Daję z siebie zawsze sto procent

W.  -  10 listopada 2018 16:03
1601

Pod nieobecność Michała Koja oraz Adama Gryszkiewicza, od kilku spotkań na lewą flankę desygnowany został Daniel Liszka. Podczas meczu ze Śląskiem wychowanek Górnika zostawił sporo zdrowia na murawie, którą zresztą opuścił przed końcem spotkania. Po meczu zdradził przyczynę zmiany, jak również ocenił przebieg piątkowego pojedynku.

Zaliczyłeś pierwszą asystę, dużo trenujesz takich zagrań?

– W sumie setki, po około trzydzieści piłek w jedną strefę, tyle samo w inną i tak z treningu na trening jest lepiej.

Opuściłeś wcześniej murawę, powód?

– Dało mi się mocno we znaki bieganie, tak że skurcze zaczęły mnie łapać. Należało zniwelować ryzyko, żeby się coś poważniejszego nie przytrafiło.

Przyzwyczajasz się do roli defensora?

– Ja chcę grać. Będę grał na obronie, pomocy czy w ataku. Wszędzie tam, dam z siebie wszystko. Niezależnie gdzie wystawi mnie trener, daję z siebie zawsze sto procent.

Remis ze Śląskiem to strata dwóch punktów?

– Owszem uważam, że jest to zdecydowanie strata dwóch punktów. Gramy u siebie, gdzie trzeba zbierać te “oczka”. Prowadziliśmy 2:1, niestety mecz zakończył się remisem. Szkoda, ale trzeba uszanować i tę zdobycz.

Górnik to młoda drużyna, jak radzicie sobie z presją związaną z miejscem w tabeli?

– Myślimy dużo o każdym kolejnym meczu, zawsze staramy się te spotkania wygrywać, a miejsce w tabeli jest, jakie jest. Staramy się o tym nie myśleć, ale jednak trochę tkwi to w głowie.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Rosevelta81.pl