Estończyk zostanie w Górniku na dłużej? „Pozostałym podziękowaliśmy”

Spark  -  17 listopada 2015 07:59
0
611

ojrzynski_gornik_legia_1516
Górnik, jako jedna z nielicznych drużyn ekstraklasy, rozegrał w weekend mecz sparingowy. Zabrzanie w piątek zagrali z Podbeskidziem Bielsko-Biała i zremisowali 0:0. Skład, który wybiegł na główną murawę stadionu przy Roosevelta, był jednak daleki od optymalnego. Spora grupa piłkarzy dostała na weekend wolne – czytamy w Sporcie.

Nie chciał pan zagrać przynajmniej 45 minut składem, który w piątek wyjdzie na boisko w meczu z Wisłą?

Leszek Ojrzyński (trener Górnika): – Nie braliśmy tego pod uwagę. Przed nami jeszcze sześć ligowych meczów, dla nas szczególnie ważnych, biorąc pod uwagę sytuację Górnika w tabeli. Był czas na treningi w tygodniu, więc część piłkarzy dostała wolny weekend. Jak choćby Aleksander Kwiek. To piłkarz, który dołączył do nas w trakcie rundy w zasadzie bez okresu przygotowawczego. Sytuacja kadrowa, myślę o licznych kontuzjach graczy strefy środkowej, sprawiła, że musiał ostatnio bardzo dużo grać. Potrzebował odpoczynku. Dlatego nie było też na boisku Madeja czy Gergela. To piłkarze doświadczeni i sprawdzeni.

Oni mieli wolne, ale już Adam Danch zagrał na pozycji dla siebie nietypowej. Skąd taki pomysł?

– Chciałbym mieć Dancha w każdej formacji. Wtedy byłbym spokojny o miejsce w górnej ósemce tabeli, bo taki piłkarz to skarb. Niestety, Dancha mamy tylko jednego, więc zazwyczaj pełni rolę stopera. Na pozycji defensywnego pomocnika może jednak zajść naprawdę daleko. Myślę również w reprezentacji, bowiem jest to podobny typ piłkarza jak Michał Pazdan. Dlatego jeśli będziemy mieli problemy w pomocy, być może skorzystamy z Adama. Okazja ku temu była, bo sprawdzaliśmy nowych środkowych obrońców.

Jednego nazwiska nie chcecie zdradzić…

 – To prawda. Mamy ku temu powody. Akurat ten piłkarz – Estończyk – wypadł najlepiej, choć najpóźniej do nas dotarł, bo dopiero w czwartek wieczorem. Jeszcze z nami zostanie, pozostałym podziękowaliśmy.

Patrząc na pozycje, na których grają testowani piłkarze, priorytetem wydaje się sprowadzenie środkowego obrońcy.

– Środek obrony, boki pomocy, jeszcze ktoś do ataku… Zobaczymy. Ale nie trzeba pilnie śledzić gry Górnika, by nie widzieć problemu w tej formacji. Wypadł z powodu kontuzji Ołeksandr Szeweluchin, więc zostali do gry na środku obrony jedynie Danch i Bartek Kopacz. Ewentualnie można tam przesunąć Pawła Widanowa. To mało.

Więcej w Sporcie i na katowickisport.pl

Źródło: Sport
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments