Górnicy po sparingu: “Każdy sparing jest ważny i należy go traktować poważnie”

Milo  -  16 listopada 2014 19:17
570

Madej_Gancarczyk_Górnik_Wisła1415

– Sparing był bardzo pożyteczny i na pewno dał trenerom sporo materiału szkoleniowego. W ostatnim tygodniu bardzo ciężko pracowaliśmy z myślą o meczu ligowym z Cracovią – powiedział po wygranym spotkaniu sparingowym Łukasz Madej, pomocnik Górnika.

Błażej Augustyn (obrońca Górnika): Co prawda, nie zagram w najbliższych meczach ligowych z powodu czerwonej kartki, więc bardzo się cieszę, że mogłem zagrać w tym sparingu 90 minut. Co do przebiegu samego spotkania to długo utrzymywaliśmy się przy piłce, mieliśmy bardzo dużą przewagę. W pierwszej połowie graliśmy trójką w obronie, w drugiej – czterema zawodnikami. Przećwiczyliśmy różne ustawienia i sposoby grania, co było nam bardzo potrzebne. W sumie, dobrze nam się grało, zaś rywal był bardzo ambitny i nie ułatwiał nam zadania.

Maciej Małkowski (pomocnik Górnika): – Strzeliłem bramkę po bardzo ładnej akcji Dzikamai Gwaze, co na pewno cieszy. On dograł mi idealnie piłkę i nie pozostało mi nic innego jak posłać ją praktycznie do pustej bramki. Każdy sparing jest ważny i należy go traktować poważnie. Tak było i tym razem, mieliśmy przewagę, stwarzaliśmy sobie dużo sytuacji.

Mateusz Kuchta (bramkarz Górnika): Broniłem w pierwszej połowie i na pewno nie miałem za dużo pracy. Nic do mojej bramki na szczęście nie wpadło. Zaraz na początku meczu gracze Przyszłości kilka razy groźnie zaatakowali i musiałem być czujny. Ale, tak jak już mówiłem, zachowałem czyste konto i to cieszy przede wszystkim. W każdym meczu trzeba się starać, by zagrać na zero z tyłu. Wygraliśmy wysoko, ale były sytuacje, by wygrać jeszcze wyżej. Końcowy wynik zadowalający, były z naszej strony dobre momenty, ale też i niedociągnięcia, które musimy poprawić. Na pewno jest po tym meczu sporo ciekawych wniosków.

Łukasz Madej (pomocnik Górnika): – Z mojej strony była bramka i asysta, ale to nie było najważniejsze. Chodziło o przećwiczenie różnych wariantów gry. Sparing był bardzo pożyteczny i na pewno dał trenerom sporo materiału szkoleniowego. W ostatnim tygodniu bardzo ciężko pracowaliśmy z myślą o meczu ligowym z Cracovią. Teraz mamy dwa dni wolnego, a potem odpalamy… Oczywiście, w meczu z Cracovią.

Michał Miesiączek (bramkarz Przyszłości): – Dla nas występ przeciwko Górnikowi, na tym właśnie stadionie to było wielkie przeżycie. Tym bardziej, że jakieś 75 procent zawodników trener Andrzej Orzeszek ściągnął z Zabrza do Przyszłości. Ale dla nas wszystkich to był szczególny mecz, który zapamiętamy na długie lata. Po prostu wielki zaszczyt i ogromna frajda… Co do mnie, to łączę pracę zawodową z piłką. Mam już 25 lat i na poważną karierę dla mnie jest za późno. Zawodowo jestem dyspozytorem w prywatnej firmie.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: Roosevelta81.pl