Damian Kądzior: Mamy poczucie, że mogliśmy wygrać

Torcidos  -  5 sierpnia 2017 21:25
0
4928

– Coraz bardziej się zgrywam z chłopakami. Mam nadzieję, że ten progres będzie widoczny w kolejnych spotkaniach. Jeśli tak, to jestem pewny, że dojdą do tego bramki i asysty – powiedział w pomeczowej rozmowie z Roosevelta81.pl Damian Kądzior, pomocnik Górnika.

Roosevelta81.pl: Górnik zdobył punkt, czy raczej stracił dwa?

Damian Kądzior (pomocnik Górnika): – Różnie można odbierać to spotkanie. Na pewno musimy szanować punkt zdobyty na tak trudnym terenie, ale jesteśmy świadomi, że mieliśmy sporo sytuacji. Uważam, że zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Szanujemy więc ten punkt, ale z tyłu głowy mamy poczucie, że mogliśmy również wygrać.

Ten mecz miał podobny scenariusz do tego w Białymstoku.

– Dokładnie. Do momentu strzelenia bramki z rzutu karnego Lechia nie stworzyła sobie wielu sytuacji. Nie potrafili nas zdominować. My byliśmy wtedy lepsi i mieliśmy więcej dogodnych okazji. Straciliśmy bramkę z karnego i grając z mocnym zespołem siłą rzeczy musimy też w niektórych momentach oddać piłkę i bardziej się skupić na defensywie. Myślę jednak, że dzisiaj powinniśmy wygrać, bo Lechia jakoś szczególnie dobrze nie wyglądała.

Zabrakło wam skuteczności.

– Mieliśmy sytuacje i szkoda szczególnie tych z drugiej połowy, choć w pierwszych 45 minutach także mogliśmy strzelić więcej, niż jednego gola. Może, gdyby udało nam się wcześniej strzelić na 2:0, to zamknęlibyśmy to spotkanie. Z drugiej strony fajnie, że dochodzimy do tych sytuacji, bo mamy je tak naprawdę w każdym meczu. Teraz trzeba wyciągnąć wnioski, poprawić skuteczność i z pewnością będzie o wiele lepiej.

Był to Twój najlepszy mecz w Górniku?

– Zdecydowanie tak. Dobrze się dzisiaj czułem na boisku. Mogłem mieć dwie asysty przy sytuacjach Igora oraz Mateusza Wieteski. Miałem także swoje dwie sytuacje, więc mogę powiedzieć, że czułem się dobrze. Ale wiem też, że brakowało mi tego wykończenia, bo przy lepszej skuteczności mógłbym być z siebie jeszcze bardziej zadowolonym. Coraz bardziej się zgrywam z chłopakami. Mam nadzieję, że ten progres będzie widoczny w kolejnych spotkaniach. Jeśli tak, to jestem pewny, że dojdą do tego bramki i asysty. 

Dobra gra jest konsekwencją lepszego rozumienia się z partnerami?

– To nie jest tak, że przychodząc do zespołu można od pierwszych tygodni prezentować się momentalnie bardzo dobrze. Ja nie przepracowałem okresu przygotowawczego z drużyną, tylko dołączyłem do zespołu tak naprawdę tydzień przed meczem z Legią. Potrzebowałem kilku tygodni, by zgrać się z chłopakami, bo też taktyka jest zupełnie inna, niż ta, którą mieliśmy w Wigrach. Jestem jednak zawodnikiem, który chce się rozwijać, szybko się uczę i myślę, że ten mecz pokazał, że pasuję do tego zespołu. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do kolejnych spotkań i myślę, że będzie tylko lepiej.

Dobrze się czujesz przy tak intensywnej grze Górnika?

– Rozmawiałem z trenerem i powiedział, że dla niego idealnie pasuje do stylu gry Górnika. Muszę się tylko wdrożyć i do tego przyzwyczaić. Dzisiejszy mecz pokazał, że jest coraz lepiej. Jestem na dorobku w Ekstraklasie, chcę się uczyć i ciężko pracuję, by polepszać moje niedoskonałości. Mam tu na myśli przede wszystkim grę w defensywie, bo pod tym względem inaczej do wyglądało w moich poprzednich zespołach. Ale jak mówię, uczę się, mam zaufanie trenera i myślę, że jest on również coraz bardziej ze mnie zadowolony. Jestem wydolnym zawodnikiem i wytrzymuję to tempo.

Jesteś zaskoczony tym, jak Górnik dobrze sobie radzi w Ekstraklasie? Jeszcze w maju nikt nie brał go poważnie w kontekście awansu w I lidze.

– Jestem tu krótko i nie trudno mi się odnosić do tego, jak było w I lidze. Jako jednak obserwator wiedziałem, że Górnik to drużyna, przeciwko bardzo trudno się gra. W barwach Wigier grałem dwukrotnie przeciwko Górnikowi i były to wymagające spotkania. Mam teraz tą przyjemność, że mogę być w barwach tego wielkiego klubu w Ekstraklasie. Mamy drużynę, która ma młodych zawodników na dorobku, którzy chcą się rozwijać. Ja również chciałbym być coraz lepszym piłkarzem.

Patrząc na terminarz siedem punktów po czterech meczach, to bardzo dobry wynik.

– Z perspektywy rywali jest to wynik dobry. Szkoda tych punktów, które nam pouciekały. Można powiedzieć, że przez rzuty karne. W meczu z Jagiellonią przegraliśmy w ostatnich minutach przez karny, którego moim zdaniem nawet być nie powinno. Dzisiaj zdobyliśmy jeden, choć mogło być więcej. Szanujemy jednak to, co jest. Jesteśmy młodą drużyną i uczymy się z meczu na mecz. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało w kolejnych meczach. Ja jestem pozytywnie nastawiony.

Jak ocenisz Igora Angulo? Początek sezonu ma niesamowity.

– Można powiedzieć, że jak idzie, to idzie. Igor jest w mega dyspozycji i pokazuje to zarówno na treningach, jak i meczach ligowych. Cieszę się, że mogę z nim grać, bo sam mogę się przy nim wiele nauczyć. Przychodząc do Górnika chciałbym móc właśnie podpatrywać tak dobrych zawodników. Igor ma niesamowity spokój przy wykończeniach akcji i mam nadzieję, że dzięki wspólnym treningom popracuje nad swoją skutecznością.

W Gdańsku można powiedzieć, że zabrał Ci asystę.

– Fajna akcja nam wyszła. Wychodziłem właściwie sam na sam z Kuciakiem, ale usłyszałem z prawej strony Igora, który sygnalizował, że jest do podania. Nie chciałem też zagrać samolubnie i podałem do kolegi, który był na lepszej pozycji. Szkoda, że nie udało się Igorowi strzelić, ale nie mam do niego absolutnie żadnych pretensji. Jestem pewnie, że jeśli zagram tak w kolejnym spotkaniu to będę miał i bramkę i asystę.

Zeszłym sezonie przeżyłeś fajną historię w pucharze Polski. Dla Górnika w tym sezonie drabinka jest bardzo łaskawa.

– Puchar rządzi się swoimi prawami, ale meczem w Rybniku, gdzie zagraliśmy bardzo dobrze, pokazaliśmy, że zależy nam żeby w pucharze pokazać się jak z najlepszej strony. Do Ostródy jedziemy po zwycięstwo i na razie na tym się skupiamy.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments