Daliśmy z siebie wszystko, ale to nie wystarczyło

Kaszpir  -  27 czerwca 2020 23:56
1664

Górnik Zabrze w meczu z Wisłą nie zdołał podtrzymać znakomitej passy bez porażek na własnym boisku. “Trójkolorowi” nie zdołali odrobić straty gola z początku drugiej połowy. Przyczyny takiego rozstrzygnięcia analizował Paweł Bochniewicz, który wrócił do pierwszego składu po dwóch meczach pauzy. – Myślę, że zabrakło dzisiaj wszystkiego po trochu. Nie był to nasz najlepszy mecz, szczególnie w drugiej połowie. Wisła nas przycisnęła i zdobyła bramkę. Krakowianie mają w swoich szeregach bardzo dobrych piłkarzy. Daliśmy z siebie wszystko, na pewno chęci nam nie zabrakło, ale to nie wystarczyło.

Piłkarze Górnika wzięli sobie za cel nie przegranie w Zabrzu do końca obecnego sezonu. Po porażce z “Białą Gwiazdą” zadania nie uda się zrealizować. – Porażka boli tym bardziej, że chcieliśmy utrzymać passę nieprzegranych meczów przy Roosevelta do końca rozgrywek. Wiemy, że dla naszych kibiców był to szczególny mecz. Staraliśmy się, by punkty zostały w Zabrzu, niestety nie udało się.

Jak pisaliśmy wyżej, Bochen po lekkim urazie powrócił do gry. Stoper Górnika zdaje sobie z trudów końcówki tego sezonu dla ligowców. – Kalendarz jest bardzo napięty. Grając 90 minut co 2-3 dni, zawodnicy odczuwają jakieś urazy, każdego coś boli. Taka jest nasza praca, musimy się dostosować. Życzę wszystkim zdrowia i jak najmniej kontuzji. Osobiście nie mogłem się doczekać gry, ale lepiej odpuścić 1 czy 2 mecze i wrócić w pełni sił.

Źródło: Canal+/Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl/Canal+