Górnik – Lechia. Zwycięstwem uczcić 65-lecie

kesera  -  14 grudnia 2013 08:13
401

pilkarze_podziekowania
To będzie ostatni mecz ligowy Górnika Zabrze w tym roku. Piłkarze po wyjazdowych porażkach derbowych, przedzielonych wymęczonym zwycięstwem z Widzewem, mają bardzo wiele do udowodnienia. Swoją dobrą formę zamierza jednak potwierdzić Lechia Gdańsk, która w minionej kolejce ograła liderującą Legię Warszawa.

Drużyna i sztab szkoleniowy “Trójkolorowych” mocno nadszarpnęli zaufanie u kibiców i chcąc udanie zakończyć ten rok, muszą wygrać dwa ostatnie mecze. O starciu Pucharu Polski z Legią Warszawa zaczniemy dopiero myśleć w niedzielę, ale już pierwsza przeszkoda, czyli zespół prowadzony przez trenera Michała Probierza, z pewnością będzie trudna do pokonania. Tym bardziej, że nasz zespół znów będzie musiał sobie radzić bez Radosława Sobolewskiego, który przez niemal wszystkich ekspertów uznawany jest za czołową postać naszej ligi. Bez “Sobola” zabrzanie zagrali już w Gliwicach i wszyscy wiemy, jak wyglądał wtedy nasz środek pola. Może to i lepiej, że były gracz Wisły odpocznie sobie przed środowym starciem pucharowym z Legią. Teoretycznie nasza środkowa linia powinna sobie z Lechistami poradzić, choć Mariusz Przybylski ostatnio mocno obniżył loty, a Krzysztof Mączyński nie błyszczy już tak jak przez większość tego sezonu. Za Sobolewskiego do składu powinien wskoczyć Wojciech Łuczak.

W Chorzowie nasz środek obrony spisywał się całkiem nieźle, więc Boris Pandża i Antoni Łukasiewicz będą pewnie wreszcie parą stoperów w naszej drużynie, która zagra w dwóch meczach z rzędu. To jednak absolutnie nie daje nam żadnej gwarancji, że będzie łatwo i przyjemnie, a raczej spodziewać się można kolejnej przeprawy przez mękę. Nie ważny jednak teraz jest styl, a trzy punkty. Pogoda nie jest idealna, ale rozczarowań pod koniec roku kibice mają już dość. Wygrana w sobotę w jakimś minimalnym stopniu może być odkupieniem win za derbowe porażki. Być może dla niektórych graczy starcie z Lechią będzie ostatnim w naszych barwach. Chętnych na Prejuce’a Nakoulmę, Pawła Olkowskiego i Mateusza Zacharę nie brakuje, a kontrakt kończy się także Ołeksandrowi Szeweluchinowi.

Goli z pewnością na Roosevelta nie zabraknie, bo nasza drużyna nie zwykła nie strzelać ani nie tracić bramek i bezbramkowy remis nam nie grozi. Jak “Trójkolorowi” strzelą o jednego gola więcej od rywali, to wszyscy będziemy usatysfakcjonowani. Dokładnie dzisiaj mija 65-lecie istnienia naszego wspaniałego klubu, co bezwzględnie trzeba uczcić zwycięstwem.

Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk , sobota, 14 grudnia, godz. 20.30, sędzia Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Przypuszczalne składy:

Górnik: Steinbors – Olkowski, Pandża, Łukasiewicz, Małkowski – Nakoulma, Mączyński, Przybylski, Madej – Łuczak – Zachara.

Lechia: Bąk – Deleu, Janicki, Madera, Oualembo – Frankowski, Kostrzewa, Matsui, Zyska, Wiśniewski – Buzała.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Torcida.eu