Górnik – Legia 2:2. Dobra połowa wystarczyła na punkt

Milo  -  4 października 2015 17:27
0
787

Sobolewski1_Gornik_Legia1516

Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa 2:2. Na listę strzelców wpisali się Szeweluchin, Sobolewski i dwukrotnie Nikolić.

Górnik na mecz z Legią wyszedł w dość mocno defensywnym składzie, ponieważ w obronie mieliśmy aż pięciu zawodników. Do składu w porównaniu z ostatnim meczem wrócili Sobolewski i Kopacz.

Spotkanie rozpoczęło się naprawdę żywiołowo. Pierwszą dobrą okazję do zdobycia gola miała Legia, ale strzał Jodłowca w ostatnim momencie wybił Danch. Po chwili zabrzanie znakomicie rozegrali rzut rożny. Kwiek dośrodkował do Dancha, a ten przedłużył do Szeweluchina. Ukrainiec, choć z ciężkiej pozycji znalazł drogę do bramki. Po paru minutach doświadczony obrońca Górnika mógł jeszcze raz pokonać Kuciaka, ale fatalnie spudłował z najbliżej odległości.

Można żałować tej sytuacji, ponieważ po lekkim kontakcie Madeja w polu karnym Górnika upadł Broź. Sędzia bez wahania wskazał na wapno, a tam pewnym strzałem Kasprzika pokonał Nikolić. Stracony gol „Trójkolorowych” nie podłamał. Dobrą okazję miał Korzym, ale nie zdołał umieścić piłki w bramce. Co nie udało się Korzymowi po chwili uczynił Sobolewski, wykorzystując zamieszanie w polu karnym przyjezdnych. Ostatnie słowo w tej połowie należało do Nikolica, który znów pokonał Kasprzika tym razem technicznym uderzeniem. Mecz mógł się podobać tym bardziej, że oglądaliśmy zabrzan, którzy nie odpuszczali rywalom na krok.

W drugiej połowie tempo spotkania zdecydowanie spadło. Piłkarze obu drużyn nie potrafili stworzyć sobie dogodnych sytuacji. Górnik nastawił się na kontrataki, a z gry przyjezdnych nic wynikało. W tej połowie Górnicy zaprezentowali się zdecydowanie słabej, a głównym celem stało się rozpaczliwe bronienie wyniku. Dodatkowo końcówkę spotkania „Trójkolorowi” musieli radzić sobie bez Kwieka, który dostał drugą żółtą kartkę w meczu. Od tego momentu zabrzanie epizodycznie opuszczali własne pole karne. Obrona Częstochowy okazała się skuteczna, bo Legia mimo okazji nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

Górnik po 11. kolejce zajmuje wciąż przedostatnie miejsce. Teraz czeka nas dwutygodniowa przerwa na reprezentacje, a po niej wyjazdowy mecz z Lechią Gdańsk.

Górnik Zabrze – Legia Warszawa 2:2 (2:2)
1:0 – Szeweluchin, 5′
1:1 – Nikolić, 20′
2:1 – Sobolewski, 31′
2:2 – Nikolić, 40′

Górnik: Kasprzik – Widanow, Kopacz, Danch, Szeweluchin, Kosznik – Sobolewski (74′ Przybylski), Kwiek – Gergel, Madej (77′ Ćerimagić) – Korzym (58′ Magiera).
Trener: Leszek Ojrzyński

Legia: Kuciak – Broź, Rzeźniczak, Pazdan, Brzyski – Guilherme (58′ Duda), Makowski, Jodłowiec, Kucharczyk (43′ Trickovski) – Prijović, Nikolić.
Trener: Henning Berg

Żółte kartki: Widanow, Kasprzik – Guilherme
Czerwona kartka: Kwiek (za dwie żółte)
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).
Widzów: 8570.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments