Dariusz Pawłowski o swoim debiucie: Na początku trochę mnie przytkało

Spark  -  15 września 2016 11:31
0
1072

Pawlowski_Kluczbork_1617
Trener Marcin Brosz cały czas przebudowuje drużynę Górnika Zabrze. W meczu z MKS-em Kluczbork postawił na 17-letniego Dariusza Pawłowskiego. Wychowanek naszego klubu zanotował debiut, z którego sam nie był do końca zadowolony.

– Mogło być lepiej. Popełniłem kilka głupich strat i fauli. Cieszę się przede wszystkim, że dostałem szansę od trenera i liczę na więcej. Niech ocenia mnie trener. Ja przeanalizuję moją grę i będę myślał już o następnym meczu – mówi Pawłowski w rozmowie z Roosevelta81.pl.

Nastolatek w swoim pierwszym meczu zapłacił frycowe, ale na szczęście nie przeszkodziło to drużynie sięgnąć po trzy punkty. Jednak po dwóch golach po rzutach wolny dla MKS-u Kluczbork zwycięstwo mocno się oddaliło. – To były niemal identyczne sytuacje. Szczególnie ta pierwsza, to bardzo głupia moja strata. Potem niepotrzebnie faulowałem. Na szczęście udało się to wyciągnąć, ale wtedy to nie było takie pewne. Szkoda, że na moim koncie jest faul, po którym padła bramka – żałuje młody gracz 14-krotnych mistrzów Polski.

Kiedy dowiedział się, że trener Brosz wystawi go w pierwszym składzie? – Od kilku dni odbierałem sygnały, że mogę zagrać. Oficjalnie dowiedziałem się przed meczem na odprawie. Od kilku dni przeczuwałem jednak, że zagram. Wszelkie oceny mojego występu należą do trenera. Skoro uznawał wcześniej, że nie jestem jeszcze gotowy, to zostawiał mnie na ławce. Ja się temu podporządkowuje, bo skoro uznał, że dopiero teraz jestem gotowy, to ja tę decyzję szanuję – stwierdził Pawłowski.

– Na początku spotkania trochę mnie przytkało, ale jakiejś wielkiej tremy nie było. Ja spełniam swoje marzenia, więc nie ma powodu do stresu – zakończył.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments