Erik Grendel: Piłka to męski sport

Torcidos  -  9 lipca 2017 10:39
0
6253

Górnik w teoretycznie rezerwowym składzie w świetnym stylu pokonał Rozwój Katowice 4:0. Jednym z największych bohaterów tego spotkania był Erik Grendel, który nie tylko przez większość spotkania grał ze złamanym nosem, ale także należał do najlepszych zawodników na boisku. – Piłka to męski sport i czasami trzeba zacisnąć zęby. Teraz potrzebuję grać jak najwięcej, bo przez ostatnie pół roku leczyłem kontuzję – powiedział dla naszego portalu słowacki pomocnik.

Feralne zdarzenie miało miejsce w pierwszej połowie. Po starciu w powietrzu z rywalem ucierpiał nos naszego słowackiego pomocnika. Pierwszą diagnozą było złamanie i to okazało się prawdą. Mimo to Grendel nie zdecydował się na zejście z boiska. – Piłka to męski sport i czasami trzeba zacisnąć zęby. Teraz potrzebuję grać jak najwięcej, bo przez ostatnie pół roku leczyłem kontuzję. Nie mogłem więc zrezygnować przez złamany nos i cieszę się, że udało mi się zagrać kolejny raz w pełnym wymiarze czasowym. Z pewnością bardzo mi się to przyda – stwierdził doświadczony pomocnik.

Górnik w sobotę rozgrywał jednocześnie dwa sparingi. Erik zagrał w spotkaniu z Rozwojem, który zabrzanie w świetnym stylu wygrali aż 4:0. Słowacki pomocnik nie zdobył gola, choć miał na okazje z rzutu karnego. – Wynik jest bardzo dobry, chociaż mogliśmy zdobyć jeszcze więcej bramek. Mam na myśli także rzut karny, który niestety zmarnowałem. Patrząc jednak na całe spotkanie myślę, że po ciężkim tygodniu treningów zagraliśmy dobre spotkanie. Na niektórych pozycjach trener może mieć pozytywny ból głowy przed meczem z Legią – zaznacza Słowak.

28-letni pomocnik był wyróżniającym się piłkarzem w drużynie prowadzonej przez Marka Kasprzyka. Po jego kontuzji nie widać już śladu i walka o miejsce środku pola zapowiada się coraz lepiej. – Trudno mi samemu oceniać swoją dyspozycję. To należy już do naszych trenerów. Spokojnie będę czekał na swoją szansę i jeśli dostanę od trenera 5 czy 10 minut to zrobię wszystko, by pomóc Górnikowi na boisku – deklaruje piłkarz Górnika.

Sobotnie sparingi były ostatnimi testami przed inauguracją ligi. W następny weekend rozpoczyna się Ekstraklasa, a do Zabrza przyjedzie warszawska Legia. – Po awansie wszyscy bardzo czekamy na ten pierwszy mecz. Myślę, że Legia ma się czego bać, bo gramy w Zabrzu i kibice będą stali za nami. To będzie nasz bardzo mocny atut – powiedział na zakończenie Erik.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments