabrze – Legia Warszawa 2:3 (1:1)
1:0 – Olkowski, 24′
1:1 – Jodłowiec, 40′
1:2 – Żyro, 59′
1:3 – Kucharczyk, 63′
2:3 – Olkowski, 77′

Górnik: Steinbors – Olkowski, Danch, Szeweluchin, Małkowski (90′ Łukasiewicz) – Nakoulma, Drewniak (80′ Jeż), Gwaze, Iwan (60′ Oziębała), Madej – Zachara.
Trener: Robert Warzycha.

Legia: Kuciak – Bereszyński, Rzeźniczak, Astiz, Brzyski – Żyro (90′ Broź), Vrdoljak, Jodłowiec, Kucharczyk (67′ Ojaama) – Duda (86′ Łukasik) – Radović.
Trener: Hening Berg.

Żółte kartki: Drewniak, Danch – Duda, Kuciak.
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń).
Widzów: 3000.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments