Czy na pewno wszystkim piłkarzom chce się grać?

Sobol  -  8 sierpnia 2016 11:39
0
914

Gergel_Gornik_Cracovia1516

Uznawany przez wielu za jednego z faworytów do awansu nasz Górnik po raz drugi rozczarował. Trudno przejść do porządku dziennego nad faktem, iż 14-krotny Mistrz Polski po dwóch meczach zgromadził zaledwie jeden punkt w I lidze.

Tym bardziej zaskakujące, że Górnik w grach kontrolnych prezentował się dobrze, a momentami nawet bardzo dobrze. Jeszcze raz potwierdziła się stara reguła, że sparingi to zupełnie inna bajka. Rozgrywki dopiero ruszyły i trudno wyciągać daleko idące wnioski dotyczące całego sezonu. Widać wyraźnie, że coś nie „ zatrybiło ” już na samym początku. Piękna, godna ekstraklasowej pierwszej piątki oprawa i frekwencja na stadionie w Zabrzu, doping i zaangażowanie kibiców, jakich mało, mimo utrudnień a momentami żenujących zachowań osób odpowiedzialnych za wpuszczanie na stadion, pozwalały nam w piątek oczekiwać, że to będzie pierwszy od dawna mecz Górnika, w którym trzy punkty pozostaną w Zabrzu.

Wielu myślało, że sam mecz natomiast będzie lekki, łatwy i przyjemny. Wszak do „ jaskini lwa” przyjeżdża drużyna jeszcze niedawno drugoligowa w składzie, której nazwiska zawodników przeciętnemu kibicowi mówią niewiele lub zupełnie nic. Jak wyglądał mecz, jaki miał przebieg i jakim zakończył się rezultatem doskonale wiemy. Co przede wszystkim rzuciło się w oczy to podejście niektórych zawodników do meczu z naciskiem na niektórych, których potencjał piłkarski jest znacznie wyższy niż prezentowane umiejętności od dawna.

Nasz „Papierowy Tygrys” Roman Gergel wyszedł do gry jak za karę. Od dłuższego czasu nie prezentuje niczego, co mogłoby wpłynąć pozytywnie na grę drużyny. Roman ma marzenia i jak stwierdził niczego nie może zrobić by z nich zrezygnować. Szkoda tylko, że swoją grą nie pomaga marzeniom by solidnie zapracować na lukratywny kontrakt w innym klubie. Dla dobra drużyny Gergel powinien odejść i to jak najszybciej. Zamknąć rozdział w klubie, w którym się wypromował i był czas, że solidnie zapracował na miano wyróżniającego się zawodnika w polskiej ekstraklasie.

Jeżeli podobne marzenia mają w Górniku inni koledzy Romana też trzeba im na to pozwolić i może należało uczynić to znacznie wcześniej. Zwolnione miejsca zajmą inni zawodnicy przy kontraktach, jakie mają sfochowani chłopcy na pewno chętni do gry się znajdą. To nie jest do końca tak, że nikt nie chce przyjść do Górnika. Bez czystej i wyrazistej atmosfery w szatni gdzie wszyscy mają jeden cel ekstraklasa, będzie bardzo trudno o realizację celu. Kolejna kwestia to brak jakości w formacji ataku, ale o tym już od lat dzieci w przedszkolach wraz z Jorgusiem wiedzą. Zarówno Skrzypczak jak i Urynowicz trzeba to uczciwie powiedzieć nie nadają się do gry na zapleczu ekstraklasy. Zbyt mały zasób umiejętności nawet jak na I ligę. Mimo iż ich subiektywna ocena jest inna czas chyba poszukać już dzisiaj dobrych miejsc na wypożyczenie. Cóż z tego, że figurują w „Skarbie Kibica” w rubryce napastnicy, gdy roli tej nie spełniają a Szymon w tym zakresie jest recydywistą. Pozostali boczni obrońcy, a raczej ich brak.

Matuszek na prawej obronie to nieporozumienie, owszem ambicji i znajomości elementów sztuk walki zapewne odmówić mu nie można, ale to za mało jak na I ligę. Mam też wrażenie, że Rafał Kurzawa znacznie lepiej zaprezentowałby się w tej chwili nominalnej pozycji pomocnika. Drużyna bezwzględnie wymaga wzmocnień i jeszcze raz wzmocnień. Sam Igor Angulo problemów nie rozwiąże nawet, jeżeli zacznie strzelać bramki seryjnie (oby tak wreszcie było).

Tyle luźnych uwag kibica, bo nasz trener zapewne wie to znacznie lepiej. Trener, którego cenię, szanuję, życzę mu jak najlepiej i wielu udanych lat w Górniku. Niestety, nie mogę jednak póki, co podzielić opinii Pan Prezydent by z radością patrzeć w przyszłość wierząc, że zespół, którym dysponuje Górnik ma ogromny potencjał.

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM ŻABOLA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments