Górnik – Korona 0:0. Tylko cud uratuje Górnika

Milo  -  10 maja 2016 22:35
0
827

2

Górnik Zabrze bezbramkowo zremisował z Koroną Kielce. Tym samym sytuacja zabrzan na kolejkę przed końcem jest niemal tragiczna.

Trener Żurek w porównaniu z ostatnim meczem zdecydował się na dwie zmiany w wyjściowym składzie. Pauzującego za nadmiar żółtych kartoników Kopacza zastąpił Szeweluchin i  za nieskutecznego Kante pojawił się Steblecki.

Pierwsza groźna akcja należała do przyjezdnych, po złym podaniu Matuszka w dobrej sytuacji znalazł się Jovanović, ale jego strzał przeleciał nad poprzeczką. Górnicy wiedząc o stawce tego meczu nie zamierzali odpuszczać. Gergel dostał świetne podanie od Przybylskiego, i naciskany przez rywali padł w polu karnym, ale niewzruszony sędzia nakazał grać dalej. Obie drużyny wdały się w walkę, bardzo często zapominając o dokładności. W całej pierwszej połowie nie oglądaliśmy nawet jednego celnego strzału na bramkę.

Ledwo druga połowa się rozpoczęła, a już zabrzanie wracali z bardzo dalekiej podróży. Fatalne wybicie Kasprzika próbował na gola zamienić Aankour, ale mimo niemal pustej bramki przestrzelił. „Trójkolorowi” po zagrożeniu oddalili grę od własnej bramki, próbując pokonać Trelę. Jednak mimo kilku ciekawych akcji brakowało skuteczności. Na kwadrans przed końcem w ogromnym zamieszaniu bliski szczęścia byli zabrzanie, ale Trela obronił. Wtedy Korona wyszła z groźnym kontratakiem, ale Kasprzik stanął na wysokości zadania i skierował futbolówkę poza boczną linię boiska. Mecz zdecydowanie nabrał tempa, a szanse na debiutanckiego gola miał Kante, jednak po strzale głową piłka minimalnie przeleciała tuż obok słupka. Górnicy rzucili wszystko na szalę i tym samym narażali się na groźne kontrataki. W doliczonym czasie gry „Górnicy” byli bliscy strzelenia wymarzonego gola, ale trafili tylko w słupek.

W sobotę czeka nas najważniejszy mecz ostatnich lat w Niecieczy zagramy z Termalicą, choć wszystkie oczy kibiców będą skierowane na Górnika Łęczna,  który zmierzy się ze Slaskiem. Jeśli łęcznianie wygrają, bądź zremisują Górnik Zabrze spadnie do 1 ligi.

Górnik Zabrze – Korona Kielce 0:0

Górnik: Kasprzik – Matuszek, Danch, Szeweluchin, Oss, Kallaste – Przybylski, Kurzawa  (70′ Kwiek) – Cerimagić (56′ Kante), Steblecki (74′ Skrzypczak), Gergel
Trener: Jan Żurek

Korona: Trela – Rymaniak, Diaw, Dejmek, Gabovs – Pyłypczuk (64′ Marković), Grzelak (85′ Cebula), Aankour – Jovanović, Pawłowski  – Sekulski (46′ Cabrera)
Trener: Marcin Brosz

Żółte kartki: Matuszek, Kallaste
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 18.321

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments