Ekstraklasa bez T-Mobile i podziału punktów?

kesera  -  2 kwietnia 2015 15:11
0
972

ekstraklasa_logo_new_2013

Wiele wskazuje na to, że od lipca T-Mobile nie będzie już tytularnym sponsorem rozgrywek. A to nie jedyna nowinka jaka czeka kibiców. Prawdopodobnie w nowym sezonie zniknie też podział punktów.

Wygląda na to, że trwający od pięciu lat mariaż popularnego operatora sieci komórkowych z piłkarskimi rozgrywkami dobiegnie końca. T-Mobile związał się z Ekstraklasą w 2008 roku. Cel współpracy był czysto komercyjny. Niemcy kupili wówczas Erę GSM i postanowili zmienić jej nazwę. Spekulowano, że na rebranding wydano grubo ponad 100 milionów złotych. Sporo kosztowała też umowa sponsorska z Ekstraklasą. Przez pierwsze dwa sezony T-Mobile płacił klubom 12 milionów złotych, kiedy umowa była przedłużana w 2013 roku, niemiecki operator dorzucił jeszcze cztery miliony. – Dostrzegamy pozytywne zmiany, jakie zachodzą w klubach Ekstraklasy, atmosferze stadionowej, rosnącej liczbie rodzin na stadionach, oprawie meczowej i tym, co dzieje się wokół piłki nożnej. Chcemy budować modę na kibicowanie i dlatego tak chętnie realizujemy projekty angażujące kibiców i oferujące im dodatkowe atrakcje – mówił przed dwoma laty Miroslav Rakowski – prezes T-Mobile Polska.

Wygląda na to, że wspólne cele zostały już osiągnięte, a sam rozwój ligi nie jest tak dynamiczny, jak się spodziewano. Niemiecki operator nie zakończy definitywnie współpracy z Ekstraklasą i wciąż pozostanie jednym ze sponsorów, odstąpi jednak nowemu podmiotowi eksponowane miejsce w nazwie rozgrywek. Kto to będzie? Na razie nie wiadomo. Rozmowy ze sponsorami utrudnia fakt, że w czerwcu kończy się także umowa na pokazywanie meczów w Canal+ i, jak na razie, także pozostaje zagadką, w jakim kanale będziemy oglądać zmagania ligowców w kolejnych latach. Tymczasem ekspozycja rozgrywek w telewizji to jeden z kluczowych aspektów w rozmowach ze sponsorami. Z tego co się dowiedzieliśmy, jedną z firm, z którą trwają negocjacje jest PZU. Niezależnie od tego, Ekstraklasie będzie bardzo trudno znaleźć sponsora, który wyłoży podobną kasę, jak T-Mobile.

Ciekawszą dla kibiców będzie zmiana samego systemu rozgrywek. Dalej będziemy emocjonować się ligowymi rozgrywkami przez 37 kolejek, ale zniknąć ma kontrowersyjny podział punktów po sezonie zasadniczym. Drużyny wciąż będą dzielone na grupę mistrzowską i spadkową, ale wypracowany przez nich dorobek nie zostanie pomniejszony o połowę. Już od dłuższego czasu mówiło się, że podział punktów nie jest klubom na rękę. Tak naprawdę zadowolone z niego były tylko drużyny będące po 30 kolejkach w strefie spadkowej oraz te, którym marzył się pościg za liderem. Rok temu mógł na tym skorzystać Lech, który po zasadniczej części tracił do Legii 10 punktów. Wystarczył podział punktów, porażka mistrzów Polski, wygrana Lecha i dystans wynosił już tylko dwa „oczka”. Jak zareaguje na planowane zmiany Zbigniew Boniek? Przed dwoma laty prezes PZPN postawił ultimatum – nie zgodzi się na reformę, jeśli punkty nie będą dzielone. Wówczas spółka ugięła się pod żądaniami prezesa. PZPN uchwala regulamin rozgrywek Ekstraklasy oraz I i II ligi.

Źródło: Krzysztof Oliwa / interia.pl
Foto: ekstraklasa.org

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments