Do grupy mistrzowskiej z podniesioną głową

Torcidos   11 kwietnia 2018 07:40
2682

W nowej formule Ekstraklasy Górnik grał dotychczas dwukrotnie w grupie mistrzowskiej. Ostatnim razem przypominało nam to bardziej przedwczesne wakacje, niż ambitną walkę o wysokie miejsca w tabeli.  Łagodnie mówiąc nie pasowaliśmy do tego towarzystwa. W tym sezonie będzie inaczej. Beniaminek z Zabrza do górnej ósemki  wchodzi z podniesioną głową.

Jesteśmy beniaminkiem, ale wcale czuć się nim nie musimy. W tym sezonie Górnik nie raz udowadniał, że ma potencjał by pokonać każdego w lidze. Choć żeby być dokładnym, udowadniał to głównie jesienią. Z siedmiu drużyn, z jakimi przyjdzie nam się mierzyć w grupie mistrzowskiej ani razu nie wygraliśmy tylko z dwoma zespołami – Koroną i Zagłębiem. Przy czym ci pierwsi też nas nie pokonali, bo dwa razy padł remis, a z Miedziowymi pamiętamy, w jakich okolicznościach wypuściliśmy trzy punkty z rąk. Z resztą wygrywaliśmy w tym sezonie przynajmniej raz i zazwyczaj w świetnym stylu. Wystarczy zobaczyć wyniki z drużynami walczącymi o mistrzostwo:
– Z Lechem 3:1
– Z Jagiellonią 3:1
– Z Legią 3:1
Co ciekawe, w dwumeczach z tymi zespołami tylko Lech nie okazał się od nas gorszy, bo w ostatniej kolejce wygrał z Górnikiem w takich samych rozmiarach. Wisłę Kraków pokonaliśmy natomiast dwukrotnie po 3:2.

Bilans Górnika w meczach z górną ósemką:

Mecze Zwycięstwa Remisy Porażki Punkty Bilans bramkowy
14 6 3 5 21 32 – 27

Bilans punktowy z najlepszymi drużynami w lidze mamy naprawdę przyzwoity, co widać też  porównaniu z wynikami pozostałych drużyn. W meczach z górną ósemką tylko trzy drużyny zgromadziły niewiele więcej punktów niż my. A kto jest za nami? Choćby Legia Warszawa.

Bilans drużyn z grupy mistrzowskiej w meczach między sobą:

Drużyna Punkty
Jagiellonia 26
Lech 22
Wisła Płock 22
Górnik 21
Zagłębie 20
Legia 19
Korona 17
Wisła Kraków 9

Tak jak Górnik pokazał jesienią i wiosną dwa różne oblicza, tak diametralnie różnił się w domu i na wyjazdach. Grając przy Roosevelta za wsparciem ponad dwudziestu tysięcy kibiców zabrzanie byli piekielnie groźni i niemożliwie widowiskowi (strzelali średnio trzy bramki w  każdym spotkaniu!!!). To właśnie w Zabrzu przy komplecie publiczności drużyna Marcina Brosza była w stanie zdeklasować  Legię, Lecha czy Jagiellonię. Górnik stworzył twierdzę, w której nikt  z grupy mistrzowskiej nie wygrał w sezonie zasadniczym. O wiele gorzej wiodło nam się na wyjazdach, gdzie zazwyczaj przegrywaliśmy i tylko raz wracaliśmy do Zabrza z trzema punktami.  Ta wyjazdowa niemoc martwi w kontekście terminarza w naszej grupie. W delegacji będziemy grać z Jagiellonią, Lechem, Zagłębiem i Legią, czyli z drużynami, na których stadionach przegrywaliśmy w tym sezonie. 

Górnik w domu:

Mecze Zwycięstwa Remisy Porażki Punkty Bilans bramkowy
7 5 2 0 17 21 – 10

Górnik na wyjeździe:

Mecze Zwycięstwa Remisy Porażki Punkty Bilans bramkowy
7 1 1 5 4 11 – 17

 

W tym sezonie nie ma dzielenia punktów, więc podium jest raczej poza naszym zasięgiem. Ale to nie oznacza, że nie ma już o co walczyć w lidze. Do czwartej Wisły Płock tracimy dwa punkty i to w tej chwili powinien być nasz cel. Choćby dlatego, że tak wysoko nie byliśmy od 1994 roku. Dla naszych młodych zawodników byłby to naprawdę spory sukces i duma, gdyby udało im się osiągnąć z Górnikiem coś, czego nie udało się nikomu innemu w Zabrzu od 24 lat. Gdy zabrzanie zdobywali wtedy trzecie miejsce w lidze, to wielu z obecnych piłkarzy nie było jeszcze na świecie.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl