Górnicze wątpliwości, czyli o akcjach, ikonach i przyszłości

Milo  -  27 maja 2015 15:50
0
899

dudek_gornik_piast_1314

Z zainteresowaniem przeczytałem ostatnie informacje, które przypominają o lekko zapomnianych akcjach Górnika, choć te w założeniach właściciela i zarządu, miały być magnesem do przyciągnięcia sponsorów.

Oprócz celebrytów, których możemy podziwiać w różnego rodzaju serialach, aktualnego mistrza świata Łukasza Podolskiego, czy też Czesława Mozila, wkrótce akcje Górnika ma odebrać Jerzy Dudek. Dla mnie to jednak wciąż zdecydowanie za mało… O akcjach oferowanych przez Nowiny Zabrzańskie nie będę się rozpisywał, bo wciąż duża ilość potencjalnych nabywców, czy nawet sponsorów, pozostaje dla klubu nieosiągalna i nie chodzi tu tylko o względy finansowe. Oczywiście 707 zł dla samego certyfikatu i zdjęcia na tle budowanego stadionu to dla jednych za dużo, a drugich za mało. Co najważniejsze, dla kibica nadal niejasne jest, ile z zakupu jednej akcji zostanie przelane na konto Górnika?

Niezrozumiały jest dla mnie również inny fakt: dlaczego wciąż tak słabo wykorzystywany w Górniku jest potencjał osób, które w świecie piłki coś osiągnęły? Najlepszym przykładem jest Jerzy Dudek, który po zakończeniu wspaniałej kariery bramkarskiej wciąż szuka dla siebie odpowiedniego zajęcia. Znakomity bramkarz niejednokrotnie przyznawał, że pewnie przyjąłby ofertę Górnika. Niby mówi się, że Jurek nie chce się angażować, ale z drugiej strony kto chciałby obecnie firmować to, co jest w Górniku i perspektywy (raczej ich brak) swoim nazwiskiem. Gdyby jednak coś się zmieniło, to gdzie widziałbym Jurka w naszym klubie? Dla takiego człowieka to każde drzwi w klubie powinny być otwarte, ale najlepiej sprawdziłby się pewnie w roli dyrektora sportowego z prawdziwego zdarzenia, który dzięki swoim kontaktom, a także doświadczeniu nabytym w Anglii, Hiszpanii czy nawet Holandii, mógłby sporo dobrego w Zabrzu zdziałać, nie tylko pod względem sportowym, ale także wizerunkowym. Dla Górnika tacy ludzie w klubie powinni być skarbem, a mam wrażenie, że tak nie jest. Kto obecnie dzieli się w naszym klubie swoimi doświadczeniami? Sztab szkoleniowy wygląda nieźle, ale idealnie też nie jest. Trzeba też pamiętać o naszych były zawodnikach, a klubowe legendy to nie tylko pan Stasiu Oślizło, którego osobiście bardzo cenię i szanuje.

Czy stać nas na zatrudnienie Jurka lub innej ikony? Jeśli popatrzymy na Tomasza Wałdocha, który do Zabrza przyszedł po tym jak nie dogadał się z PZPN-em, to wszystko jest możliwe. Dla takich ludzi względy finansowe nie są najważniejsze, jednak trzeba im dać możliwość wprowadzenia swoich pomysłów, który pozwolą rozwinąć się im samym, a także klubowi. No właśnie tylko tyle, a może aż tyle? Wciąż zastanawia mnie jednak fakt, dlaczego tak mało znakomitych i zasłużonych zawodników działa w szeregach klubowych? Dlaczego oni nie szkolą młodych adeptów piłki w Górniku, dlaczego nie dzielą się swoimi doświadczeniami? Jeżeli piłkarz, który spełnił swe zadanie w Zabrzu zamierza kończyć karierę, to naturalnie powinien dostać propozycję objęcia, któregoś z młodszych roczników. Dla młodych chłopaków to wzór, bo poznają człowieka, który w piłce zaistniał i pokazuje, że przełamanie pewnej bariery jest możliwe.

Kolejnym przykładem na to kto powinien być blisko klubu jest Artur Płatek, nasz były obrońca, który od kliku lat szuka dla Borussii Dortmund talentów na całym świecie. Człowiek, który co tydzień ogląda mecze w różnych zakątkach świata. To właśnie on swego czasu wspólnie z Marcinem Prasołem i Tomkiem Wałdochem znaleźli chłopaków, którzy stali się pierwszoplanowymi postaciami w Górniku. Milik, Zachara, Olkowski… W kolejce oprócz wspomnianych wyżej postaci, czekają przecież inni, którzy pewnie przydaliby się klubowi. Markowie Kostrzewa i Piotrowicz, dla młodszego pokolenia Adam Kompała, ostatni król strzelców w barwach Górnika. Takich ludzi też trzeba przypominać, bo nie każdy pamięta sukcesy z lat 80-tych.

Zmiany w krainę mleka i miodu w Zabrzu z pewnością nie przyjdą wraz z otwarciem stadionu, choć pewne osoby wciąż głęboko w to wierzą. Na razie po prostu nie ma ku temu żadnych przesłanek, aby tak się stało. Nasuwa się jedno podstawowe pytanie, czy aby na pewno wszyscy ludzie związani Górnikiem życzą mu jak najlepiej? Ja osobiście mam co do tego bardzo duże wątpliwości…

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM ŻABOLA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments