Górnik – Łęczna: Czy zobaczymy światełko w tunelu?

Spark  -  28 listopada 2015 07:18
0
737

Kwiek_Gornik_Podbeskidzie_1516
Ile razy już słyszeliśmy, że Górnik musi wygrać, bo inaczej będzie bardzo źle. Powtarzali to niemal wszyscy w obecnym sezonie wielokrotnie. To nie wychodziło piłkarzom na dobre. Jest już tak źle, że drużyna powinna zapomnieć o presji i przede wszystkim pokazać, na co ją obecnie stać.

Jeśli popatrzymy na grę zabrzan, to nie jest ona wcale taka zła jak pokazuje ligowa tabela. Problemem jest jednak rozegranie meczu na dobrym poziomie przez pełne 90 minut. Oczywiście są wzloty i upadki w trakcie spotkań, ale ekipa prowadzona przez trenera Ojrzyńskiego najczęściej przez większość czasu grała słabo, a maksimum dobrej gry to było chyba maksymalnie 45 minut w jednym spotkaniu. To w sumie też nie jest takie złe, ale w pozostałym czasie trzeba zagrać solidnie, a w tym lepszym okresie być skuteczniejszym.

Szczególnie istotną sprawą jest zachowanie zimnej krwi pod bramką rywali. Gola z akcji nie widzieliśmy w wykonaniu „Trójkolorowych” od nie wiadomo kiedy, a dokładniej to chyba meczu w Szczecinie. Dlatego tak naprawdę nie ma znaczenia, kto zagra, komu zaufa trener Ojrzyński, bo liczy się końcowy efekt. Wiadomo, że do końca roku nie wystąpi już Maciej Korzym, ale trudno przewidzieć, kto będzie grał zamiast niego na szpicy. Piłkarze powinni wyjść na murawę z czystą głową i pokazać, co potrafią. Szkoleniowiec powinien tak ustawić taktykę, aby było widać, że biega po boisku drużyna, a nie zlepek „kopaczy”. Zawodnicy nie mogą mieć w głowie, że „muszą” wygrać, tylko koncentrować się w pełni na każdym kolejnym zagraniu, by wykonać je jak najlepiej.

Nie można też zapomnieć, że przydałoby nam się trochę szczęścia, bo w obecnych rozgrywkach cały czas wieje nam wiatr… znaczy się się wichura, mocno w oczy. Dobrze byłoby nie stracić gola w drugiej minucie i by bramkarz z Łęcznej nie był po występie z nami w „11” kolejki. Sobotni mecz z Łęczną jest obecnie najważniejszy, a dopiero po nim najważniejszy będzie każdy kolejny. Dla nas nie ma znaczenia, czy rywalem jest Łęczna, Piast, Legia, czy Lech, bo wygrywać trzeba z każdym, a do tej pory udało się pokonać jedynie Śląsk. Pora zobaczyć światełko w tunelu. Czy jeszcze w listopadową sobotę?

Górnik Zabrze – Górnik Łęczna, sobota 28 listopada godz 15.30, sędzia Jarosław Przybył (Kluczbork)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments