Górnik – Lech kibicowsko. “10” rocznica Torcidy Germany!

Spark  -  13 kwietnia 2014 10:15
658

kibice_gornik_lech_1314
Mecz z Lechem był tej wiosny wyjątkowy, bowiem na naszym stadionie pojawili się fani drużyny przyjezdnej. Atmosfera była gorąca, a doping niezwykle głośny. Nie zabrakło również ładnej oprawy oraz kontrowersji.

Przed sobotnim spotkaniem klub postanowił obniżyć ceny biletów do 5 złotych w ramach rekompensaty dla kibiców za niezwykle słabą postawę drużyny. Ostatnio bowiem na nasz stadion, który w trakcie modernizacji pomieścić może zaledwie 3000 widzów, nie było kompletów. Ze względu na wagę spotkania zainteresowanie było bardzo duże i już w piątek zabrakło wejściówek.

W tygodniu kibice spotkali się z drużyną i sztabem szkoleniowym. Górnik potrzebował w starciu z Lechem remisu, aby zapewnić sobie miejsce w pierwszej ósemce przed podziałem na grupy bez oglądania się na wyniki innych meczów. Doping w sobotni wieczór na naszym stadionie był niezwykle głośny. Można rzec, że tej wiosny chyba najlepszy. Liczba decybeli była niezwykle wysoka nie tylko na “młynie”, ale także na pozostałych sektorach.

kibice2_lech1314
Grupa ultras zaprezentowała też ciekawą oprawę, na którą złożyła się okazjonalna “sektorówka” oraz dwa transparenty. “Sektorówka” była podobna do flagi Torcida Germany, bo ten FC obchodzi właśnie swoje 10-lecie istnienia! Na górze było hasło “NIE WAŻNE GDZIE ŻYJEMY”, a na dole “LICZY SIĘ DLA KOGO”.

Bardzo głośny doping prowadziliśmy przez całe spotkanie. Nawet w momencie, kiedy wynik był 0:3, wspieraliśmy drużynę. Dopiero po zmarnowanym rzucie karnym fani nie wytrzymali i dali upust swojej złości. Niosło się głośne “Ku…a mać! Zacznijcie grać!”. Po chwil znów był pozytywny doping, a kiedy dotarły informacje ze sprzyjającymi wynikami z innych stadionów, śpiewy nabrały na sile i były prowadzone do ostatniego gwizdka arbitra. Po meczu piłkarze przyszli podziękować nam za wsparcie, choć najlepiej, jakby następnym razem podziękowali nam dobrą grą i zwycięstwem, bo mamy “deja vu” sprzed roku.

kibice4_lech1314

Należy też wspomnieć o incydencie, który w dużej mierze przyczynił się do utraty trzeciego gola. Jeden z kibiców na trybunach gwizdnął i zawodnicy stanęli jak wryci. Arbiter nie przerwał spotkania, co wykorzystali rywale. Z tego, co zauważyły niektóre osoby, fana, który użył gwizdka chciano zlinczować za to, że przeszkodził drużynie. Następnym razem trzeba się dwa razy zastanowić, jaki może być efekt takiego zachowania. To przestroga dla wszystkich.

Warto dodać, że przy Roosevelta pojawili się sympatycy “Kolejorza”. Po raz kolejny pokazaliśmy, że hasło “Piłka Nożna Dla Kibiców” nie jest dla nas pustym frazesem. Fani Lecha kilka razy zaznaczyli swoją obecność śpiewem i okrzykami.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl