Górnik – Jagiellonia Białystok 1:3. Nawet niebo zapłakało

Kaszpir  -  23 września 2018 19:54
4671

Górnik Zabrze przegrał z Jagiellonią Białystok 1:3. Bramkę dla “Trójkolorowych” zdobył Igor Angulo, dla gości trafiali Roman Bezjak, Arvydas Novikovas oraz Przemysław Frankowski.

W porównaniu do ostatniego meczu Marcin Brosz dokonał dwóch roszad. Na lewą obronę powrócił Adrian Gryszkiewicz, natomiast na prawej pomocy pojawił się Konrad Nowak. Tym samym Michał Koj oraz Adam Ryczkowski zasiedli na ławce rezerwowych, na której próżno było szukać Szymona Żurkowskiego.

Zabrzanie wyszli bez kompleksów na faworyzowanego rywala i spotkanie rozpoczęło się od ich piorunującego uderzenia , a właściwie Igora Angulo, który już po niespełna 180 sekundach ulokował piłkę w siatce Kelemena. Warto podkreślić, że asystą przy tej bramce popisał się Jesus Jimenez. Gospodarze dobrze zawężali pole gry, starali się przy tym wyprowadzać szybkie ataki, czyli to co prezentowali w ubiegłym sezonie. W 20. minucie serc kibiców Górnika mocno zadrżały, kiedy to Loska źle odbił piłkę po strzale z dystansu, ale dobitkę Bezjaka obronił w fantastycznym stylu. Meczy był toczony w dobrym tempie, świetna akcja wyprowadzona przez Matuszka zakończona uderzeniem Ambrosiewicza, ale tym razem bramkarz gości stanął na wysokości zadania. Ambro jeszcze raz znalazł się w dobrej sytuacji strzeleckiej, jednak posłał futbolówkę nad poprzeczką. Jagiellonia nie miała recepty na agresywnie grających gospodarzy i do szatni podopieczni Brosza schodzili w dobrych nastrojach. W pierwszych 45-u minutach to był najlepszy Górnik w obecnym sezonie.

Po zmianie stron nie oglądaliśmy już na boisku Konrada Nowaka, który nie zaliczy spotkania z Jagiellonią do udanych. Jego miejsce zajął Adam Wolniewicz. Początek drugiej połowy przebiegał podobnie jak premierowa odsłona meczu. Zabrzanie starali się wysoko przeszkadzać białostocczanom, ale nie ustrzegli się błędu. Ostre dośrodkowanie w okolice 6. metra na gola zamienił Bezjak, wykorzystując nie najlepszą komunikację Loski z Suarezem. Jeszcze gorzej zachował się “Gienek” kilka chwil później po strzale Novikovasa. Zawodnik gości uderzył co prawda mocno, ale piłka była spokojnie do wybronienia, niestety prześlizgnęła się gdzieś po rękach bramkarza Górnika. Te gole były tracone zbyt łatwo, co nie pozostało bez wpływu na postawę zabrzan w dalszej części meczu. Gospodarze wyraźnie wytracili animusz, chociaż nie można im odmówić dążenia do wyrównania, ale sztuka ta się nie udała. Co gorsza goście zdołali jeszcze raz trafić do bramki strzeżonej przez Loskę. Tym razem świetnie rozegraną akcję zakończył Frankowski, który zamknął tym samym mecz. Spotkanie Górnika z Jagiellonią  kończyło się przy ulewnych opadach deszczu, można zatem powiedzieć, że nawet niebo zapłakało nad Zabrzem.

Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok 1:3 (1:0)
1:0  Angulo, 3′
1:1 – Bezjak, 54′
1:2 – Novikovas, 62′
1:3 – Frankowski, 89′

Górnik: Loska – Gryszkiewicz, Bochniewicz, Suarez, Wiśniewski (58′ Smuga), Ambrosiewicz (79′ Urynowicz), Matuszek, Jimenez, Nowak (46′ Wolniewicz), Zapolnik, Angulo
Rezerwowi: Bielica, Wolniewicz, Koj, Urynowicz, Smuga, R. Wolsztyński, Ryczkowski
Trener: Marcin Brosz

Jagiellonia: Kelemen – Burliga, Runje, Mitrović, Guilherme, Kwiecień, Machaj (73′ Świderski), Pospíšil, Frankowski, Bezjak, Novikovas
Rezerwowi: Sandomierski, Klemenz, Savković, Bodvarsson, Grzyb, Świderski, Klimala
Trener: Ireneusz Mamrot

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Żółte Kartki: Suarez, Gryszkiewicz, Smuga – Kwiecień, Novikovas, Savković
Widzów: 11963

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl