Piłkarze Górnika byli bardzo przygnębieni po sobotnim spotkaniu. Ta porażka była dla nich wyjątkowo bolesna: - Na naszym stadionie nie powinniśmy sobie pozwolić na stratę punktów i ta porażka bardzo nas boli. - powiedział po meczu Erik Grendel, pomocnik "Trójkolorowych"
Było to kolejny przypadek, gdy zespół Marcina Brosza źle zaczął spotkanie. W pierwszych minutach zdecydowanie lepszą drużyną był zespół z Pruszkowa: - Przespaliśmy pierwsze minuty. Przegrywaliśmy pojedynki w środku pola, przez co rywal stwarzał sobie okazji - uważa Słowak
To właśnie po faulu na Eriku sędzia podyktował rzut karny dla Górnika. Sam Słowak mocno ucierpiał, przez co musiał opuścić boisko po kilku minutach: - W sytuacji z rzutem karnym skręciłem sobie kolano. Adrenalina pozwoliła mi grać jeszcze kilka minut, ale teraz jest gorzej. Była to postawna noga, więc zdaję sobie sprawę, że to może być coś poważnego - kontynuuje Grendel
Górnik paradoksalnie lepiej wyglądał na boisku, gdy grał w osłabieniu. Być może nawet pokusiłby się o zwycięstwo, gdyby udało się wykorzystać rzut karny: - W przerwie powiedzieliśmy sobie, że jesteśmy w stanie wygrać grając nawet w dziesięciu. I rzeczywiście stwarzaliśmy swoje sytuacje i przede wszystkim mieliśmy karnego. Niestety nie wykorzystaliśmy na tej szansy - kończy Erik
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






