Górniczku, bolało jak spadałeś z nieba?

eMZet  -  18 maja 2024 21:53
15
15959

Jeżeli trzy tygodnie temu byliśmy moralnym mistrzem Polski, dziś czujemy się jak po zderzeniu ze ścianą. Klęska w Krakowie i dwa domowe remisy z ligowymi przeciętniakami sprawiły, że Górnik nie tyle nie myśli już o piętnastej gwiazdce, co nawet o miejscu na podium.

Mija miesiąc od naszego zwycięstwa w Częstochowie, które rozpaliło emocje do czerwoności. – Jak wygramy wszystko do końca, będziemy mistrzem Polski – mówił w rozmowie z naszym serwisem Erik Janża, kapitan Górnika. Po pokonaniu Rakowa przyszło jeszcze pewne zwycięstwo nad ŁKS Łódź (4:1), a reszta… Reszta jest milczeniem.

W majówkę wchodziliśmy jako moralny mistrz Polski. Mieliśmy banalny terminarz: Cracovia, Stal, Puszcza, Pogoń. 10-12 punktów w tych meczach? Pewniaczek! Tymczasem szybko i brutalnie przypomniano nam, że jesteśmy Górnikiem Zabrze – klubem bez prezesa, bez dyrektora sportowego, z bardzo przyzwoitą drużyną, ale z dużymi problemami organizacyjnymi.

O ile porażka z Cracovią (0:5) mogła być wypadkiem przy pracy, o tyle remisy ze Stalą i Puszczą, w dodatku w tak kuriozalnych okolicznościach (bramki tracone w końcówkach spotkania) pokazały nam, że jednak mistrzostwo czy nawet europejskie puchary to dla nas na dziś za wysokie progi.

Naszą zadyszkę koncertowo wykorzystała Legia, która nie tylko odrobiła straty, ale wywalczyła punkt przewagi. Gdybyśmy wczoraj wygrali z Puszczą, mogliśmy mieć trzecie miejsce i dwa oczka zaliczki nad stołeczną ekipą. Przewaga żadna, bo Legia gra swój mecz w niedzielę, ale wystarczyłby nam jej remis w jednej z dwóch ostatnich kolejek, a mogło być tak pięknie…

Teraz do podium potrzebujemy na dobrą metę, cudu, bo jak nazwać scenariusz, w którym Legia zdobywa w dwóch ostatnich meczach nie więcej niż dwa punkty. Oczywiście my sami musimy przede wszystkim wygrać w Szczecinie. Wiadomo, że to Ekstraklasa, ale w takie cuda to nawet ja nie wierzę.

Szkoda miejsca na podium, ale jeszcze bardziej szkoda straconych 7 milionów złotych, bo o tyle wyższą premię dostalibyśmy za trzecie miejsce i awans do europejskich pucharów. Potężne – jak na nasze realia – pieniądze. Można je było przeznaczyć na wzmocnienia, na akademię czy chociażby przedłużenie kontraktu z Erikiem Janżą.

Pozostaje niedosyt, bo naprawdę osiągnąć mogliśmy znacznie więcej. Momentami wydawało się, że jesteśmy w piłkarskim raju. Graliśmy jak z nut i seryjnie wygrywaliśmy, bez względu na miejsce i potencjał rywala.  Dziś możemy jedynie zapytać z przekąsem: „Górniczku, bolało jak spadałeś z nieba”?

Najbliższa przyszłość Górnika jest wielką niewiadomą. Z zawodników, którzy w piątek zagrali z Puszczą, latem z Zabrza odejść może aż siedmiu graczy: Daniel Bielica, Boris Sekulić, Paweł Olkowski, Erik Janża, Dani Pacheco, Adrian Kapralik i Lawrence Ennali. Zarobić możemy tylko na dwóch ostatnich.

Kapralik w umowie wypożyczenia ma zawartą klauzulę obligującą MSK Żilina do podzielenia się procentem z potencjalnego transferu Słowaka na zachód. Ennali odejdzie pewnie za 2-3 mln euro i pozwoli nam to przebiedować do zimy.

Wcześniej jednak trzeba braki kadrowe uzupełnić. I tutaj zachodzi pytanie, czy trener Jan Urban dziękując za współpracę takim zawodnikom jak Sekulić czy Pacheco ma już na oku ich następców, czy metodą znaną z poprzednich lat do składu wskoczą gracze obecnie szerokiej kadry np. Dominik Szala (za Sekulicia), Filipe Nascimento (za Pacheco) i Soichiro Kozuki (wypożyczony do końca roku, za Ennaliego).

Niewiadomych jest dziś bardzo dużo. Tak dużo, że na dobrą metę spekulować można bez końca. Pewnie za miesiąc pod wieloma względami będziemy mądrzejsi. Póki co trzeba wygrać w Szczecinie i starać się zakończyć sezon jak najbliżej podium. Każde miejsce wyżej to dodatkowe pieniądze dla klubu. A dla nas to sprawa fundamentalna.

Teksty publikowane w dziale „Okiem Żabola” są prywatnymi opiniami autora

Graj i wygrywaj z nami na betcris.pl

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Subscribe
Powiadom o
15 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Chopie dej się pokój i ustań fandzolic jak Podolski jakby Podolski zagrał jak Hajda z takim zębem i ambicją to by się potem nie musiol zachowywać jak niemiecki pustak a medal brązowy Górnik zdobędzie w sobotę w piłce ręcznej

Dej se spokój z takimi komentarzami . Jak Ty chcesz porównywać Podolskiego to takiego Hajdy.Hajda niech nie pokazuje się w Zabrzu po swoich popisach , umierał po wślizgu Pacheco, później stawiał się do Podolskiego i zapału mu starczyło do momentu aż leżał taki twardziel i wąchał murawę . Co takie coś w ogóle robiło w Górniku ?? Wstyd się w przyznać że kiedyś zakładał nasza koszulkę . Też swoją drogą został wygwizdany przy zmianie ale to i tak szkoda na niego

Jak Podolski był w dzisiejszym wieku Hajdy to grał w Bayernie a nie w jakiejś Puszczy

Hahaha dokładnie jakiś leszcz Hajda hahaha śmiech na sali

Po pierwsze myślenie o mistrzostwie po meczu z ŁKSem to była naprowdy abstrakcja , mając mecze z drużynami które są z dołu: Cracovia czy Puszcza wiadomo że takie mecze są najtrudniejsze a nie z tymi co naprowdy o coś walczą, realnie był możliwe medal i liczyłech na ten 3 plac wiedząc że i tak byłby to nie wątpliwie ogromny sukces , oba mecze z u siebie przewidziolech wynik , po Cracovii było nie mal pewne że bydzie ciężko , nwm kto sobie marzył o mistrzostwie?? Wyniki na wiosnę b.dobre ale podstawą jest utrzymać dobra formę w każdym meczu, niestety ekstraklasa to jest ekstraklasa i chyba nie wszyscy wiedzą tutaj że nie zawsze wygrywa drużyna wyżej w tabeli…Super byłoby gdyby ze Szczecina chłopaki przywieźli 3 pkt kończąc i tak magiczny dla nas sezon

Kolego myslenie o mistrzostwie po meczu z ŁKS to nie byla abstrakcja to byla wielka szansa dla GÓRNIKA ale niestety nie wykorzystana .Wszystkie wyniki układały sie pod Górnik. GÓRNIK rozwalony organizacyjnie i tak wysoko stoi i za to szacun dla trenera i zawodników .Twierdze ze nasz WIELKI GÓRNIK mógł mieć 15 majstra. W Górniku brakuje napastnika typu ANGULO hehe

Gdyby w Górniku grał teraz Angulo ale ten z pierwszego sezonu w ekstraklasie mielibyśmy majstra

tez tak mysle obojetnie z jakiego sezonu to był 100% napastnik szacun dla ANGULO za to co zrobił dla GÓRNIKA

Angulo ten z pierwszego sezonu po awansie też zawalał. Nie wykorzystywał wielu szans choćby kilku już w drugim meczu w Gdańsku i w wielu innych meczach. Ale wtedy była wydaje mi się lepsza ekipa. Też mogli mieć majstra…

Cieszmy się że GÓRNIK Jest w czołówce,a nie opowiadajmy o mistrzostwie czy pucharach na to trzeba czasu ,a przedewszystkim trzeba stabilizacji w klubie.

A ja myślę, że to mogło całkiem inaczej się odbywać w te ostatnie tygodnie. Najpierw drużyna pokazała, że stać ją na mistrzostwo kraju, ale postawiła warunek, aby nie sprzedawać zawodników, którzy ją aktualnie tworzą. Szefostwo zespołu odmówiło. To zespół pokazał gdzie ma takie rządy i takie kierownictwo i tak będą grali do końca sezonu, tak aby aby.

To żeś wymyślił scenariusz 😄

Wymyśliłem, to prawda. Ale nikt skutecznie nie wyjaśnił tego, co wpłynęło na wyniki meczów z Cracovią i Puszczą i niech już tak zostanie. Idźmy do przodu. Przyszłość ma czasami odpowiedzi na takie zagadki.

Mnie zastanawio jedno, mecz z Cracoviom sędziuje przedstawiciel z Białegostoku, eliminując najlepszego zawodnika drużyny, mecz z Puszczą sędziuje obywatel z kąd? ze Szczecina, a już niy wspomna kto jest prezesem PZPN-u,Czysty Piłkarski Poker

Kolego, trochę profeski. Jak piszesz remisie z niecieczą to nie pisz głupot w temacie podium bo nie mamy szans na pudło.